Tylko u nas! Wzruszające do łez wspomnienie Tomasza Jakubiaka. Przemek Klima pęka na wizji
W 2025 roku z tego świata odszedł Tomasz Jakubiak. Jego śmierć była ogromnym wstrząsem dla wszystkich. Teraz w rozmowie z Kozaczek.pl przy okazji zbliżającej się pierwszej rocznicy śmierci kucharza, Przemek Klima podzielił się wzruszającym wyznaniem.
Odejście Tomka Jakubiaka
Tomasz Jakubiak był dla Polaków kimś więcej niż kucharzem – to symbol niewyczerpanej energii i pasji, którymi przez lata dzielił się z widzami. Jego autentyczność sprawiła, że pokochały go miliony, a jako juror w „MasterChef Junior” stał się mentorem dla najmłodszych, ucząc ich nie tylko gotowania, ale i radości z życia.
Niestety, w 2024 roku media obiegła wstrząsająca wiadomość o jego walce z rzadkim, niezwykle agresywnym nowotworem układu pokarmowego. Mimo dramatycznej diagnozy i przerzutów do kości, Tomek nie stracił swojego ducha. Do samego końca pozostawał w kontakcie z fanami, pokazując, że nawet w najtrudniejszych chwilach można zachować godność i optymizm, które stały się jego najtrwalszym dziedzictwem.
Jakubiak zostawił w żałobie żonę i synka
Choć Tomasz Jakubiak walczył z ogromną determinacją, choroba okazała się silniejsza. Kucharz odszedł 30 kwietnia 2025 roku, a niespełna dwa tygodnie później, 13 maja, odbyło się jego ostatnie pożegnanie na Cmentarzu Północnym w Warszawie. Śmierć tak pełnego pasji człowieka była ogromnym ciosem dla całej opinii publicznej, jednak najdotkliwsza strata dotknęła jego najbliższych.
Tomasz pozostawił pogrążoną w żałobie żonę Anastazję oraz osierocił 5-letniego synka. Dla wdowy ostatnie miesiące były czasem bolesnego mierzenia się z nową rzeczywistością, a minione święta – jak sama przyznała – były dla niej najtrudniejszą próbą w życiu.
Te święta mogą być inne. Cichsze, trudniejsze. Życzę wam tyle spokoju, ile jesteście wstanie unieść, w łagodności dla siebie. Świąt bez presji, z miejscem na tęsknotę i nadzieję, nawet najmniejszą. Czasu na celebrację miłości, która jest wieczna, nawet jeżeli nie ma obok naszej ukochanej osoby. Życzę Wam i sobie, aby iść w stronę życia i mieć odwagę cieszyć się każdym dniem. Bądźmy dla siebie dobrzy. Zdrowia, bliskości i spełnienia – napisała Anastazja.
Śmierć Jakubiaka była wstrząsem nie tylko dla rodziny, ale również dla przyjaciół. Przemek Klima w rozmowie z nami zdradził, co łączyło go z Jakubiakiem.
Przemek Klima wspomina Tomasza Jakubiaka
Na planie 15. edycji “MasterChefa” nie mogło zabraknąć oczywiście jurorów. Już niedługo będzie miała miejsce również pierwsza rocznica śmierci Tomasza Jakubiaka. Reporter portalu Kozaczek.pl zapytał Przemka Klimę, w jaki relacjach był z Tomkiem.
Okazuje się, że kucharze doskonale się znali, a pamięć o nim wciąż pozostaje żywa.
Wiesz, co ja Tomka znam wiele lat, bo mieszkałem wiele lat w Warszawie. 12 lat mieszkałem w Warszawie i znaliśmy się z młodszych czasów. Spędzaliśmy ze sobą czas. Tak, więc osoba niesamowita, z dużą pasją. Do ludzi z uśmiechem, z radością, z tym jego głośnym śmiechem, każdy go znał. Kochający życie, kochający ludzi. Może z nami nie ma go fizycznie, ale z nami zawsze będzie. Tak do tego podchodzę, dla osoby, która się utożsamia z MasterChefem, bo była wiele lat z nami, jest z nami cały czas, ja dalej przy tym jestem. Pamiętamy i to historia, która nigdy nie zniknie – wyznał nam Przemek Klima.
Cała rozmowa z Przemkiem Klimą poniżej:




