A. Jolie może stracić Paxa

zen28 zen28

Angelina Jolie jeszcze nie zdążyła nacieszyć się swoim najnowszym synkiem Paxem Thienem, a już na horyzoncie pojawiło się widmo biologicznej matki chłopca, która jest uzależniona od narkotyków i w każdej chwili może starać się odebrać swoje dziecko aktorce. Jakim prawem? Ano takim, że papiery adopcyjne podpisali dziadkowie malca, a nie matka.

Dziadkowie, podobnie jak ich córka, nie mieli pieniędzy na utrzymanie chłopca. Po porodzie zostawiono go w szpitalu, razem z 30-dolarowym rachunkiem, który nie został zapłacony. Zabrakło.

– Nasza córka jest uzależniona od heroiny. Jej życiem rządzą narkotyki. Kiedy dowie się, że bogata gwiazda filmowa adoptowała jej dziecko, będzie chciała zdobyć pieniądze i narobi kłopotów. Może nawet chcieć odebrać dziecko – twierdzi zmartwiony dziadek.

 
29 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pitta straci na pewno,rozum juz dawno straciła.

Rapsodias – wydaje mi się, że ona może nie zdawać sobie sprawy z tego ile może od nich dostać.

No Paris ma rację. Nie wiadomo ile zażąda. Przecież dzięki temu dziecku ta narkomanka może sie tak wzbogacić, że szok. A wiadomo że Angelina nie odpuści tak łatwo.

Ludzie uzależnieni są zdolni do wszystkiego, nawet do pozbawienia swojego dziecka radości z życia…

paxa nie straci prędzej straci pitta

Paris może nie, a może tak….. lepiej dla dziecka byłoby, żeby biologiczna matka nie narobiła kłopotów Jolie.

“nie zdążyła nacieszyć się najnowszym synkiem” – to brzmi jakby był supernową zabawką :-///

przecież sąd nie są takie głupie…nie przyznają praw do Paxa jakiejś matce narkomance, niż Angelinie która pozwoli mu żyć na poziomieBrangelna nie musi się o nic martiwć

Tylko oczywiście jak zawsze najbardziej na tym ucierpią dzieci, ale to chyba w dzisiejszych czasach staje się standardem (i mnie to przeraża). każdy sobie rzepke skrobie. oby mu było dobrze

OOOO mamuśka będzie skubać z Joli ile wlezie!

najpierw angelina krytykowała madonne a teraz dokładnie zrobiła to samo i adoptowała dziecko które ma rodzinę tak jakby nie było sierot na świecie

jesli ona est narkomanka to nie powinna miec prawa do dziecka…

Do wypowiedzi kitty_kat z dnia 27-03-07, 00:13 -> no nie wiem czy biologiczna matka zadowoli się paroma dolarami. Może być znacznie gorzej. Zarząda np pół miliona dolarów.

” gość 27-03-07, 05:54 ” o czym ty do mnie rozmawiasz, he? czytaj uwaznie co sie pisze, bo sama piszesz nie na temat …

angelinie się w głowie poprzewracałotempo tej ostatniej adopcji o tym świadczyona teraz to wazy pewnie ze 45 kgwięc jeśli nie narkotyki to co utrzymuje ją przy życiu ,i sprawia że ma tyle energiimoże ktos mi powie

Jakby załatwiając dokładnie sprawdziła i ogarnęła wszystko to by sie teraz nie musiała martwić. Zgadzam się z kitty_kat. Angelina nie ma się o co martwić da tej matce hajs na here i podpisze papiery i jeszcze ta matka bedzie zadowolona-bo ona mysli tylko o herze a nie o dziecku

szkoda. pewnie dzieciak już sie przyzwyczaił do niej

No i szykują się wielkie zmany i kłopoty na horyzoncie Angel…

porazka…

Ludzie lecą tylko na kase nawet kosztem własnego dziecka

angelina swego czasu tez brała heroinę,a teraz te zmiany nastrojów,chudnięcie nie powiedziałabym ze uwolniła sie od heroiny

Dziecka szkoda… :((((((((((((

Zabiłabym tę k…ę na miejscu…Przecież wiadomo że Angelina zapewni mu dostatnie życie…A ta łajza co mu zapewni?Chyba to że będzie przymierał głodem i jak mamusia sięgnie po narkotyki.:(

Angelina Jolie ma tyle kasy że już nic nie uratuje tego dziecka.

Taką ćpunke jak ta “matka” zadowoli kilka dolarow i od razu podpisze papiery … Angelina nie ma sie co martwic, wazne zeby nie dopuscila do tego zeby ta kobieta odebrala jej dziecko, bo to sie skonczy zle dla dziecka…

rapsodias i kitty_kat przecież Kozaczek nie napisał że matka się go zrzekła a z tego tekstu wynika że to dziadkowie bez wiedzy matki oddali chłopakai chyba naprawde nie wiesz czym jest uzależnienie od heroiny bo z niego się nie wychodzi od tak a z drugiej strony ciekawe ile dali jej rodzicom żeby oddali własnego wnuka

a biedny malec będzie miał ciekawe życie, a Brangolina na pewno zapewni dziecku lepsze warunki

Współczuję malcowi… taką batalię o niego mogą wszcząć. A biologiczna matka jak się go zrzekła to nie powinna mieć już nic do gadania. Tym bardziej, że jest uzależniona od heroiny.

Alez ona ma japate !!!I tak samo narabane w glowce !!!Porazka – to jej imie !!!