Mimo tego aktorka nie traciła nadziei, że pewnego dnia doczeka się swojego dziecka. Niestety do tego doszła jeszcze choroba, która powoduje poronienia:
Wkręciłam się w jogę na nowo i przez parę miesięcy praktykowałam codziennie, nawet po dwie godziny. Jednocześnie robiłam kolejne badania. Kupiliśmy z Andrzejem dom, remontowaliśmy go i pamiętam, jak moja pani doktor, wybitny endokrynolog Jolanta Skórska, powiedziała: Jeszcze zrobię ci ostatnie badanie, ostatnie. Chcę mieć 100 proc. pewności, zanim ci dam zielone światło na kolejną ciążę. Zrobiłyśmy to badanie i okazało się, że najprawdopodobniej mam zespół antyfosfolipidowy, który powoduje poronienia i może powodować ogromne trudności z zajściem w ciążę – wspomina.
Zosia Zborowska opowiedziała o porodzie: „To, co mogę poradzić, to żeby się nie drzeć”


Standard – dawno o niej nie pisali to wyskoczyła z czymś takim.
Jezu, ona jest tak nudna i żadna.
Ta Zośka wrona to jest stuknięta , nie lubię jej brzydka i wydaje mi się że nic w głowie nie ma poza tym robi jakieś głupie miny nie wiadomo do czego , głupie filmiki i zdjęcia nie przydatne nikomu a Wrona robi się taki sam, no ale cóż przebywa z nią no to jak może być inaczej żenada dla mnie
Nie wiem co powoduje młodymi celebrytkami, że za pieniądze sprzedają swoją intymność. Co trzeba mieć w głowie żeby ze swojej prywatności czynić publiczny pokaz. Co następnym razem pokażecie kiedy już mokre od mleka bluzki , noworodek przy piersi czy nagie zdjęcia brzucha w zaawansowanej ciąży staną się passe?