Zawód influencera od zawsze zbudza wiele emocji. Początkowo mnóstwo ludzi zastanawiało się, jakie są właściwie reguły gry i skąd biorą się abstrakcyjnie wysokie zarobki osób popularnych w sieci. Dziś niejeden z nas główkuje, dlaczego niektórym udaje się w ogóle zebrać liczne grono odbiorców. A czy kwoty dla internetowych celebrytów są wciąż niebotycznie wysokie? Według Angeliki Muchy, niekoniecznie…

Klaudia Halejcio zwariowała! Postawiła w salonie ogromny DMUCHANY ZAMEK (FOTO)

Angelika Mucha gorzko o aktualnych zarobkach influencerów

Angelika Mucha zyskała rozpoznawalność jesienią 2016 roku. A wszystko za sprawą relacji ze spotkania ze swoim idolem, Justinem Bieberem. Muzyk dawał wówczas koncert w Krakowie. I choć z pewnością nie była pierwszą celebrytką z sieci, zdecydowanie można zaliczyć ją do „starej ekipy” influencerów. Zresztą niedawno na kanapie „Pytanie na śniadanie” opowiadała o swojej branży. Branży, która w jej odczuciu nie jest już tak opłacalna, jak kiedyś. A wszystko przez dużą konkurencję. Na rynku pojawiło się bowiem wiele nazwisk. W związku z tym firmy muszą rozdzielać swoje budżety na więcej osób. W konsekwencji zarobki internetowych celebrytów miały zmaleć.

Tede i Goździalska zadebiutowali w Kanale Zero. Widzowie grzmią: „To nie gra”

Kiedyś, kiedy takich znanych w sieci było dziesięć osób, to te pieniądze  były dużo większe. Kiedy zajmuje się tym coraz więcej ludzi, to  już nie są aż tak wysokie zarobki – narzekała Mucha.

Oczywiście jej odpowiedź wywołała niemałe zaskoczenie. Wszyscy zdajemy sobie bowiem sprawę, że nawet pomniejszone stawki za kampanie to nierzadko kilkukrotnie wyższe kwoty, aniżeli średnie miesięczne wynagrodzenia. A na pewno jest tak w przypadku osoby, która zgromadziła na Instagramie ponad 1,5 miliona followersów…

Rafał Brzozowski zostanie w TVP? Stacja ma wobec niego pewne plany…