Ania Bałon nawróciła się na mszy egzorcystycznej (VIDEO)
Kilka miesięcy temu o Ani Bałon było głośno przez wzgląd na jej proces odchudzania. Finalistka Top Model udzielała wtedy wielu wywiadów odnośnie diety i treningów. Tym razem jednak zaskoczyła tematyką swojej wypowiedzi.
Ania w rozmowie z portalem www.przeambitni.com wyznała, że nawróciła się na mszy uzdrowieniowo-egzorcystycznej:
– Ja się nawróciłam po prostu, bo pojechałam do Częstochowy z Karolem na taką mszę, która się nazywa “Mamre”. I to jest msza uzdrowieniowo-egzorcystyczna, ludzie tam proszą, mają swoje różne intencję. Proszą o poprawę swojego stanu zdrowia, o zmianę na lepsze, nieważne, każdy może mieć jakąś swoją intencję i to rzeczywiście pomaga (…) Z niektórych ludzi wychodzą demony, z niektórych ludzi, niektórzy ludzi mdleją, bo doznają spoczynku w Duchu Świętym. I to jest bardzo pozytywne.
Modelka dodała, że zdarzyło jej się tam omdleć:
– Jak ksiądz mi powiedział o tych moich rzeczach z życia, jakie miałam problemy, co powinnam robić, czego nie robić to później jakoś tak zadziałał, że on we mnie chuchnął, a ja przewróciłam się do tyłu. Nagle straciłam czucie w całym ciele i poleciałam do tyłu i ludzie mnie złapali z tyłu. Takie omdlenie chwilowe i to jest właśnie spoczynek w Duchu Świętym.
Dacie wiarę? – chciałoby się zapytać.


[b]gość, 28-05-14, 18:59 napisał(a):[/b]Transkrypcja z wypowiedzi jest tragiczna, nie wiem kto to pisał. Możliwe, że Ania nie ma talentu do przemawiania, ale czytając sam tekst bez oglądania filmiku można wywnioskować, że faktycznie ma pół mózgu. Porażka redaktora przy transkrypcji…o tym samym pomyślałam
Tepe dzidy
[b]gość, 28-05-14, 14:11 napisał(a):[/b]moze zębów długo nie mył, chuchnął jej i zemdlała.:) 🙂 🙂 🙂
Tez bylam na takiej mszy, niestety nie udalo mi sie dostac do tego samgo egzorcysty co jej bo byla ogromna kolejka, ale nastepnym razem tez bym chciala tego doswiadczyc. A poza tym masza naprawde wyleczyla mi dusze, kleczalam i slyszac slowa ksiedza zaczelam placzec, nie moglam tedgo powstrzymac to mnie oczyscilo od tamtej pory nie mam stanow lekowych, tak silnych jak kiedys.
Potwierdzam, że wiara leczy ludzką duszę. Znikają fobie, lęki, nastaje spokój. Ale musi być msza, musi być ktoś, kto pokieruje człowiekiem w stronę Boga. Najpierw trzeba się modlić o to, aby Bóg dał nam łaskę wiary w niego. Wiara katolicka polega na oczyszczeniu duszy. Nikogo na siłę nikt do tego nie przekona. Zawsze poprzez przykład innego człowieka.
Takie msze święte odbywają się w Częstochowie min. w Kościele pod wyzwaniem św. Wojciecha w pierwsze wtorki miesiąca. Wielokrotnie byłam świadkiem omdleń ludzi w których wstępował Duch Święty, kto tego nie przeżył, nie doświadczył nie uwierzy….
Też byłam kiedyś na takiej mszy. Każdemu polecam – szczególnie niedowiarkom. Coś niesamowitego.
W kościele w Rychwaldzie / K. Żywca tez sa takie msze 🙂 i ludzie naprawde mdleja…
Chwała Panu, że kolejna owieczka sie nawróciła! ten co przeżył modlitwę ze spoczynkiem w duchu Świętym ten wie- to cud.. Bóg działa!!!! jestem po rekolekcjach z O. Antonello- cuda, cuda niepojtęte!!!!!Duch Święty działa!!!!
Dziewczyna nawet nie potrafi się wypowiadać…gada jak potłuczona
Dokladnie!!!
Psychiczni 🙁
Transkrypcja z wypowiedzi jest tragiczna, nie wiem kto to pisał. Możliwe, że Ania nie ma talentu do przemawiania, ale czytając sam tekst bez oglądania filmiku można wywnioskować, że faktycznie ma pół mózgu. Porażka redaktora przy transkrypcji…
Też byłam i potwierdzam – prawda. Miałam podobne przeżycia 🙂
ja pierdole..
Ania w porządku babeczka 🙂 ale proszę ja Was, zwolnijcie tą dziennikareczkę bo w ogóle się do tej roboty się nie nadaje.
Myślcie co chcecie – ale to JEST PRAWDA. najprawdziwsza prawda. Przyjedźcie jeśli chcecie. Te spotkania są otwarte dla wszystkich 🙂 i można po prostu stać i patrzeć… Może zdarzyć się też, że jakoś “niechcący” niewierzący uwierzy w Boga xD
jedz tam i to przezyj to zobaczysz, narazie to ty gadasz bzdury
STRASZNE 🙁 gdzie my żyjemy?! Jak można pierdolić takie bzdury??????!!!!
[b]gość, 28-05-14, 14:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-05-14, 13:31 napisał(a):[/b]Kolejny dowód, że wiara i inteligencja z reguły się wykluczają.Bardzo zabawna wypowiedz jakiegos ateisty-pseudointeligenta[/quote]Bardzo zabawna wypowiedź jakiegoś dewota -pseudointeligenta.
to dobrze że się nawróciła !! ludzie myślą tylko o tym żeby dobrze wyglądać
matko jedyna….dziewczyno zamilcz w końcu…wstydu rodzinie oszczędź…
Jest mozliwe ze to wszystko sie tam dzieje, jednak duza grupa ksiezy katolickich ma z tym odlamem klopot. Wielu uwaza iz jest to szkodliwy rodzaj sekty. W moim bliskim otoczeniu jest osoba ktora brala w tym udzial przez jakis czas, skonczylo sie to niestety pobytem w szpitalu psychiatrycznym i leczeniem. Nie mowie, ze tak to musi zadzialac na wszystkich jadnakze pomocy w takich miejscach czest szukaja ludzie bardzo pokiereszowani psychicznie i duchowo, podatni na tego typu sugestie, manipulacje itd. Czesc ludzie otwiera sie na rzeczy ktore bogiem bym nie nazwala, urojenia, wiare we wlasne moce itd. Trzeba byc chyba dosyc mocnym i madrym zyciowo by z takich spotkan wyjsc calo. To tak ku przestrodze
Znam to i potwierdzam te wydarzenia 🙂 tyle, ze na mszach na ktorych bylam ksiadz kladl po prostu ludziom rece na glowe i sie modlil, nie bylo zadnego “chuchania”
[b]gość, 28-05-14, 13:31 napisał(a):[/b]Kolejny dowód, że wiara i inteligencja z reguły się wykluczają.Bardzo zabawna wypowiedz jakiegos ateisty-pseudointeligenta
Cos takiego naprawde jest mozliwe, zwlaszcza z grupa Mamre. Przezylam to, co ona opisala I widzialam rowniez u innych, jednak pomijajac “chuchniecie”.
moze zębów długo nie mył, chuchnął jej i zemdlała.
tez tam bylam i wiecie co ?! Ania do łopaty !! wykop sobie dołek,zasyp sie i spoczywaj w pokoju głabie !!!:-D
Byłam tam, potwierdzam!!!!!!!!!
też bym chciała na taką mszę pojechać
Kolejny dowód, że wiara i inteligencja z reguły się wykluczają.
tez tam bylam wiele razy, polecam kazdemu
Moja koeżanka też to przeżyła. Fantastyczne doświadczenie. Sama też się chyba wybiorę.
“chuchnął” kto? Ksiądz? Dziwne. To jest tylko i wyłącznie kwestia wiary, efekt placebo. Człowiek niewierzący bądź innej wiary bez odpowiedniego nastawienia na takiej mszy czułby się jak w teatrze performance. Tyle, umysł płata nam figle, sami się oszukujemy, wierzymy we własne urojenia. Poza tym jak to jest, że w każdej religii jest coś takiego jak opętanie przez złego ducha i odpowiednie obrzędy są w stanie tego ducha wypędzić, podkreślam, że “różne” obrzędy absolutnie z poza obrzędów katolickich. Natomiast człowiek niewierzący nie myśli o tym, nie wierzy w to i czuje się dobrze. Jest tylu ludzi niewierzących – dobrych, pomagających innym itd. Jestem chrześcijanką i wierzę w złe moce, ale jak to jest w zasadzie?? Trzeba przecież myśleć obiektywnie…
Ta to już naprawdę nie wie, czym jeszcze może zwrócić na siebie uwagę.
Niby dziwne, ale wierzę. Chyba zbyt wiele osób tego doświadczyło aby być takim zamkniętym człowiekiem aby w to nie wierzyć.
Byłam 2 lata temu na tym spotkaniu w Częstochowie,ja osobiście nie omdlałam, ale to trzeba być przygotowanym do tego (spowiedź itp.) Ludzie faktycznie mdleli, dziwne rzeczy się działy, niektóre starsze panie spadały na kamienną posadzkę (!) bo ktoś ich nie zdążył złapać, ale nic im się nie działo (w sensie obtłuczenia złamania). Dużo ludzi tam było w różnym wieku. Jak ktoś nie wierzy to polecam się przejechać tam, bardzo ciekawe.
fascynujące,…..