Znikają ubrania zaprojektowane przez Winehouse

29 29

W październiku 2010 roku swoją premierę miała pierwsza kolekcja ubrań zaprojektowanych przez Amy Winehouse dla marki Fred Perry. Ciuszki utrzymane w stylu lat 50. sprzedawały się nieźle, ale prawdziwy boom nastąpił oczywiście w ostatnich dniach – po śmierci wokalistki.

Większość kolekcji zniknęła z internetu. Sporo rzeczy trafiło na portale aukcyjne, gdzie osiągają wysokie ceny.

Na popularnym portalu Asos można było wczoraj kupić jeszcze kilka rzeczy projektu Winehouse, między innymi charakterystyczne ołówkowe spódnice i koszulki polo.

W ostatnim wywiadzie, jakiego Amy udzieliła Harper’s Bazaar powiedziała, że są już gotowe trzy kolejne kolekcje dla marki.

Fred Perry nie wie jeszcze, co zrobi z zaprojektowanymi ubraniami. Firma zapowiada, że będzie w tej sprawie rozmawiać z rodziną i menedżmentem zmarłej artystki.

Więcej zdjęć znajdziecie tutaj.

\"\"

\"\"

\"\"

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

23 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

teraz nagle wszyscy się rzucili. sprzedaż płyt pewnie też poszła w górę.

Komercyjna lawina ruszyła, albo raczej żer hien cmentarnych. Czy aby nie za późno? Przecież te zabawki, które teraz sprzedają życia jej nie wrócą. Czy nie można było zareagować w porę zanim się wykończyła? A głupi kozak jeszcze reklamuje ten szubrawy proceder.

Najlepszy artysta to martwy artysta, bo najwięcej żydków wtedy może na nim zarobić.

Nie mogę tego zrozumieć . Coś się w tych strojach zmieniło? Teraz po śmierci Amy ludzie ujrzeli je w nowym ,lepszym świetle? Dla mnie takie ‘’bumy’’ na wszelkie towary związane z dopiero co zmarłą artystką są żałosne

Ludzie zbojkotujcie to komercyjne gówno. Rzuca mnie jak widzę ten cały pośmiertny marketing i cyrk. Jeszcze płytę z muzyką jestem w stanie zrozumieć, jeśli jest kupiona z potrzeby serca. Z MJ było to samo. Ja nie kupiłem nawet jednej płyty, bo to ewidentnie nie moja estetyka, ale szanuję go za jego wkład w muzykę.

Piękna “sputnica”. 😉

ludzie sa psychiczni ze dopiero po śmierci zauwazyl artystke z lepszej strony. to nie media zeruja na jej smierci tylko wszytskie osoby ktore kupuja jej rzeczy i daja zarabiac firmom na tym. ale jestescie glupi

a ja bardzo dobrze wiem, co zrobi, pewnie je sprzeda.

Prze$liczne ubrania;P

Ale śliczna ta różowo-grafitowa sukieneczka 😀

Świetne projekty:) Uwielbiam Amy

świetnie wygląda na ostatnim zdjęciu w spódniczce 🙂 sweterek też nie głupi mimo, że żadnym odkryciem nie jest.

śliczne ciuchy, lepsze od projektów Britney.

gość, 28-07-11, 09:41 napisał(a):I dobrze, że wycofali. Przynajmniej oni nie żerują na śmierci Amy.nic nie wycofali umiesz czytac, ubrania znikaja bo sie tak dobrze sprzedaja, a kolekcja napewo sie pojawi ,a “Fred Perry nie wie jeszcze, co zrobi z zaprojektowanymi ubraniami. Firma zapowiada, że będzie w tej sprawie rozmawiać z rodziną i menedżmentem zmarłej artystki. ” czyli da im tyle kasy ze sie zdecyduja to puscic w obieg

I dobrze, że wycofali. Przynajmniej oni nie żerują na śmierci Amy.

Ciuszki były super, szczególnie sukieneczki takie w stylu Perrego ..ale ceny nie na moją kieszeń;)

gość, 28-07-11, 10:00 napisał(a):BTW dla czego media nie mówiły o kolekcjach itp tylko o ćpaniu i skandalach – bo ja Ją tylko z tej strony znamMówiły. Słyszałam o jej kolekcjach wielokrotnie, a nie jestem jej fanką, która interesowała się szczególnie jej życiem. Najwyraźniej ciebie interesowały bardziej ćpanie i skandale, a wszystko inne omijałaś

BTW dla czego media nie mówiły o kolekcjach itp tylko o ćpaniu i skandalach – bo ja Ją tylko z tej strony znam

super sweterek, taki bym chciała, widziałam fote amy w nim ale nie wiedziałam, że to z jej kolekcji i że w ogóle jakąś ma

jesli juz mialyby trafic do sprzedazy to dochod z tejze powinien zasilic konto jakiejs organizacji cgarytatywnej. w innym wypadku byloby to nieetyczne.

trzeba przyznać że całkiem fajne ciuszki projektowała.

Powinni część zysku ze sprzedaży “pośmiertnych” kolekcji przekazać na konto jakiejś fundacji walczącej z narkomanią. Dla Amy jest już za późno, ale może innych da się jeszcze uratować.

Zaczęło się żerowanie na zmarłej Amy. Lepiej zarobią na niej po śmieci niż za życia. Smutna prawda.