Tom Cruise miał wypadek na motocyklu
Tom Cruise o mały włos, a mógłby stracić życie.
Wczorajszego popołudnia aktor wybrał się na przejażdżkę swoim motocyklem DUCATI. Jak podają naoczni świadkowie, gwiazdor musiał nagle zahamować, żeby uniknął uderzenia w samochód.
Niestety zbyt nagły skręt spowodował, że pojazd wywrócił się i prześliznął kilkanaście metrów. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Cruise odmówił pojechania do szpitala. Twierdził, że nic mu nie jest i ma tylko kilka zadrapań i siniaków.
“Cruise odmówił pojechania do szpitala” – gratuluje znajomości gramatyki języka polskiego kozaku!!!
lubie go…
Fajny z niego facet, on jest scjentologiem, ja katoliczką, a Madonna kabalistką, no i co?????
Zabił się na śmierć? Nie. To szkoda!
ffortaleza08-03-10, 12:16, Ocena: 0 +/- cytuj | zobacz moje komentarze i profilPokaż komentarzbracia scjentolodzy napewno udzielili pierwszej pomocy i wystawili za to ogromny rachunek 😉 Dobrze napisane .
ffortaleza, 08-03-10, 12:16 napisał(a):bracia scjentolodzy napewno udzielili pierwszej pomocy i wystawili za to ogromny rachunek ;)hahah racja
szkoda mi go
bracia scjentolodzy napewno udzielili pierwszej pomocy i wystawili za to ogromny rachunek 😉
gość, 08-03-10, 10:52 napisał(a):no normalnie mission impossible :PAle dobrze że mu nic sie na szczęście nie stało :)Na mission śmigał Triumphem ,tak dla jasności 😉
no normalnie mission impossible :PAle dobrze że mu nic sie na szczęście nie stało 🙂
To dobrze,że jest cały i zdrowy
szkoda mi go on calkowicie jakby rozum stracil opetany moze jest:D zycze powrotu do zdrowa zarowno fizycznego jak i psychicznego:)
On odmówił dlatego, że jest scientologiem.
dobrze,ze nic sie nie stalo