Alicja Bachleda-Curuś i polski miliarder. Niewiele osób wiedziało, co ich łączy
Alicja Bachleda-Curuś przed laty była w głośnym związku z Colinem Farrellem, o którym mówił cały świat. Jednak nie tylko ta relacja budzi wielkie emocje wśród jej fanów.
Alicja Bachleda-Curuś zrobiła imponującą karierę
Alicja Bachleda-Curuś to jedna z najpopularniejszych polskich aktorek robiących karierę poza krajem. Popularność zdobyła, gdy zagrała Zosię w głośnej filmowej adaptacji “Pana Tadeusza” w reżyserii Andrzej Wajdy. Ta rola otworzyła jej drzwi do dalszej kariery i udziału w kolejnych produkcjach zarówno w Polsce, jak i za granicą.
W życiu prywatnym głośno było zwłaszcza o jej relacji z hollywoodzkim aktorem Coline Farrellem. Para poznała się w 2008 roku, a rok później na świat przyszedł ich jedyny syn, Henry Tadeusz Farrell. Niewiele osób pamięta jednak, że jeszcze wcześniej media interesowały się inną relacją aktorki.
Sebastian Kulczyk posiada ogromny majątek
Chodzi o Sebastiana Kulczyka, syna zmarłego biznesmena Jana Kulczyka i jednego z najbogatszych Polaków. Według zestawienia “Forbesa” w 2026 roku jego majątek szacowany jest na ponad 10 miliardów złotych. Kulczyk już jako młody nastolatek zdawał sobie sprawę, że w przyszłości może przejąć rodzinny biznes.
Grzeczny, spokojny, ma niezwykły talent do liczb i szybkich analiz, ale w relacjach z ludźmi jest zdystansowany, nawet introwertyczny, lekko wycofany – opisywali jego znajomi na łamach “Polska The Times”.
Studiował prawo i administrację na Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a także kształcił się w London School of Economics.
Łatwiej jest w życiu, jeśli ma się zamożnych rodziców, ale ja byłem trzymany krótko. Pochodzę z rodziny wojskowych, mój dziadek był pilotem, walczył w bitwie o Anglię. Ochroniarzy w szkole nie miałem. Nie chciałem, żeby ludzie traktowali mnie jak jakiegoś dziwaka. Im mniej o mnie wiedzieli, tym lepiej, bo nie budowali sobie dodatkowych oczekiwań – mówił na łamach “Forbesa”
Doświadczenie zawodowe zdobywał m.in. w Londynie oraz w nowojorskim oddziale Sony BMG. Po powrocie do Polski objął stanowisko prezesa Kulczyk Investments. Po śmierci ojca wraz z siostrą, Dominiką Kulczyk, odziedziczył ogromny majątek, choć sam wielokrotnie podkreślał, że nie przepada za byciem osobą publiczną.
Byłem ostrożny w zawieraniu nowych przyjaźni. Większość przyjaciół mam jeszcze z czasów szkoły. Dzięki temu wiem, że nie wynikają one z tego, jak się nazywam czy ile mam pieniędzy, ale jakim jestem człowiekiem. Do dziś cenię swą prywatność. Na salonach nie bywam. Wystarczy, że mam znanego ojca, mamę i siostrę – mówił.
Co łączyło Alicję Bachledę-Curuś i Sebastiana Kulczyka?
Mimo to jego życie prywatne od czasu do czasu trafiało na łamy mediów. W 2003 roku gazety w całym kraju szeroko rozpisywały się o jego znajomości z Alicją Bachledą-Curuś. Para pojawiła się razem m.in. na Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach, gdzie nie kryła sympatii i spędzała ze sobą dużo czasu.
Podczas jednego z bankietów miliarder podarował aktorce kwiaty. Jak donosiły media, byli także widziani podczas romatycznych spacerów po mieście. Następnie wspólnie pojawiali się na ulicach Warszawy i Nowego Jorku.
Lubimy się, bo łączy nas podobne poczucie humoru. Sebastian ma duży dystans do siebie, jest normalnym chłopakiem, choć sytuacja, w której postawiło go życie, jest wyjątkowa – mówiła dla “Gali”.
Z czasem w mediach pojawiły się także zdjęcia wykonane w Warszawie i Nowym Jorku. Co jakiś czas powracały również plotki o możliwym odnowieniu ich relacji. Tak było m.in. w 2019 roku, gdy aktorka opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia z wakacji na wyspie Saint Barthélemy oraz z pobytu w alpejskim kurorcie St. Moritz miejscach, które od lat kojarzone są z Sebastianem Kulczykiem.





Cichodajkacz obiecanej s nie to?
Alicję interesowali tylko tacy dzięki którym mogła coś finansowo zyskać