Alicja Bachleda-Curuś ma specyficzny problem z synkiem
Alicja Bachleda-Curuś (33 l.) od dłuższego czasu mieszka w Los Angeles.
Zobacz też: Czy Alicja Bachleda-Curuś nie znosi Mai Ostaszewskiej?!
Choć aktorka otrzymała ostatnio amerykańskie obywatelstwo, to wciąż z sentymentem wraca w rodzime strony.
Udowodniła to ostatnim razem, kiedy wzięła udział w filmie Pitbull. Niebezpieczne kobiety, Patryka Vegi.
Tymczasem artystka wyznała w rozmowie z Super Expressem, że w swoim domu ma dość duży problem ze swoim synkiem Henry Tadeuszem.
Okazuje się, że siedmiolatek nie chce mówić po polsku!
Aktorka, która dzieli opiekę nad chłopcem wraz ze swoim byłym partnerem Colinem Farrelem.
Mimo że chłopczyk chodził wcześniej do polskiej szkoły, to musiała go przenieść do amerykańskiej. Ponadto mały Henry ma “buntować się”, kiedy Alicja mówi do niego w ojczystym języku:
Rozmawiamy przeważnie po angielsku, chociaż po polsku rozumie, ma też prywatne zajęcia z naszego języka. Ja już straciłam autorytet jako mama mówiąca po polsku – wtedy jest bunt, “bo przecież umiesz po angielsku, to mów po angielsku”. I tak to wygląda.
Zobacz też: ZOBACZCIE JAK AMERYKANIE ZABAWNIE PRÓBUJĄ WYMÓWIĆ NAZWY POLSKICH MIAST
Czy aktorka rzeczywiście powinna przejmować się tą kwestią?


[b]gość, 25-11-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 12:44 napisał(a):[/b]Dziecko nie mowiace w jezyku swoich dziadkow to brak szacunku do swoich korzeni, oraz niedopatrzenie i slaby charakter rodzicow. Mlody mialby juz 3 jez w jednym palcu – angielski, polski i irlandzki.Irlandzki? Ty sie lepiej zajmij niedopatrzeniami w swojej edukacji.[/quote]ale ze co? przeciez w Irlandii nie jest tylko angielski, ale tez irlandzki.
[b]gość, 25-11-16, 08:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 08:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 07:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 06:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 22:55 napisał(a):[/b]Bo ona zrobiła mega babola na początku, pamiętam w jakimś wywiadzie mówiła, że na samym początku mówiła do Henia tylko po ang…bo chciała żeby mały porozumiewał się z Colinem. Moim skyomnym zdaniem to był błąd, mały załapałby oba języki na równi.Rzeczywiscie mega babol. Maly Amerykanin mowiacy po angielsku. Po co mu ten polski w USA?[/quote]No niby tak , ale myślę że matce powinno zależeć na tym aby jego dziecko mówiło w jego ojczystym języku , tym bardziej jeśli chodzi o nasz piękny kraj. Jeśli będzie mieszkał na stałe za granicą naszego kraju to nigdy nie będzie mówił jakoś super płynnie ale jeśli matka od dziecka będzie do niego po polsku mówiła to zawsze po polsku będzie potrafił mówić 🙂 tym bardziej to by było super skoro nie dała mu zagranicznych imion tylko piękne polskie imię .[/quote]Czemu “tym bardziej jesli chodzi o nasz kraj”?[/quote]Bo bycie Polakiem to zaszczyt , Polska jest piękna ma piękną historię , język , kulturę , jest najlepsza na świecie :)[/quote]Świruska!
[b]gość, 25-11-16, 18:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 08:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 08:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 07:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 06:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 22:55 napisał(a):[/b]Bo ona zrobiła mega babola na początku, pamiętam w jakimś wywiadzie mówiła, że na samym początku mówiła do Henia tylko po ang…bo chciała żeby mały porozumiewał się z Colinem. Moim skyomnym zdaniem to był błąd, mały załapałby oba języki na równi.Rzeczywiscie mega babol. Maly Amerykanin mowiacy po angielsku. Po co mu ten polski w USA?[/quote]No niby tak , ale myślę że matce powinno zależeć na tym aby jego dziecko mówiło w jego ojczystym języku , tym bardziej jeśli chodzi o nasz piękny kraj. Jeśli będzie mieszkał na stałe za granicą naszego kraju to nigdy nie będzie mówił jakoś super płynnie ale jeśli matka od dziecka będzie do niego po polsku mówiła to zawsze po polsku będzie potrafił mówić 🙂 tym bardziej to by było super skoro nie dała mu zagranicznych imion tylko piękne polskie imię .[/quote]Czemu “tym bardziej jesli chodzi o nasz kraj”?[/quote]Bo bycie Polakiem to zaszczyt , Polska jest piękna ma piękną historię , język , kulturę , jest najlepsza na świecie :)[/quote]Świruska![/quote]dlaczego? że docenia swój kraj, swoje korzenie, swoją historię? dla zdrowia psychicznego jest ważne, żeby wiedzieć kim się jest, a jeżeli ktoś ma problem z własna nacją to powinien się wybrać do psychoterapeuty… i mniej mediów, które za niemieckie pieniądze plują na nas i próbują budować kompleksy…
[b]gość, 25-11-16, 12:44 napisał(a):[/b]Dziecko nie mowiace w jezyku swoich dziadkow to brak szacunku do swoich korzeni, oraz niedopatrzenie i slaby charakter rodzicow. Mlody mialby juz 3 jez w jednym palcu – angielski, polski i irlandzki.Irlandzki? Ty sie lepiej zajmij niedopatrzeniami w swojej edukacji.
Dziecko nie mowiace w jezyku swoich dziadkow to brak szacunku do swoich korzeni, oraz niedopatrzenie i slaby charakter rodzicow. Mlody mialby juz 3 jez w jednym palcu – angielski, polski i irlandzki.
[b]gość, 25-11-16, 11:27 napisał(a):[/b]A po co ma sie uczyc polskiego? Zeby dowiedziec sie jacy naprawde sa polaczki???? Lepiej zeby nie rozumial;)Piszesz sama o sobie zgorzknialcu.
A po co ma sie uczyc polskiego? Zeby dowiedziec sie jacy naprawde sa polaczki???? Lepiej zeby nie rozumial;)
[b]gość, 25-11-16, 08:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 08:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 07:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 06:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 22:55 napisał(a):[/b]Bo ona zrobiła mega babola na początku, pamiętam w jakimś wywiadzie mówiła, że na samym początku mówiła do Henia tylko po ang…bo chciała żeby mały porozumiewał się z Colinem. Moim skyomnym zdaniem to był błąd, mały załapałby oba języki na równi.Rzeczywiscie mega babol. Maly Amerykanin mowiacy po angielsku. Po co mu ten polski w USA?[/quote]No niby tak , ale myślę że matce powinno zależeć na tym aby jego dziecko mówiło w jego ojczystym języku , tym bardziej jeśli chodzi o nasz piękny kraj. Jeśli będzie mieszkał na stałe za granicą naszego kraju to nigdy nie będzie mówił jakoś super płynnie ale jeśli matka od dziecka będzie do niego po polsku mówiła to zawsze po polsku będzie potrafił mówić 🙂 tym bardziej to by było super skoro nie dała mu zagranicznych imion tylko piękne polskie imię .[/quote]Czemu “tym bardziej jesli chodzi o nasz kraj”?[/quote]Bo bycie Polakiem to zaszczyt , Polska jest piękna ma piękną historię , język , kulturę , jest najlepsza na świecie :)[/quote]Piękny język, a kaleczysz interpunkcję.
mój chłopak urodził się i mieszka w Niemczech i mówi super płynnie w obu językach, bo jedno z rodziców mówiło do niego po niemiecku a drugie po polsku. A dodatkowy język to zawsze dodatkowy język nie ważne jaki by był. dużo ludzi których rodzice są Polakami ale mieszkają za granicą uczą swoje dzieci polskiego i jak sie w grupie młodzież spotyka to wszyscy mówią po polsku. więc ten bachor pożałuje kiedyś:-) a Alicja nie powinna na niego zwracać uwagi i dalej mówić po polsku bo kiedyś jej za to podziękuję;-)
[b]gość, 25-11-16, 10:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 08:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 08:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 07:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 06:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 22:55 napisał(a):[/b]Bo ona zrobiła mega babola na początku, pamiętam w jakimś wywiadzie mówiła, że na samym początku mówiła do Henia tylko po ang…bo chciała żeby mały porozumiewał się z Colinem. Moim skyomnym zdaniem to był błąd, mały załapałby oba języki na równi.Rzeczywiscie mega babol. Maly Amerykanin mowiacy po angielsku. Po co mu ten polski w USA?[/quote]No niby tak , ale myślę że matce powinno zależeć na tym aby jego dziecko mówiło w jego ojczystym języku , tym bardziej jeśli chodzi o nasz piękny kraj. Jeśli będzie mieszkał na stałe za granicą naszego kraju to nigdy nie będzie mówił jakoś super płynnie ale jeśli matka od dziecka będzie do niego po polsku mówiła to zawsze po polsku będzie potrafił mówić 🙂 tym bardziej to by było super skoro nie dała mu zagranicznych imion tylko piękne polskie imię .[/quote]Czemu “tym bardziej jesli chodzi o nasz kraj”?[/quote]Bo bycie Polakiem to zaszczyt , Polska jest piękna ma piękną historię , język , kulturę , jest najlepsza na świecie :)[/quote]Piękny język, a kaleczysz interpunkcję.[/quote]Nie każdy może być orłem ortografii 😉 ale dzięki za uwagę 😉
[b]gość, 25-11-16, 08:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 08:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 07:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 06:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 22:55 napisał(a):[/b]Bo ona zrobiła mega babola na początku, pamiętam w jakimś wywiadzie mówiła, że na samym początku mówiła do Henia tylko po ang…bo chciała żeby mały porozumiewał się z Colinem. Moim skyomnym zdaniem to był błąd, mały załapałby oba języki na równi.Rzeczywiscie mega babol. Maly Amerykanin mowiacy po angielsku. Po co mu ten polski w USA?[/quote]No niby tak , ale myślę że matce powinno zależeć na tym aby jego dziecko mówiło w jego ojczystym języku , tym bardziej jeśli chodzi o nasz piękny kraj. Jeśli będzie mieszkał na stałe za granicą naszego kraju to nigdy nie będzie mówił jakoś super płynnie ale jeśli matka od dziecka będzie do niego po polsku mówiła to zawsze po polsku będzie potrafił mówić 🙂 tym bardziej to by było super skoro nie dała mu zagranicznych imion tylko piękne polskie imię .[/quote]Czemu “tym bardziej jesli chodzi o nasz kraj”?[/quote]Bo bycie Polakiem to zaszczyt , Polska jest piękna ma piękną historię , język , kulturę , jest najlepsza na świecie :)[/quote]Ładnie napisane, jednak pamietajmy, ze chłopiec ma korzenie rowniez irlandzkie, a mieszka (i chyba tez sie urodził?) w stanach. Nie mozna mowic, ze jeden kraj jest lepszy inny gorszy. To małe dziecko, trudno juz teraz oczekiwać, zeby w pełni pojmowało czy doceniało swoje dziedzictwo kulturowe.
[b]gość, 24-11-16, 17:45 napisał(a):[/b]Wszystko kwestia dobrej woli i konsekwencji. Rodzic jest zawsze punktem zapalnym – dzieci nie rodzą się kapryśne, złe czy niechętne do nauki. Na podstawie mojej dwójki, którą przyszło mi wychowywać niestety zagranicą, mogę śmiało powiedzieć, że problem pani Alicji bierze się z niej samej. Dzieci nie są niechętne do nauki, języków uczą się szybko, dużo sprawniej niż dorośli, bo podchodzą do tego naturalnie, intuicyjnie. Moje dzieciaki mówią biegle po polsku, tak samo czytają i piszą. Zadałam sobie trud i posłałam na lekcje polskiego, ponadto mówiłam do nich po polsku w domu. Dziś posługują się biegle dwoma językami. I tak jest z tysiącami innych dzieci. Syn Curusiówny nie jest odmienny, to ona w swoim ojczystym kraju nie uczy dziecka polskiego, choć przecież głównie ten język go otacza. Rozumiem, że kiedyś tam będzie żył w Ameryce, a angielski bedzie przydatniejszy. Niemniej dziś, tu i teraz, jest w Polsce, a nie może się porozumieć z własną rodziną, dziadkami. Przez lenistwo matki.A przez co ty tak sobie dopowiadasz i wymyślasz? Jej syn zna polski, porozumiewa sie z dziadkami po polsku bez problemu (jak dziecko w tym wieku). Ma chwilowy okres buntu, to sie zdarza u dzieci, ale na lekcje polskiego chodzi. I co to znaczy “w swoim ojczystym kraju” oraz “kiedys tam bedzie zyl w Ameryce”? Przeciez on juz żyje w Ameryce.
[b]gość, 25-11-16, 08:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 07:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 06:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 22:55 napisał(a):[/b]Bo ona zrobiła mega babola na początku, pamiętam w jakimś wywiadzie mówiła, że na samym początku mówiła do Henia tylko po ang…bo chciała żeby mały porozumiewał się z Colinem. Moim skyomnym zdaniem to był błąd, mały załapałby oba języki na równi.Rzeczywiscie mega babol. Maly Amerykanin mowiacy po angielsku. Po co mu ten polski w USA?[/quote]No niby tak , ale myślę że matce powinno zależeć na tym aby jego dziecko mówiło w jego ojczystym języku , tym bardziej jeśli chodzi o nasz piękny kraj. Jeśli będzie mieszkał na stałe za granicą naszego kraju to nigdy nie będzie mówił jakoś super płynnie ale jeśli matka od dziecka będzie do niego po polsku mówiła to zawsze po polsku będzie potrafił mówić 🙂 tym bardziej to by było super skoro nie dała mu zagranicznych imion tylko piękne polskie imię .[/quote]Czemu “tym bardziej jesli chodzi o nasz kraj”?[/quote]Bo bycie Polakiem to zaszczyt , Polska jest piękna ma piękną historię , język , kulturę , jest najlepsza na świecie 🙂
[b]gość, 25-11-16, 08:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 08:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 07:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 06:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 22:55 napisał(a):[/b]Bo ona zrobiła mega babola na początku, pamiętam w jakimś wywiadzie mówiła, że na samym początku mówiła do Henia tylko po ang…bo chciała żeby mały porozumiewał się z Colinem. Moim skyomnym zdaniem to był błąd, mały załapałby oba języki na równi.Rzeczywiscie mega babol. Maly Amerykanin mowiacy po angielsku. Po co mu ten polski w USA?[/quote]No niby tak , ale myślę że matce powinno zależeć na tym aby jego dziecko mówiło w jego ojczystym języku , tym bardziej jeśli chodzi o nasz piękny kraj. Jeśli będzie mieszkał na stałe za granicą naszego kraju to nigdy nie będzie mówił jakoś super płynnie ale jeśli matka od dziecka będzie do niego po polsku mówiła to zawsze po polsku będzie potrafił mówić 🙂 tym bardziej to by było super skoro nie dała mu zagranicznych imion tylko piękne polskie imię .[/quote]Czemu “tym bardziej jesli chodzi o nasz kraj”?[/quote]Bo bycie Polakiem to zaszczyt , Polska jest piękna ma piękną historię , język , kulturę , jest najlepsza na świecie :)[/quote]Jeszcze króla Palestyńczyka
[b]gość, 25-11-16, 07:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-16, 06:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 22:55 napisał(a):[/b]Bo ona zrobiła mega babola na początku, pamiętam w jakimś wywiadzie mówiła, że na samym początku mówiła do Henia tylko po ang…bo chciała żeby mały porozumiewał się z Colinem. Moim skyomnym zdaniem to był błąd, mały załapałby oba języki na równi.Rzeczywiscie mega babol. Maly Amerykanin mowiacy po angielsku. Po co mu ten polski w USA?[/quote]No niby tak , ale myślę że matce powinno zależeć na tym aby jego dziecko mówiło w jego ojczystym języku , tym bardziej jeśli chodzi o nasz piękny kraj. Jeśli będzie mieszkał na stałe za granicą naszego kraju to nigdy nie będzie mówił jakoś super płynnie ale jeśli matka od dziecka będzie do niego po polsku mówiła to zawsze po polsku będzie potrafił mówić 🙂 tym bardziej to by było super skoro nie dała mu zagranicznych imion tylko piękne polskie imię .[/quote]Czemu “tym bardziej jesli chodzi o nasz kraj”?
[b]gość, 24-11-16, 22:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 17:45 napisał(a):[/b]Wszystko kwestia dobrej woli i konsekwencji. Rodzic jest zawsze punktem zapalnym – dzieci nie rodzą się kapryśne, złe czy niechętne do nauki. Na podstawie mojej dwójki, którą przyszło mi wychowywać niestety zagranicą, mogę śmiało powiedzieć, że problem pani Alicji bierze się z niej samej. Dzieci nie są niechętne do nauki, języków uczą się szybko, dużo sprawniej niż dorośli, bo podchodzą do tego naturalnie, intuicyjnie. Moje dzieciaki mówią biegle po polsku, tak samo czytają i piszą. Zadałam sobie trud i posłałam na lekcje polskiego, ponadto mówiłam do nich po polsku w domu. Dziś posługują się biegle dwoma językami. I tak jest z tysiącami innych dzieci. Syn Curusiówny nie jest odmienny, to ona w swoim ojczystym kraju nie uczy dziecka polskiego, choć przecież głównie ten język go otacza. Rozumiem, że kiedyś tam będzie żył w Ameryce, a angielski bedzie przydatniejszy. Niemniej dziś, tu i teraz, jest w Polsce, a nie może się porozumieć z własną rodziną, dziadkami. Przez lenistwo matki.Bo ona zrobiła mega babola na początku, pamiętam w jakimś wywiadzie mówiła, że na samym początku mówiła do Henia tylko po ang…bo chciała żeby mały porozumiewał się z Colinem. Moim skyomnym zdaniem to był błąd, mały załapałby oba języki na równi.[/quote]Rzeczywiscie mega babol. Maly Amerykanin mowiacy po angielsku. Po co mu ten polski w USA?
[b]gość, 25-11-16, 06:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 22:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 17:45 napisał(a):[/b]Wszystko kwestia dobrej woli i konsekwencji. Rodzic jest zawsze punktem zapalnym – dzieci nie rodzą się kapryśne, złe czy niechętne do nauki. Na podstawie mojej dwójki, którą przyszło mi wychowywać niestety zagranicą, mogę śmiało powiedzieć, że problem pani Alicji bierze się z niej samej. Dzieci nie są niechętne do nauki, języków uczą się szybko, dużo sprawniej niż dorośli, bo podchodzą do tego naturalnie, intuicyjnie. Moje dzieciaki mówią biegle po polsku, tak samo czytają i piszą. Zadałam sobie trud i posłałam na lekcje polskiego, ponadto mówiłam do nich po polsku w domu. Dziś posługują się biegle dwoma językami. I tak jest z tysiącami innych dzieci. Syn Curusiówny nie jest odmienny, to ona w swoim ojczystym kraju nie uczy dziecka polskiego, choć przecież głównie ten język go otacza. Rozumiem, że kiedyś tam będzie żył w Ameryce, a angielski bedzie przydatniejszy. Niemniej dziś, tu i teraz, jest w Polsce, a nie może się porozumieć z własną rodziną, dziadkami. Przez lenistwo matki.Bo ona zrobiła mega babola na początku, pamiętam w jakimś wywiadzie mówiła, że na samym początku mówiła do Henia tylko po ang…bo chciała żeby mały porozumiewał się z Colinem. Moim skyomnym zdaniem to był błąd, mały załapałby oba języki na równi.[/quote]Rzeczywiscie mega babol. Maly Amerykanin mowiacy po angielsku. Po co mu ten polski w USA?[/quote]No niby tak , ale myślę że matce powinno zależeć na tym aby jego dziecko mówiło w jego ojczystym języku , tym bardziej jeśli chodzi o nasz piękny kraj. Jeśli będzie mieszkał na stałe za granicą naszego kraju to nigdy nie będzie mówił jakoś super płynnie ale jeśli matka od dziecka będzie do niego po polsku mówiła to zawsze po polsku będzie potrafił mówić 🙂 tym bardziej to by było super skoro nie dała mu zagranicznych imion tylko piękne polskie imię .
Skoro tam mieszka to z jakiej racji ma go zmuszać do nauki obcego dla niego języka? Przeciez on tam jest od urodzenia, jego kraj to USA a nie Polska i ma prawo miec w dupie polski… a dla mamusiek chwalących sie ile to ich dziecko nie zna języków powiem tylko tyle że to chore!!! Jak mozna tak traktować dziecko?! i to w dodatku tak małe?!? Dzieci powinny sie bawić, korzystać z tego że są młode, nie musza pracować, stresować… jak mozna tak zajmować czas dzieciństwa? Współczuje maluchowi, bo co z tego ze bedzie znał języki od małego? Bedzie znał języki i bedzie miał “dobra” prace ? Hahah ludzie nie przekladajcoe swoich aspiracji na czyjeś zycie bo niszczycie tym dzieciom moze nie tylko dzieciństwo ale tez wpływanie negatywnie na ich dalsze zycie.. zastanówcie sie i słuchajcie swoich dzieci przedewszystkim! No ale mamuśki musza sie pochwalić przed psiapsiolami i “konkurentkami” czego to ich dziecko (osobna istota ludzka która od urodzenia sie ma swoje zycie o czym wiele osób zapomina 🙂 ) nie potrafi.. współczuje dzieciom, a z pewnoscia wiele z nich bedzie sie gryźli w język w przyszłości zeby miec z wami dobry kontakt…
[b]gość, 24-11-16, 17:45 napisał(a):[/b]Wszystko kwestia dobrej woli i konsekwencji. Rodzic jest zawsze punktem zapalnym – dzieci nie rodzą się kapryśne, złe czy niechętne do nauki. Na podstawie mojej dwójki, którą przyszło mi wychowywać niestety zagranicą, mogę śmiało powiedzieć, że problem pani Alicji bierze się z niej samej. Dzieci nie są niechętne do nauki, języków uczą się szybko, dużo sprawniej niż dorośli, bo podchodzą do tego naturalnie, intuicyjnie. Moje dzieciaki mówią biegle po polsku, tak samo czytają i piszą. Zadałam sobie trud i posłałam na lekcje polskiego, ponadto mówiłam do nich po polsku w domu. Dziś posługują się biegle dwoma językami. I tak jest z tysiącami innych dzieci. Syn Curusiówny nie jest odmienny, to ona w swoim ojczystym kraju nie uczy dziecka polskiego, choć przecież głównie ten język go otacza. Rozumiem, że kiedyś tam będzie żył w Ameryce, a angielski bedzie przydatniejszy. Niemniej dziś, tu i teraz, jest w Polsce, a nie może się porozumieć z własną rodziną, dziadkami. Przez lenistwo matki.Bo ona zrobiła mega babola na początku, pamiętam w jakimś wywiadzie mówiła, że na samym początku mówiła do Henia tylko po ang…bo chciała żeby mały porozumiewał się z Colinem. Moim skyomnym zdaniem to był błąd, mały załapałby oba języki na równi.
alicja to drewno,totalne beztalencie, zeby nie wpadka z colinem to w usa nikt by o niej nie slyszal..widzialam jej pare filmow i dno
On chociaż wychowuje się od początku w Stanach a co powiecie na dzieci które pojechały do USA czy wielkiej Brytanii mając te 10 czy ileś tam lat a potem przyjeżdżają do Polski mając te 15 i wielce pozapominaly języka polskiego 😉 to jest dopiero niesamowite zjawisko.
moj syn tez tak na poczatku mial i zawsze go ignorowalam jak zaczynal po ang.ze mna teraz do taty po ang a do mnie tylko po polsku sie zwraca
No tak tylko że Alicja być może wróci do Polski kiedyś a mały nic będzie potrafił powiedzieć a jeśli zostaną w Ameryce na stałe to polski mu nie będzie potrzebny
[b]gość, 24-11-16, 21:34 napisał(a):[/b]No tak tylko że Alicja być może wróci do Polski kiedyś a mały nic będzie potrafił powiedzieć a jeśli zostaną w Ameryce na stałe to polski mu nie będzie potrzebnyNo niby tak , ale myślę że matce powinno zależeć na tym aby jego dziecko mówiło w jego ojczystym języku , tym bardziej jeśli chodzi o nasz piękny kraj. Jeśli będzie mieszkał na stałe za granicą naszego kraju to nigdy nie będzie mówił jakoś super płynnie ale jeśli matka od dziecka będzie do niego po polsku mówiła to zawsze po polsku będzie potrafił mówić 🙂 tym bardziej to by było super skoro nie dała mu zagranicznych imion tylko piękne polskie imię .
[b]gość, 24-11-16, 20:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 19:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 19:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 17:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 14:38 napisał(a):[/b]Moj syn urodził sie w Emiratach i teraz w wieku 3 lat mówi płynnie po polsku, angielsku, portugalsku oraz uczy sie arabskiego. Kwestia determinacji rodziców . To nie on ustala zasady tylko rodzice.O fuck w wieku 3 lat dziecko ledwo co mowi , a tu trzylatek wlada 4 jezykami. Geniusz z Emiratow.[/quote]no fakt, tez jestem w szoku jaki GieniuśMa dokładnie 3.5 roku. Ale jak zwykle Polska wieś nie moze znieść czegoś ponad jej standardy… powinnyście mi raczej pogratulować zdolnego dziecka zamiast sugerować mi kłamstwa. Poza tym dziecko w wieku lat 3 zdecydowanie powinno mówić płynnie, jeśli chodzi do placówki powinno również liczyć min do 10 i poznawać pierwsze literki (tego sie uczy mój syn w szkole)[/quote]Pani światowa, pracujesz dla Arabusow, którzy wszystko mają za friko, a obcokrajowcy muszą im w doope wchodzić.
[b]gość, 24-11-16, 19:56 napisał(a):[/b]Moje dziecko takie mądre och ach.. a dookoła same małe wrzeszczące tępe niewychowane gowniaki. Gdzie ci geniusze ja sie pytam?10/10 😀
[b]gość, 24-11-16, 14:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 14:22 napisał(a):[/b]Oczywiscie, ze powinna sie przejmowac bo to jej syn i tak samo jak umie mowic po angielsku powinien umiec mowic po polsku. Skojarzenie: Martha Stewart tez miala matke polke i chyba slowa po polsku nie powie o tradycji i kulturze kraju matki nie wspominajac a tontroche slabe…Martha mówi po polsku i nie wstydzi się swojego pochodzenia. W jednym z programów, razem z Mamą, robiły m.in. pierogi i opowiadały o polskich tradycjach kulinarnych.[/quote]Martha nie mówi po polsku. Zobacz sobie wywiad Kingi Rusin z nią. Martha powiedziała, że zna tylko jedno słowo (albo kilka, nie pamietam juz).
Wypowiadają się eksperci… mieszkam w uk i widzę, że jest to problem, niekoniecznie z winy rodziców. Zdarza sie, że angielskie dzieci śmieją się z obcokrajowców jak kaleczą angielski i zdarza się (chyba częściej), ze polscy uczniowie gnębią innych Polaków, jak ci próbują się integrować z Anglikami. Ja tak miałam, uczyłam się angielskiego i pseudo ‘patrioci’ mnie za to tępili. Ale ja miałam 16 lat, a nie 7, więc może mniej się przejmowałam niż taki maluch.
a czyja to wina -mamusia sama nie wie czego chce to czego wymagać od siurka z mieszanej rodziny -wszak tatko po polsku nie mówi …
[b]gość, 24-11-16, 19:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 19:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 17:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 14:38 napisał(a):[/b]Moj syn urodził sie w Emiratach i teraz w wieku 3 lat mówi płynnie po polsku, angielsku, portugalsku oraz uczy sie arabskiego. Kwestia determinacji rodziców . To nie on ustala zasady tylko rodzice.O fuck w wieku 3 lat dziecko ledwo co mowi , a tu trzylatek wlada 4 jezykami. Geniusz z Emiratow.[/quote]no fakt, tez jestem w szoku jaki GieniuśMa dokładnie 3.5 roku. Ale jak zwykle Polska wieś nie moze znieść czegoś ponad jej standardy… powinnyście mi raczej pogratulować zdolnego dziecka zamiast sugerować mi kłamstwa. Poza tym dziecko w wieku lat 3 zdecydowanie powinno mówić płynnie, jeśli chodzi do placówki powinno również liczyć min do 10 i poznawać pierwsze literki (tego sie uczy mój syn w szkole)
Sorry ale kto jest rodzice, i kto moze wydawać polecenia?
Moje dziecko takie mądre och ach.. a dookoła same małe wrzeszczące tępe niewychowane gowniaki. Gdzie ci geniusze ja sie pytam?
[b]gość, 24-11-16, 19:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 17:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 14:38 napisał(a):[/b]Moj syn urodził sie w Emiratach i teraz w wieku 3 lat mówi płynnie po polsku, angielsku, portugalsku oraz uczy sie arabskiego. Kwestia determinacji rodziców . To nie on ustala zasady tylko rodzice. O fuck w wieku 3 lat dziecko ledwo co mowi , a tu trzylatek wlada 4 jezykami. Geniusz z Emiratow.[/quote]no fakt, tez jestem w szoku jaki Gieniuś
[b]gość, 24-11-16, 17:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 14:38 napisał(a):[/b]Moj syn urodził sie w Emiratach i teraz w wieku 3 lat mówi płynnie po polsku, angielsku, portugalsku oraz uczy sie arabskiego. Kwestia determinacji rodziców . To nie on ustala zasady tylko rodzice. O fuck w wieku 3 lat dziecko ledwo co mowi , a tu trzylatek wlada 4 jezykami. Geniusz z Emiratow.
poszla na latwizne. Moj maz wychowal sie w Niemczech, ale po polsku mowi tez swietnie. A dlaczego? Bo rodzice dopilnowali.
Chamstwo nie mówić po polsku i być choćby w połowie polakiem Polska taka historia za nas walczyli a tu wszyscy do angli nienawidzę takich ludzi
[b]gość, 24-11-16, 17:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 14:38 napisał(a):[/b]Moj syn urodził sie w Emiratach i teraz w wieku 3 lat mówi płynnie po polsku, angielsku, portugalsku oraz uczy sie arabskiego. Kwestia determinacji rodziców . To nie on ustala zasady tylko rodzice.Nie wierzę, bo dzieci w wieku 3 lat nie mówią płynnie nawet w jednym języku. Nawet gdyby miał pięć lat to też raczej bym nie uwierzyła. Znam dzieci z rodzin wielojęzycznych (mama Polka, tata Francuz, żyją w USA) i ich dzieci mówią np. po polsku i wtrącają francuskie słowa, lub odwrotnie. Nie przesadzaj, albo idź do Mam Talent.[/quote]A moja corka ma rok i mowi po polsku angielsku hiszpansku rosyjsku i jeszcze w jezyku migowym😂
[b]gość, 24-11-16, 17:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 17:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 14:34 napisał(a):[/b]No i mały ma racje polski to beznadziejny język !Niby jaki masz na to argument?[/quote]Nie jest beznadziejny, ale w pracy widzę, ze dwujęzyczne dzieci nigdy nie wybierają polskiego, nawet kiedy mama czy tata po polsku to mały sru.. leci w odpowiedzi niemieckim, angielskim czy francuskim. Zagaduję do tych rodziców i słyszę: my do niego w domu mówimy po polsku, ale on nie chce.[/quote]Bo polski jest zwyczajnie trudny a dziecko intuicyjnie wybiera prostszy język.[/quote]Nie wiem, jakie macie doświadczenia, ale mój mąż – Polak z urodzenia, wychowany przez 34 lata we Francji, posługuje się i francuskim, bo to jego pierwszy język, i polskim. Mama mówiła do niego po polsku, on sam na studiach zrobił dodatkowo fakultet z polskiego i wszystko to dziś jest mu bardzo przydatne. Może porozumieć się ze swoimi dziadkami z Polski, z liczną rodziną. Dodatkowo jęzuyk polski jest mu potrzebny w pracy, znając 3 języki od razu po studiach znalazł dobra pracę i dla swojego pracodawcy we Francji jest kluczowym pracownikiem, łącznikiem z Polską (handel). Nie mówcie, że jest to takie zupełnie nieprzydatne, bezwartościowe mówić po polsku. Ja biegle mówię po rosyjsku i choć w Polsce ten język jest uważany za kompletnie nieprzydatny, ja w szkole przyłożyłam się do niego i dziś jego znajomość pomaga mi w pracy. Moje dziecko mówi po polsku, choć chodzi do francuskiej szkoły. Nie uważam, że to nieprzydatne porozmawiać z dziadkami czy pradziadkami…
[b]gość, 24-11-16, 16:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 14:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 14:22 napisał(a):[/b]Oczywiscie, ze powinna sie przejmowac bo to jej syn i tak samo jak umie mowic po angielsku powinien umiec mowic po polsku. Skojarzenie: Martha Stewart tez miala matke polke i chyba slowa po polsku nie powie o tradycji i kulturze kraju matki nie wspominajac a tontroche slabe…Martha mówi po polsku i nie wstydzi się swojego pochodzenia. W jednym z programów, razem z Mamą, robiły m.in. pierogi i opowiadały o polskich tradycjach kulinarnych.[/quote]A moim zdaniem nie ma się czym przejmować moi rodzice po ślubie wyjechali do Kanady gdzie się urodziłam i jak byłam mała to tez pamiętam taki bunt. Wszyscy w okół mówili po angielsku tylko oni po polsku. Dziwne to dla mnie było. Dopiero kolo 10 roku życia zaczęło mnie obchodzić pochodzenie. Jak odwiedzalismy dziadków zaczęłam się pytać o przodków o starsze tradycje. Mój brat miał podobnie. Nie powinna opuszczać ale też nie ma się czym przejmować. Synek jest po prostu za mały żeby rozumieć idee patriotyzmu i tyle[/quote]Ok
[b]gość, 24-11-16, 17:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 14:34 napisał(a):[/b]No i mały ma racje polski to beznadziejny język !Niby jaki masz na to argument?[/quote]Nie jest beznadziejny, ale w pracy widzę, ze dwujęzyczne dzieci nigdy nie wybierają polskiego, nawet kiedy mama czy tata po polsku to mały sru.. leci w odpowiedzi niemieckim, angielskim czy francuskim. Zagaduję do tych rodziców i słyszę: my do niego w domu mówimy po polsku, ale on nie chce.[/quote]Bo polski jest zwyczajnie trudny a dziecko intuicyjnie wybiera prostszy język.
Podpierdala tutaj nienawiscia do wlasnego jezyka. Swoich starych, pierogow i samych siebie tez tak nienawidzicie? Psioczycie na wlasna kulture jak zakompleksione cipy. Dlaczego? Bo macie kompleks osobnika, ktoremu zal dupe sciska, ze nie urodzil sie obywatelem bogatego zachodniego kraju. To osobnik, ktory w momencie osiagniecia bogactwa i stania sie nuworyszem jest typowym wysmiewanym w wielu komediach aroganckim przydupasem z kurewsko przeogromnymi kompleksami biednego plebejskiego urodzenia.
Wszystko kwestia dobrej woli i konsekwencji. Rodzic jest zawsze punktem zapalnym – dzieci nie rodzą się kapryśne, złe czy niechętne do nauki. Na podstawie mojej dwójki, którą przyszło mi wychowywać niestety zagranicą, mogę śmiało powiedzieć, że problem pani Alicji bierze się z niej samej. Dzieci nie są niechętne do nauki, języków uczą się szybko, dużo sprawniej niż dorośli, bo podchodzą do tego naturalnie, intuicyjnie. Moje dzieciaki mówią biegle po polsku, tak samo czytają i piszą. Zadałam sobie trud i posłałam na lekcje polskiego, ponadto mówiłam do nich po polsku w domu. Dziś posługują się biegle dwoma językami. I tak jest z tysiącami innych dzieci. Syn Curusiówny nie jest odmienny, to ona w swoim ojczystym kraju nie uczy dziecka polskiego, choć przecież głównie ten język go otacza. Rozumiem, że kiedyś tam będzie żył w Ameryce, a angielski bedzie przydatniejszy. Niemniej dziś, tu i teraz, jest w Polsce, a nie może się porozumieć z własną rodziną, dziadkami. Przez lenistwo matki.
[b]gość, 24-11-16, 14:38 napisał(a):[/b]Moj syn urodził sie w Emiratach i teraz w wieku 3 lat mówi płynnie po polsku, angielsku, portugalsku oraz uczy sie arabskiego. Kwestia determinacji rodziców . To nie on ustala zasady tylko rodzice.Nie wierzę, bo dzieci w wieku 3 lat nie mówią płynnie nawet w jednym języku. Nawet gdyby miał pięć lat to też raczej bym nie uwierzyła. Znam dzieci z rodzin wielojęzycznych (mama Polka, tata Francuz, żyją w USA) i ich dzieci mówią np. po polsku i wtrącają francuskie słowa, lub odwrotnie. Nie przesadzaj, albo idź do Mam Talent.
[b]gość, 24-11-16, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 14:34 napisał(a):[/b]No i mały ma racje polski to beznadziejny język !Niby jaki masz na to argument?[/quote]Nie jest beznadziejny, ale w pracy widzę, ze dwujęzyczne dzieci nigdy nie wybierają polskiego, nawet kiedy mama czy tata po polsku to mały sru.. leci w odpowiedzi niemieckim, angielskim czy francuskim. Zagaduję do tych rodziców i słyszę: my do niego w domu mówimy po polsku, ale on nie chce.
To porażka jej jako matki. To nie dziecko ustala zasady tylko rodzic
Po co mu jakieś język kraju trzeciego świata? Zamiar polskiego niech sie czegoś potrzebnego uczy
BIEDNA ALA COZ POCZAC
[b]gość, 24-11-16, 14:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 14:22 napisał(a):[/b]Oczywiscie, ze powinna sie przejmowac bo to jej syn i tak samo jak umie mowic po angielsku powinien umiec mowic po polsku. Skojarzenie: Martha Stewart tez miala matke polke i chyba slowa po polsku nie powie o tradycji i kulturze kraju matki nie wspominajac a tontroche slabe…Martha mówi po polsku i nie wstydzi się swojego pochodzenia. W jednym z programów, razem z Mamą, robiły m.in. pierogi i opowiadały o polskich tradycjach kulinarnych.[/quote]A moim zdaniem nie ma się czym przejmować moi rodzice po ślubie wyjechali do Kanady gdzie się urodziłam i jak byłam mała to tez pamiętam taki bunt. Wszyscy w okół mówili po angielsku tylko oni po polsku. Dziwne to dla mnie było. Dopiero kolo 10 roku życia zaczęło mnie obchodzić pochodzenie. Jak odwiedzalismy dziadków zaczęłam się pytać o przodków o starsze tradycje. Mój brat miał podobnie. Nie powinna opuszczać ale też nie ma się czym przejmować. Synek jest po prostu za mały żeby rozumieć idee patriotyzmu i tyle
Akurat to nie jest żaden nietypowy problem u małych, dwujęzycznych dzieci. Wiele rodzin przez to przechodzi.A to, że wasze dzieci mówią w 100 językach, programują, rozwiązują całki i malują lepiej od Moneta w wieku 5 lat to przykład z dupy. Po pierwsze w to nie wierzę, bo każda matka wyolbrzymia sukcesy swojego dziecka, a po drugie takie porównywanie jest bezsensowne, bo nie każde dziecko ma zdolność do języków.
Widocznie jest mało bystry, dzieciaki w mig się uczą języków.