Victoria Beckham: Bycie pracującą mamą jest ciężkie
Kolejna mama po Ivance Trump planuje niemal natychmiastowy powrót do pracy po urodzeniu dziecka.
Czytaj więcej: Ivanka Trump bierze tylko dwa tygodnie macierzyńskiego
Victoria Beckham ma zaplanowane cięcie cesarskie na początek lipca, ale zamierza pozwolić sobie tylko na tyle wypoczynku, ile niezbędnie konieczne.
Interesy naglą, pieniądze same się nie zarobią.
– Urlop macierzyński? A co to takiego? – mówi magazynowi Glamour. – Pracowałam niezwykle ciężko, więc jestem przygotowana na kolejny sezon. Bycie pracującą mamą jest ciężkie – myślę, że kobiety mnie zrozumieją, gdy powiem, że to jak żonglowanie szklanymi kulkami. Mój mąż i moje dzieci zawsze będą dla mnie priorytetem. To jednak, czym zajmuję się zawodowo, nie postrzegam jako pracy – to moja pasja.

Już się nie mogę doczekać tej maleńkiej dziewuszki:::))))))))
CÓRECZKA VICTORII BEDZIE NAJPIĘKNIEJSZĄ I NAJMODNIEJSZĄ DZIEWCZYNKĄ ŚWIATA!!::))))
NAJPIĘKNIEJSZA KOBIETA NA TEJ NASZEJ ZIEMI::)))I LOVE YOU VICTORIA
ALE MA BOSKĄ TOREBKĘ!!!!!!!!!!!!
piękna jest ideał!
Kobieta z klasą. Kocham patrzeć na jej buty 😉
gość, 09-06-11, 14:59 napisał(a):gość, 09-06-11, 14:52 napisał(a):jak mozna nazwac ciezka praca swoja pasje. Tacy ludzie nie wiedza na czym polega tak naprawde ciezka praca…. niech idzie porobi troche w polu,na budowie itp. to dowie sie czym tak naprawde jest ciezka praca,po ktorej trzeba gotowac,prac,sprzatac itd.100% smutnej prawdy, zgadzam się z Tobą co do słowa, pozdrawiam :)“Pracuje”dlatego ze chce, nikt jej do tego nie zmusza. Nie ma innych obowiazkow (oprocz macierzynskich), nie ma klopotow materialnych, finansowych. Po prostu zajmuje swoj wolny czas robiac to co ja interesuje…. ciuchy. A co do kreatywnosci to juz inna bajka. Przypuszczam, ze wiele kobiet chcialaby prowadzic taki styl zycia. Dlatego wcale mi nie zal ”przepracowanej” pani Beckham, niech pracuje dzien i noc, pomnozy swoja fortune o jeszcze wieksze pieniadze i bedzie jeszcze bardziej bogata, szczesliwa, spelniona kobieta.
gość, 09-06-11, 18:08 napisał(a):Dla mnie to jest ideał jesli chodzi o dobór ciuchów ,dodatków.Po prostu ma idealny gust i naprawde mozna sie na niej wzorowac.To tez dzieki jej wybrałam sobie ciuszki i stylizacje do konkursu na dreft.plDodaj jeszcze ze ten post to kryptoreklama dreft.pl
taa praca to idiotka , ona nie wie nic o pracy!!truskawki zbierała , sprzątała u ludzi, pracowala latem w spozywczym , durna zepsuta idiotka
gość, 10-06-11, 03:03 napisał(a):pieprzysz – czas musi poświęcać, pilnować grafika, podróżować – to jest pracasam pieprzysz analfabeto jebany GRAFIKU tępaku, a nie grafika! Jaki MATOŁ!
pieprzysz – czas musi poświęcać, pilnować grafika, podróżować – to jest praca
Pasja to nie praca i takie sa fakty, zwłaszcza, że pani Victoria o szyciu pewnie bladego pojęcia nie ma, o szkicowaniu i projektach pewnie też nie. Tak jak ktoś na dole napisał “pieniądz robi pieniądz” Na rynku istnieją ludzie, którzy zajmują się ”rozmnażaniem” kapitału, inwestycjami w spółki, giełde, nieruchomości etc. Ludzie mający pomysł, wiedze i doświadczenie, które wykorzystują do pomnażania kapitału ludzi już majetnych oraz do zarobku własnego. Powracając do pasji Victorii, nie sądze by osobiście szkicowała, ani by umiała uszyć chociaż najprostszą sukienkę, nie sądzę by zajmowała się także rachunkami i finansami, umowami oraz strategią promocyjną poza tym, że użycza własny wizerunek i nazwisko. A projekty pewnie również powstają dzięki jej wyobraźni w połączeniu z fachowcami, którzy naszkicują, dobiorą właściwy materiał do kroju, uszyją etc. Gdyby kazać jej od podstaw naszkicować, dobrać wymiary, tkanine i uszyć byle kiecke to niewiedziała by pewnie w co ręce włożyć. Przykre, ale prawdziwe.
wygląda jak szkielet a ma wielki brzuch, jakoś inaczej wyglądała w poprzednich ciążach, moze faktycznie urodzi je surogatka??
Pięknie wygląda !!!!
pewnie to nie ona urodzi to dziecko, tylko tak udaja. Urodzi je surogatka
gość, 09-06-11, 13:07 napisał(a):Nie rozumiem mody na planowane cesarskie cięcia. Przecież to jest poważna operacja! Sama miałam cesarkę i wspominam ją jako koszmar! O wiele bardziej wolałabym rodzić naturalnie. Wbrew pozorom taka ingerencja w ciało wcale nie jest łatwiejszą drogą.A ja nie rozumiem braku zrozumienia dla kobiet, które wybierają cesarskie cięcie. Ja z kolei poród naturalny wspominam jako koszmar. Ból jakiego doświadczyłam zniszczył mi życie, zniszczył moją relację z dzieckiem i wywołał ciężką depresję. Teraz znów jestem w ciąży i będę mieć cesarkę, ze względu na słabą odporność na ból. I zgadzam się, to jest ingerencja w ciało i ma wiele wad, ale czasami wybierasz między wiekszym a mniejszym złem, a to akurat jest dla mnie mniejsze zło, niż naturalny poród.
gość, 09-06-11, 10:33 napisał(a):;DDDD haha sie usmialamkuzwa, wyslac nieroba do fabryki na tasme, to pojmnie, NA CZYM POLEGA PRAWDZIWA PRACATak jak to robi twoja matka imigrantka albo ty, co? Wlasnie pelno widze takich, sily maja jak dwoch wielkich facetow, a zawziete to na smierc i zycie, prawie ze sie bija o to zeby byc na tej tasmie nie krocej niz 12 godzin, 7 dni w tygodniu. Tylko nie potrafia zrozumiec jednego, to ze sie podlizuja wlascicielowi i zrobia dane im zamowienie kilka razy szybciej niz ludzie innej narodowosci pracujacy w tej samej fabryce, to im to wcale nie sprzyja, bo potem nie maja pracy na pozniej. I potem znowu sie kloca czemu maja malo godzin (i nikogo nie obchodzi ich jazgocenie i tak) w kolko… No coz nie maja na tyle inteligencji, zeby to pojac. Ludzie prowadzacy wlasna firme wcale nie leza i patrza jak im na koncie rosnie, oni ciezko pracuja, sa zagonieni, musza wszystko zorganizowac, wiedziec jakie polecenia wydac, bo przeciez sami nie moga wszystkiego zrobic jak firma jest duza, mysla i analizuja to jest o wiele bardziej skomplikowane niz robienie dzien w dzien tej samej czynnosci przez kilkanascie godzin.
gość, 09-06-11, 19:14 napisał(a):gość, 09-06-11, 13:07 napisał(a):Nie rozumiem mody na planowane cesarskie cięcia. Przecież to jest poważna operacja! Sama miałam cesarkę i wspominam ją jako koszmar! O wiele bardziej wolałabym rodzić naturalnie. Wbrew pozorom taka ingerencja w ciało wcale nie jest łatwiejszą drogą.A ja nie rozumiem braku zrozumienia dla kobiet, które wybierają cesarskie cięcie. Ja z kolei poród naturalny wspominam jako koszmar. Ból jakiego doświadczyłam zniszczył mi życie, zniszczył moją relację z dzieckiem i wywołał ciężką depresję. Teraz znów jestem w ciąży i będę mieć cesarkę, ze względu na słabą odporność na ból. I zgadzam się, to jest ingerencja w ciało i ma wiele wad, ale czasami wybierasz między wiekszym a mniejszym złem, a to akurat jest dla mnie mniejsze zło, niż naturalny poród. Licytacja niczego nie zmieni bo i naturalny i cesarka bedzie bolec. Rozwiazanie? Nie miec dzieci i po klopocie ;)A tak na serio, odkladajac na bok bol, cesarka jest uznawana za powazna operacje, szwy nie wychodza przez 8 tygodni. Sama mysl przywoluje ciarki. A co VB – my nie wiemy czy robi cesarke czy nie, nie sadze ze by sie spowiadala z tego wiec nie wierzcie plotkom.
gość, 09-06-11, 15:37 napisał(a):Kopanie rowów, budowanie, żniwa to są ciężkie zajęcia. Ona ma sztab opiekunek, masażystów i fryzjerów na każde zawołanie. Urodziła się w zamożnej rodzinie i ma to szczęście, że pustą lodówkę widziała tylko przy jej zakupie. Nie zżera mnie zazdrość. Ba, nawet ją lubię. Nie wywołuje skandali, co kilka lat rodzi dzieciątko, a jej perfumy (Signature) uwielbiam.Sorry, ale czy praca manualna jest jedyna jaka uznasz za ciezka? Bo w sumie jak trzeba to kazdy potrafi przeniesc wiadro piasku a nie kazdy potrafi ruszyc mozgiem.A co Viki – nikt nie powiedzial ze ciezko pracuje. Bycie pracujaca mama jest ciezkie – duza roznica. I smieszne jest dla mnie pojecie przecietnych osob w jaki sposob zyja “piekni i bogaci” – te ”sztaby” to w filmie zobaczylas czy na MTV i powtarzasz jakby byla prawda. Nie zaprzeczam ze pomoc pewnie ma, ale bez przesady. I osoba w jej pozycji, gdzie jej nazwisko zarabia kasa, ma bardzo duze zobowiazania wobec inwestorow itp. Byc zdziwila sie ile oni pracuja. Inaczej, ale pracuja.
gość, 09-06-11, 18:08 napisał(a):Dla mnie to jest ideał jesli chodzi o dobór ciuchów ,dodatków.Po prostu ma idealny gust i naprawde mozna sie na niej wzorowac.To tez dzieki jej wybrałam sobie ciuszki i stylizacje do konkursu na dreft.plJeśli doradzacie tak samo beznadziejnie jak posługujecie się językiem polskim, to wypad na Madagaskar!!
fajna kobietka 🙂
Dla mnie to jest ideał jesli chodzi o dobór ciuchów ,dodatków.Po prostu ma idealny gust i naprawde mozna sie na niej wzorowac.To tez dzieki jej wybrałam sobie ciuszki i stylizacje do konkursu na dreft.pl
gość, 09-06-11, 15:49 napisał(a):Ludzie, do jakiej PRACY???O jakiej pracy jest mowa w jej przypadku czy tej całej Ivanki???:OTę zabawę nazywacie PRACĄ???owszem, jeżdzi po świecie i załatwia różne interesy i zawsze musi dobrze wyglądać. A co ty nazywasz pracą? Mycie podłóg?
niech to powie tym polskich krowom które jak są zaciążone to tylko w domu zalegają i się obżerają
gość, 09-06-11, 16:09 napisał(a):Oj ciezkie ma zycie ,kasy ma w brud i jeszcze smie narzekac!!$!!!! kasa,kasa kasa chora celebrytka do psychoterapeuty to tez madne u celebrytow
gość, 09-06-11, 12:09 napisał(a):biedna zapracowana haha wypluwa dzieci przez cesarke bo po co rodzic naturalnie zmęczyła by się księżniczka biedne tylko sa wychowują się z obcymi ludzimi a mamunie widują w telewizji A Ty taka mamunia, że zamiast dzieckiem się zajmować to na kozaczku siedzisz.
gość, 09-06-11, 15:37 napisał(a):Kopanie rowów, budowanie, żniwa to są ciężkie zajęcia. Ona ma sztab opiekunek, masażystów i fryzjerów na każde zawołanie. Urodziła się w zamożnej rodzinie i ma to szczęście, że pustą lodówkę widziała tylko przy jej zakupie. Nie zżera mnie zazdrość. Ba, nawet ją lubię. Nie wywołuje skandali, co kilka lat rodzi dzieciątko, a jej perfumy (Signature) uwielbiam.no akurat kase to ona ma dzięki występom w Spice Girls no i dzięki stworzeniu marki Beckham, z rodziny biednej nie jest, ale bez przesady, nie żyje na ich koszt
Oj ciezkie ma zycie ,kasy ma w brud i jeszcze smie narzekac!!!!!!
jak mozna nazwac ciezka praca swoja pasje. Tacy ludzie nie wiedza na czym polega tak naprawde ciezka praca…. niech idzie porobi troche w polu,na budowie itp. to dowie sie czym tak naprawde jest ciezka praca,po ktorej trzeba gotowac,prac,sprzatac itd.
I dobrze, Victoria wie co robi!
Ludzie, do jakiej PRACY???O jakiej pracy jest mowa w jej przypadku czy tej całej Ivanki???:OTę zabawę nazywacie PRACĄ???
Coz a po co niby ma brac maciezynski-w koncu nianie wyrecza ja w nocnym wstawaniau, karmieniu, przewijaniu,nianczeniu i spacerowaniu-ona bedzie mogla poswiecic sie projektowaniu, wiec o co chodzi-robi z siebie cierpietnice lub tez superkobeite, ktora od razu po urodzeniu jest w stanie i pracowac i zajmowac sie dzieckiem?Przeciez dobrze wiemy jak wyglada zycie takich bogaczy, nie czarujmy sie ze takie czynnosci jak gotowanie, sprzatanie etc.wykonuja sami.
gość, 09-06-11, 14:52 napisał(a):jak mozna nazwac ciezka praca swoja pasje. Tacy ludzie nie wiedza na czym polega tak naprawde ciezka praca…. niech idzie porobi troche w polu,na budowie itp. to dowie sie czym tak naprawde jest ciezka praca,po ktorej trzeba gotowac,prac,sprzatac itd.100% smutnej prawdy, zgadzam się z Tobą co do słowa, pozdrawiam 🙂
Kopanie rowów, budowanie, żniwa to są ciężkie zajęcia. Ona ma sztab opiekunek, masażystów i fryzjerów na każde zawołanie. Urodziła się w zamożnej rodzinie i ma to szczęście, że pustą lodówkę widziała tylko przy jej zakupie. Nie zżera mnie zazdrość. Ba, nawet ją lubię. Nie wywołuje skandali, co kilka lat rodzi dzieciątko, a jej perfumy (Signature) uwielbiam.
cięka praca hehe… w jej przypadku to brzmi śmiesznie. Z komentarzy poniżej wiem ze projektuje, ale jakos wielkiego sukcesu w tym kierunku nie odniosla. Prawda jest taka że gdyby nie slawny mąz o Victori juz dawno kazdy by zapomnial…
Nie wydaje mi się, żeby obowiązki zawodowe nagliły. Ona nie musi chodzić na 8 godzin do fabryki i martwić się o pieniądze. Ma ten komfort, że może pracować w domu albo nie pracować w ogóle, bo ma kasy jak lodu. Więc górnolotne gadanie o szybkim powrocie do pracy jest trochę bez sensu, bo syty głodnego nie zrozumie :/P.S. Nie mam dzieci i nieźle zarabiam 😉
ciężka praca??????? niech popracuje w Biedronce!!!!
Nie rozumiem mody na planowane cesarskie cięcia. Przecież to jest poważna operacja! Sama miałam cesarkę i wspominam ją jako koszmar! O wiele bardziej wolałabym rodzić naturalnie. Wbrew pozorom taka ingerencja w ciało wcale nie jest łatwiejszą drogą.
odkąd troche przytyła od razu wyładniała!!!!
gość, 09-06-11, 10:38 napisał(a):gość, 09-06-11, 10:34 napisał(a):gość, 09-06-11, 10:33 napisał(a):Mysle, ze robi wiecej, niz nam – szarym, zwyklym ludziom, ktorzy widza, tylko to, co serwuja nam media – sie wydaje. Dobrze napisane- pieniadze sam sie nie robia.oczywiscie ze nie, ale na utrzymanie zarabia jej maz.Ona od czasu do czasu zaprojektuje jakieś badziewie, gdzies sie pokaże, jakis wywiadzik, sesja. kurde, ale kobita TYRATu nie chodzi o utrzymanie. I nie jestes fer w twoim opisie – ona od czasu do czasu nie projektuje, tylko tworzy cala linie, na kazdy sezon. Najwidoczniej nie wiesz ile pracy wchodzi i plany, projekt i wykonanie lini. To ze wychodzi to 2-3 razy w roku, nie oznacza ze caly proces zajmuje tydzien. Jeszcze jedna bzdura, w kapitalizmie “pieniadz robi pieniadz”, wystarczy dobrze ulokowac te setki milionow dolarow, euro czy CHF i pilnowac zarzadcow kapitalu, zeby sie nie wyparowaly w ”przestrzeni”. Potem mozna oddawac sie swojej pasji, powolaniu czy ”pierdzeniu w jedwab”
a porszajac kwetie projektowania – to jaka ona ma szkole? Bo podejrzewam ze edukacje zakonczyla gdzies w okolicach szkoly sredniej
biedna zapracowana haha wypluwa dzieci przez cesarke bo po co rodzic naturalnie zmęczyła by się księżniczka biedne tylko sa wychowują się z obcymi ludzimi a mamunie widują w telewizji
Ile można mieć cesarek pod rząd?Wszystkie dzieci ma z cesarki?
a ona wie co to praca ? dobre hihih
czyli wraca do pasji, a nie do pracy
gość, 09-06-11, 11:10 napisał(a):“fajnie,że ona zajmuje się ”zawodowo” czymś o czym niewiele wie i nie ma wykształcenia, a ludzie latami studiują na Akademii Sztuk Pięknych by mieć dyplom z projektowania ubioru i móc wystartować w świecie mody.jaki z tego wniosek? LICZY SIĘ TYLKO KASA-…”WITAMY W REALNYM SWIECIE. TUtaj licza sie uklady i pieniadze. Talent mozesz miec, ale jak brak odpowiedniego zaplecza to nic ci po nim.
“Tu nie chodzi o utrzymanie. I nie jestes fer w twoim opisie – ona od czasu do czasu nie projektuje, tylko tworzy cala linie, na kazdy sezon. Najwidoczniej nie wiesz ile pracy wchodzi i plany, projekt i wykonanie lini. To ze wychodzi to 2-3 razy w roku, nie oznacza ze caly proces zajmuje tydzien.”nadal nie zmieniam zdania. Nawet jesli duzo projektuje, to nie jest to ciezka, codzienna praca, po kilkanascie godzin dziennie. I w sumie jej jedynie zajecie, bo w domu nie musi pracowac – ma sztab kucharek, sprzataczek, nianiek…Bywania tez nie zaliczam do pracy.Wiec niech nie wciska kitu naiwnym, ze tyra w pocie czola.
fajnie,że ona zajmuje się “zawodowo” czymś o czym niewiele wie i nie ma wykształcenia, a ludzie latami studiują na Akademii Sztuk Pięknych by mieć dyplom z projektowania ubioru i móc wystartować w świecie mody.jaki z tego wniosek? LICZY SIĘ TYLKO KASA- nic więcej, możesz być sobie nie wiem jak utalentowany, jak nie masz pieniędzy to zginiesz, a możesz być też niezbyt rozgarniętą,ale za to niezwykle próżną i nadambitną spicetą , mieć kupę kasy i jazdaaaaaaaaaa . interes się kręci.
gość, 09-06-11, 10:34 napisał(a):gość, 09-06-11, 10:33 napisał(a):Mysle, ze robi wiecej, niz nam – szarym, zwyklym ludziom, ktorzy widza, tylko to, co serwuja nam media – sie wydaje. Dobrze napisane- pieniadze sam sie nie robia.oczywiscie ze nie, ale na utrzymanie zarabia jej maz.Ona od czasu do czasu zaprojektuje jakieś badziewie, gdzies sie pokaże, jakis wywiadzik, sesja. kurde, ale kobita TYRATu nie chodzi o utrzymanie. I nie jestes fer w twoim opisie – ona od czasu do czasu nie projektuje, tylko tworzy cala linie, na kazdy sezon. Najwidoczniej nie wiesz ile pracy wchodzi i plany, projekt i wykonanie lini. To ze wychodzi to 2-3 razy w roku, nie oznacza ze caly proces zajmuje tydzien.
dzieci bardzo do niej podobne