Syn Britney Spears po raz pierwszy o relacji z mamą!
Wiadomo od dawna, że Britney Spears nie ma najlepszych relacji z synami i często powtarza, że z tego powodu bardzo cierpi. Wydawało się, że po uwolnieniu się z kurateli, gwiazda popu wróci do normalnego życia i znów będzie cieszyć się macierzyństwem, jednak nic z tego. Chłopcy nawet nie pojawili się na jej ślubie z Samem Asgharim.
O, wow! Tak teraz wyglądają synowie Britney Spears
Syn Britney Spears o relacji z mamą
Po raz pierwszy głos zabrał młodszy syn piosenkarki 15-letni Jayden. Dzięki temu mamy możliwość poznania opinii drugiej strony.
Jaden wyznał, że więź z mamą „może się naprawić z czasem, ale zajmie dużo czasu i wysiłku”.
Jestem przekonany, że nasze relacje mogą zostać naprawione. To po prostu zajmie dużo czasu i wymaga wysiłku. Chcę tylko, aby poprawił się jej stan psychiczny. Kiedy się poprawi, naprawdę chcę ją znowu zobaczyć – zapewnia 15-letni Jaydan w telewizji ITV News.
Britney Spears z dziećmi w Disneylandzie. Synowie nie chcą zdjęć z mamą
Następnie wspomina dzieciństwo. Uważa, że Spears poświęcała mu więcej czasu, niż starszemu bratu, 16-letniemu Seanowi Prestonowi:
Myślę, że mama miała problem z poświęcaniem nam obu uwagi i okazywaniem nam jednakowej miłości. Nie sądzę, by okazała jej wystarczająco dużo Prestonowi. Czuję się z tym naprawdę źle. Obaj mierzyliśmy się w przeszłości z dużą presją, ale teraz znaleźliśmy się w bezpiecznym miejscu i możemy przeanalizować wszystkie emocjonalne traumy, przez które przeszliśmy i nasz stan psychiczny może się polepszyć – tłumaczy.
OMG! Britney Spears pokazała SYNÓW. Już dawno przerośli mamę
Britney Spears natychmiast odpowiedziała na wywiad syna. Opublikowała oświadczenie na swoim Instagramie, w którym przyznaje, że “zawiodłam jako matka”:
Będę przesyłać ci całą miłość świata każdego dnia mojego życia. Miłość do moich dzieci nie ma granic i bardzo mnie smuci, gdy słyszę jego (Jaydena – red.) krzyk, że jako matka nie spełniłem jego oczekiwań… Może faktycznie pewnego dnia spotkamy się twarzą w twarz i otwarcie o tym porozmawiamy!!! Może drogi synu wytłumaczysz mi, czemu moja rodzina miałaby robić coś takiego, komukolwiek!!! (…) Psss jeśli naprawdę myślisz, że to, co zrobili mi babcia i dziadek było w porządku, a nawet twierdzisz, że nie są złymi ludźmi… to zawiodłam jako matka – zakończyła Britney.



Ie taka ona znowu niezrownowazona. Bardzo mądry komentarz mu napisała. Jako młoda dziewczyna wepchana przez rodziców solą do show-biznesu żeby zarabiała na nich, na swojego byłego i na och wspólne dzieci. Żadne z nich nie miało problemu z tym żeby koncertowała i cały czas zarabiała pieniądze, była ubezwłasnowolniona ale ciagle pracowała, w przeciwieństwie to tych którzy z jej pracy wygodnie żyli i ograniczali jej prawa. Niech mi ktoś wytłumaczy jak troszczący się rodzice zarówno jej jak i ojciec ich wspólny dzieci nie mieli problemu z tym ze kobieta która jest według nich na tyle niestabilna psychicznie ze musi żyć pod kuratela i to tych którzy z tego czerpali zyski ciagle pracowała na pełnych obrotach? Gdyby mona córka miała problemu psychiczne to zadbałabym o jej zdrowie, i nos pozwoliła jej pracować dopóki fo tego zdrowia nie wróci. Utrzymywałabym moje dziecko w potrzebie a nie żyła z jej ciężkiej pracy równocześnie uzasadniając ze jest chora psychicznie i nie może zajmować się dziećmi. Dobrze ze mogła ciagle na te swoje dzieci pracować, bo z czego by inaczej żyły?