Żona Karola Strasburgera zmarła na raka?
Wszystkich zaskoczyła wiadomość o śmierci żony Karola Strasburgera, Ireny. Media pisały, że kobieta zmarła po “krótkiej chorobie”. Czyżby?
Super Express sugeruje, że małżonka prezentera odeszła z powodu nowotworu, ale nikt, nawet osoby z bliskiego otoczenia pary, nie miały pojęcia o jej walce z chorobą. Jak się okazuje, heroicznej, bo pani Irena niemal do końca była aktywna i nie opowiadała o swoim stanie zdrowia.
– Widziałam ją miesiąc temu na przyjęciu u znajomych. Poruszała się o kuli, nic nie mi powiedziała, że ciężko choruje – mówi tabloidowi jej przyjaciółka, Lucyna Zapart. – Mówiła tylko, że bardzo boli ją kręgosłup. Jak zawsze wyglądała pięknie, nic nie wskazywało na to, że coś złego się dzieje. Ona taka była, nie chciała nikogo martwić.
Największym wsparciem był oczywiście mąż. Teraz przyjaciele martwią się o prowadzącego Familiadę.
– Była jego najbliższą rodziną. Nie mieli dzieci – mówią.

Dajcie spokoj tym ludziom…
nie pchala sie na swiecznik wiec nie rozumiem wlazenia z butami w ten temat i tyle w temacie. wszedzie sie te dziennikarzyny wcisna, az zal komentowac….
Dlaczego w Polsce tak trudno o skuteczne leczenie? Ponieważ leczy się mało skutecznymi metodami tradycyjnymi: chemioterapią i radioterapią. W krajach Europy Zachodniej, głównie Niemczech, oraz w Stanach Zjednoczonych, Japonii powszechne są również inne metody wspomagające leczenie onkologiczne – terapia hipertermii ogólnoustrojowej. Powinniśmy dążyć do rozpowszechniania nowych metod i wprowadzania ich do Polski.www.hipertermia-warszawa.pl
piekna i madra kobieta .szkoda .dobrze ze milczala bo inni gadaja
gość, 13-12-13, 13:23 napisał(a):gość, 13-12-13, 12:18 napisał(a):gość, 13-12-13, 11:49 napisał(a):Daliby już spokój z roztrząsaniem tej śmierci. To rodzinna sprawa. Ta pani nie była celebrytką ani politykiem, żeby rozpisywać się o tak prywatnych sprawach w brukowcach i to po jej śmierci, gdy nie może już się do tego ustosunkować.Do tego zamieszczają zdjęcia, na których wydać mocne ingerencje medycyny estetycznej, co naraża ją na niewybredne komentarze.Tak wyglądała więc jakie zdjęcia należy umieszczać?Mam nadzieje, że mąż się jakoś trzyma, straszne uczucie stracić najbliższą osobę….Nie umieszczać żadnych. nie pisać w ogóle, nie roztrząsać. To nie była osoba publiczna. Dać im spokój.Kradzione zdjęcia z domowego albumu to nie rozumiem gdzie widzisz problem.
gość, 13-12-13, 12:18 napisał(a):gość, 13-12-13, 11:49 napisał(a):Daliby już spokój z roztrząsaniem tej śmierci. To rodzinna sprawa. Ta pani nie była celebrytką ani politykiem, żeby rozpisywać się o tak prywatnych sprawach w brukowcach i to po jej śmierci, gdy nie może już się do tego ustosunkować.Do tego zamieszczają zdjęcia, na których wydać mocne ingerencje medycyny estetycznej, co naraża ją na niewybredne komentarze.Tak wyglądała więc jakie zdjęcia należy umieszczać?Mam nadzieje, że mąż się jakoś trzyma, straszne uczucie stracić najbliższą osobę….Nie umieszczać żadnych. nie pisać w ogóle, nie roztrząsać. To nie była osoba publiczna. Dać im spokój.
gość, 13-12-13, 11:49 napisał(a):Daliby już spokój z roztrząsaniem tej śmierci. To rodzinna sprawa. Ta pani nie była celebrytką ani politykiem, żeby rozpisywać się o tak prywatnych sprawach w brukowcach i to po jej śmierci, gdy nie może już się do tego ustosunkować.Do tego zamieszczają zdjęcia, na których wydać mocne ingerencje medycyny estetycznej, co naraża ją na niewybredne komentarze.Tak wyglądała więc jakie zdjęcia należy umieszczać?Mam nadzieje, że mąż się jakoś trzyma, straszne uczucie stracić najbliższą osobę….
Piękna kobieta i wspaniały mąż.Kondolencje dla męża.
Szkoda kobiety, r.i.p.
Daliby już spokój z roztrząsaniem tej śmierci. To rodzinna sprawa. Ta pani nie była celebrytką ani politykiem, żeby rozpisywać się o tak prywatnych sprawach w brukowcach i to po jej śmierci, gdy nie może już się do tego ustosunkować.Do tego zamieszczają zdjęcia, na których wydać mocne ingerencje medycyny estetycznej, co naraża ją na niewybredne komentarze.
“wyglądała pięknie” jak na fotografiach.