Tylko u nas! Martyna Wojciechowska rozlicza Martę Nawrocką. Mocne słowa po roku kadencji
Już niedługo mija rok, od kiedy Karol i Marta Nawroccy sprawują funkcję Pary Prezydenckiej. Teraz Martyna Wojciechowska postanowiła podsumować Pierwszą Damę. Nie hamowała się w słowach.
Mija prawie rok od kadencji Karola i Marty Nawrockich
Odkąd Karol Nawrocki objął urząd Prezydenta RP, jego żona Marta szybko przyciągnęła uwagę mediów, redefiniując dotychczasową rolę Pierwszej Damy. Od początku kadencji udowadnia, że jej misja wykracza daleko poza ramy oficjalnego protokołu i reprezentacyjnych uroczystości, co potwierdziła m.in. powołaniem do życia własnej fundacji.
Ta autorska inicjatywa, skupiona na wspieraniu projektów edukacyjnych, kulturalnych i charytatywnych, stała się dla niej narzędziem do niesienia realnej pomocy osobom najbardziej potrzebującym i aktywnego angażowania się w sprawy społeczne.
Marta Nawrocka nie zwalnia tempa
Marta Nawrocka na dobre zaistniała w świadomości publicznej podczas kampanii prezydenckiej swojego męża, wiernie towarzysząc mu na każdym etapie przedwyborczych zmagań. Już wtedy zapowiadała, że po wygranej nie zamierza ograniczać się do roli reprezentacyjnej, lecz skupi się na autorskich projektach społecznych, co obecnie z powodzeniem realizuje. W tamtym okresie media opisywały ją głównie przez pryzmat życia rodzinnego jako oddaną matkę trójki dzieci: Katarzyny, Antoniego oraz Daniela – syna z poprzedniego związku, którego Karol Nawrocki adoptował.
Warto jednak pamiętać o jej solidnym zapleczu zawodowym i edukacyjnym; Pierwsza Dama jest absolwentką prawa i administracji na Uniwersytecie Gdańskim. Zanim podjęła nowe obowiązki państwowe, przez ponad 17 lat służyła jako funkcjonariuszka w Służbie Celnej oraz Krajowej Administracji Skarbowej. Pracując na stanowisku młodszego eksperta w KAS, na co dzień stawiała czoła poważnym wyzwaniom, zajmując się m.in. zwalczaniem nielegalnego hazardu, ochroną własności intelektualnej oraz kontrolą rynku tytoniowego i naftowego.
Martyna Wojciechowska o Marcie Nawrockiej
Martyna Wojciechowska zorganizowała premierę swojej książki “Przesunąć horyzont. 20 lat później”. W rozmowie z Jakubem Szewczykiem z portalu “Kozaczek.pl” opowiedziała o wstrząsających chwilach na Mount Evereście. Odniosła się również do pierwszego roku kadencji Marty Nawrockiej.
Pierwsza Dama mówi, wypowiada się na różne tematy i to jest zdecydowana zmiana, którą wszyscy czujemy. Jest dużo bardziej obecna w życiu publicznym, ale myślę, że jeszcze szuka swojej drogi i to jest naturalne, każdy z nas jej szuka, więc trzymam kciuki, za to żeby pamiętała o nas kobietach, żeby pamiętała, jak wiele szklanych sufitów i ona musiała przebić, nie wątpię, jak wiele każda z nas musi przebić każdego dnia – mówi Martyna Wojciechowska.
Przy okazji wspomnienia o sile kobiet, Wojciechowska stwierdziła, że jej nowa powieść opowiada właśnie o przełamywaniu barier.
O tym też w książce “Przesunąć horyzont. 20 lat później” o tych szklanych sufitach, na które natrafiałam i o wielkiej mojej życzliwości i wsparciu dla kobiet, którą dedykuję wszystkim kobietom, które czasem czują się niewystarczające, bo świat nam mówi, że jesteśmy niewystarczające, a my wierzmy w to, że stać nas na więcej niż świat nam mówi i niż myślimy, że nas stać – skwitowała Wojciechowska.
Poniżej cała rozmowa z Martyną Wojciechowską:




