To Mucha zabrała do sądu na rozprawę ze Smaszcz. Wszyscy zdziwieni tym, co robiła
Dziś miała miejsce kolejne rozprawa sądowa Anny Muchy i Pauliny Smaszcz. Żadna z pań widocznie nie zamierza szybko ustąpić. Uwagę zwróciło jednak coś zupełnie innego. Szok, co Mucha zabrała ze sobą do sądu.
Spór między Anną Muchą a Pauliną Smaszcz
Konflikt między Anną Muchą a Pauliną Smaszcz ma swoje korzenie w 2023 roku. Iskrą zapalną stało się upublicznienie przez Smaszcz, znaną jako “kobieta petarda”, fragmentu wezwania sądowego. Dokument ten dotyczył sporu z Maciejem Kurzajewskim i Katarzyną Cichopek. Wśród danych ujawnionych w sieci znalazła się lista świadków wraz z ich adresami. To bezpośrednio naruszyło prywatność Anny Muchy, której miejsce zamieszkania stało się publicznie znane niepowołanym osobom. W rezultacie aktorka skierowała sprawę do sądu.
W marcu serwis Party ogłosił, że Mucha odniosła sukces w procesie. Okazało się jednak, że był to wyrok nakazowy (wydany bez udziału stron), który automatycznie utracił moc po wniesieniu sprzeciwu przez jedną ze stron. Nastąpiła publiczna eskalacja sporu.
ZOBACZ TAKŻE: Awantura w podcaście Wojewódzkiego. Mucha nie wytrzymała po pytaniach o ślub Cichopek
Smaszcz nie pojawiła się na rozprawie
Celebrytki wdawały się w ostrą wymianę zdań w mediach, publikując prawnicze pisma i wzajemnie zarzucając sobie mijanie się z prawdą. Smaszcz posunęła się nawet do sugestii, że sama planuje pozwać Muchę.
Kolejna odsłona procesu miała miejsce w połowie października. Na sali obecna była Anna Mucha z partnerem Jakubem Wonsem i pełnomocnikiem. Paulina Smaszcz nie przybyła. Kluczowym momentem było odrzucenie przez aktorkę propozycji ugody, którą złożył prawnik nieobecnej Smaszcz. Wyrok nie zapadł, a sąd odroczył sprawę, wyznaczając następną rozprawę na 27 listopada.
ZOBACZ TAKŻE: Okładka w „Playboyu”, rozstanie i billboard. Anna Mucha rozlicza Wojewódzkiego po latach
Anna Mucha z zaskakującym przedmiotem w sądzie
Zgodnie z planem, w czwartek odbyła się kolejna odsłona procesu sądowego między Anną Muchą a Pauliną Smaszcz. Na rozprawie pojawiła się Anna Mucha w towarzystwie swojego partnera. Paulina Smaszcz, podobnie jak wcześniej, była nieobecna, reprezentowana przez adwokata. Wydarzenie to tradycyjnie przyciągnęło uwagę paparazzi. Tego dnia Mucha zaprezentowała się w ciemnym, prążkowanym garniturze o modnym, oversize’owym kroju. Całość dopełniały masywne czarne buty na wysokim obcasie, a także długi, jasny szal, płaszcz i torebka.
Paparazzi uchwycili również nietypowy przedmiot w dłoni Muchy na tę okazję. Gwiazda bowiem trzymała w ręku… książkę. A dokładnie thriller “”Podejrzany X. Pochodna zbrodni” autorstwa Keigo Higashino. Wygląda na to, że aktorka postanowiła zabić czas w oczekiwaniu na rozprawę i według relacji mediów, w skupieniu czytała.
ZOBACZ TAKŻE: Maserak wraca do zwycięstwa z Muchą: „Anka jest dobrym strategiem”. To dlatego zdobyli kryształową kulę?


Ilu jeszcze ludziom ta chora kobieta uprzykrzy zycie!!
Powinna dostac taka kare ,zeby sie jej odechcialo wszystkiego!