Anna Wendzikowska: Gdyby nie cesarka, nie zaszłabym w ciążę
Porody gwiazd to temat rzeka. Sławy miewają różne plany i wymagania odnośnie tej chwili. Mila Kunis na przykład chce by jej dziecko przyszło na świat w wannie wypełnionej wodą, nad którą wcześniej medytowano, Christina Aguilera zaś słuchała na porodówce własnych piosenek. Anna Wendzikowska (33 l.) też już wszystko przemyślała. W DDTVN zdradziła, że planuje cesarkę. Dlaczego?
– Bardzo dużo słyszałam przerażających historii, na przykład, że poród trwał 24 godziny, jak w przypadku mojej kuzynki, i zakończył się cesarką. Drugi aspekt jest taki, że ja miałam w swoim życiu taki moment, że miałam bardzo bolesne miesiączki, włącznie z tym, że traciłam przytomność z bólu i jeździłam do szpitala i wtedy mi moja pani ginekolog powiedziała, że to jest taka namiastka. Ja realnie oceniam swoje możliwości i nie jestem stanie się z tym zmierzyć.
Nawet namowy położnej nie zmieniły jej zdania:
– Powiem szczerze, że gdyby nie cesarskie cięcie, gdyby nie było takiej opcji, nie wiem, czy w ogóle zdecydowałabym się na ciążę.
Mądry wybór?
Ciężarna Anna Wendzikowska w DDTVN TUTAJ.


No to byłoby o jedną nieudacznicę mniej.
Dla mnie cesarka to też jedyna opcja. Też bym sie nie zdecydowała na dziecko gdybym musiała rodzić naturalnie w publicznym szpitalu
W wielu szpitalach nie ma możliwości jakiegokolwiek znieczulenie..więc nie jest to kwestia kilku stówek…poza tym poród to naturalna rzecz..tak nas natura stworzyła..więc celowe wybieranie cesarki jest dla mnie niezrozumiałe…(rodziłam naturalnie pół roku temu)
Zacznę od tego , że byłam zwolenniczka porodów naturalnych i chyba nadal jestem … W moim przypadku 10h męczarni zakończyło sie cc, dodam ze znieczulenie nic nie pomogło … Po tym wszystkim i tak uważam ze poród naturalny jest najlepszy dla dziecka ,ale trzeba rodzic w szpitalu w którym wiesz , ze jezeli cos idzie nie tak nie beda zwlekać z cc…(tak jak w moim przypadku)Chciałam, próbowałam, nie udało sie …
[b]gość, 25-09-14, 21:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-09-14, 11:57 napisał(a):[/b]oj plisss motherpoland. żyjemy w XXI wieku i nadal nie jestem w stanie pojąć dlaczego są jeszcze kobiety, które decydują się na poród naturalny. po co się męczyć skoro medycyna może nam pomóc?? ja nie znoszę bólu i nigdy pójdę rodzić naturalne. teraz jestem w ciąży i sam lekarz już na początku mnie zapytał czy chce naturalnie czy cc. jak lubicie mieć rozdupconą piczkę i zostać pozszywane jak frenkenstein to proszę bardzo. ja podziękuję…Po co się męczyć po cesarce tygodniami,jak można urodzić naturalnie,też na znieczuleniu i dojść do siebie w kilka dni?Zresztą Twoja sprawa,chcesz to cierp![/quote]
[b]gość, 25-09-14, 11:57 napisał(a):[/b]oj plisss motherpoland. żyjemy w XXI wieku i nadal nie jestem w stanie pojąć dlaczego są jeszcze kobiety, które decydują się na poród naturalny. po co się męczyć skoro medycyna może nam pomóc?? ja nie znoszę bólu i nigdy pójdę rodzić naturalne. teraz jestem w ciąży i sam lekarz już na początku mnie zapytał czy chce naturalnie czy cc. jak lubicie mieć rozdupconą piczkę i zostać pozszywane jak frenkenstein to proszę bardzo. ja podziękuję…Po co się męczyć po cesarce tygodniami,jak można urodzić naturalnie,też na znieczuleniu i dojść do siebie w kilka dni?Zresztą Twoja sprawa,chcesz to cierp!
Nie rozumiem kobiet które zamiast uzbierać kasę na znieczulenie przy naturalnym,decydują się na płatne cc nie zdając sobie sprawy czym to jest,czym grozi,już o tej długiej rekonwalescencji nie wspominając…
[b]gość, 25-09-14, 08:53 napisał(a):[/b]Każdy ma prawo wybrać. Nie krytykujcie jednych czy drugich. Miałam 2 CC ze względów zdrowotych (puls dzidzi bardzo podskoczył i nie czekali zbyt długo) Bardzo szybko doszłam do siebie, bliznę trzeba szukać z bliska – rewelacja. Gdybym miała wybór chciałabym powtórzyć to co było czyli cc, ale być może mi się tak trafiło, ze wszystko było super. Podziwiam kobiety rodzace naturalniey Po naturalnym byś doszła jeszcze szybciej 😉
[b]gość, 25-09-14, 11:57 napisał(a):[/b]oj plisss motherpoland. żyjemy w XXI wieku i nadal nie jestem w stanie pojąć dlaczego są jeszcze kobiety, które decydują się na poród naturalny. po co się męczyć skoro medycyna może nam pomóc?? ja nie znoszę bólu i nigdy pójdę rodzić naturalne. teraz jestem w ciąży i sam lekarz już na początku mnie zapytał czy chce naturalnie czy cc. jak lubicie mieć rozdupconą piczkę i zostać pozszywane jak frenkenstein to proszę bardzo. ja podziękuję…
[b]gość, 25-09-14, 11:50 napisał(a):[/b]rodziłam naturalnie i nie jestem z siebie dumna, przy drugim dziecku nie zdecyduję się na cesarkę, ale poród naturalny to ciężkie przeżycie. Ja urodziłam dość szybko, ale to boli i żadne znieczulenie (poza zewnątrz oponowym) tego nie stłumi, gaz nie działa po 6 centymetrze, a dolargan nie jest obojętny dla dziecka i bardziej otumania niż znieczula. Nie wyobrażam sobie zmuszać do porodu naturalnego jakiejkolwiek kobiety, to powinien być wybór. Mimo że cierpiałam nie czuję się lepsza od matek które miały cesarkę. Aha i po 2 miesiącach czuję się bardzo obolała, chodzę jak paralityk, hemoroidy już zaleczyłam, nietrzymania moczu nie mam. Myślę że wiek też ma znaczenie, tkanki są bardziej elastyczne, ja rodziłam po trzydziestce i myślę że kilka lat temu byłoby mi łatwiej
Zacznę od tego , że byłam zwolenniczka porodów naturalnych … W moim przypadku 10h męczarni zakończyło sie cc, dodam ze znieczulenie nic nie pomogło … Po tym wszystkim i tak uważam ze poród naturalny jest najlepszy dla dziecka ,ale trzeba rodzic w szpitalu w którym wiesz , ze jezeli cos idzie nie tak nie beda zwlekać z cc…(tak jak w moim przypadku)Chciałam, próbowałam, nie udało sie …
Durna myśli ze bedzie jej lepiej
[b]gość, 25-09-14, 21:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 23:56 napisał(a):[/b]Boze… Rodzilam naprawde dawno temu a do dzis pamietam ten bol, ja nie wrzeszczalam, ja skowyczalam, chyba mnie bylo slychac na calej dzielnicy… W pewnym momencie bylo mi juz wszystko jedno co bedzie, juz tylko dziecko bylo wazne… Na szczescie poza moimi uszkodzeniami corka byla i jest zdrowa. Transfuzja byla niezbedna oraz bardzo skomplikowane szycie, ktore czulam pol roku. Peknieta szyjka macicy, potem wlokaca sie nadzerka… Przy drugim dziecku zalatwilam sobie cesarke.Powikłania mogą nastąpić zarówno po cesarce jak i po naturalnym!!!G
[b]gość, 24-09-14, 23:56 napisał(a):[/b]Boze… Rodzilam naprawde dawno temu a do dzis pamietam ten bol, ja nie wrzeszczalam, ja skowyczalam, chyba mnie bylo slychac na calej dzielnicy… W pewnym momencie bylo mi juz wszystko jedno co bedzie, juz tylko dziecko bylo wazne… Na szczescie poza moimi uszkodzeniami corka byla i jest zdrowa. Transfuzja byla niezbedna oraz bardzo skomplikowane szycie, ktore czulam pol roku. Peknieta szyjka macicy, potem wlokaca sie nadzerka… Przy drugim dziecku zalatwilam sobie cesarke.Powikłania
[b]gość, 25-09-14, 05:25 napisał(a):[/b]Tez tak mam, nie wyobrazam sobie kompletnie porodu naturalnego, mimo,ze wiem,ze moze byc duzo lepszy dla dziecka (nie musi!!). Teraz cesarki robi sie bez przecinania miesni (warto sprawdzic), wiec tym bardziej warto rozwazyc. Gdybym miala wiedziec,ze na 100% bede rodzic naturalnie, to faktycznie bede sie panicznie bala ciazy. Szkoda,ze w polskich szpitalach zmusza sie kobiety do porodu naturalnego, czesto wychodzi z tego tragedia albo wrecz trauma.Szkoda Ci kilka słówek na znieczulenie???
[b]gość, 25-09-14, 09:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 16:41 napisał(a):[/b]Miałam cesarskie cięcie, doszłam do formy szybko. Było planowane, z tego co wiem, to złe statystyki dotyczą tych cesarek robionych na szybko po dużej stracie krwi od porodu naturalnego. Poza tym w Polsce jest ponad 30 % cesarek a wiec 1 osoba na 3 ma cesarke czy chce czy nie- więc wolałam mieć planowaną.Zgadzam się, w Sw Zofii w Warszawie miałam robioną ze wskazań i dostałam duza dawkę oksytocyny przy cesarce i było ok, a więc dziwią mnie wasze komentarze o cc tak jak piszecie ze w szyjkę sie mechanicznie otwiera to moze 20 lat temu sie tak robiło.[/quote]szyjkę się mechanicznie otwiera jeżeli przed cc nie dostaniesz oksytocyny, bo po niej szyjka sama się otwiera, ehh…tłumaczyć wam coś, a wy i tak nie rozumiecie
jeśli uważacie że poród cesarskim cięciem nie boli to jesteście w błędzie. Miałam cesarkę i naturalny i uwierzcie mi, może w trakcie porodu nie czujecie takiego bólu, ale zaraz po jest nie do wytrzymania, a do tego nic przy sobie i przy dziecku nie da się zrobić bo nawet nie można wstać z łóżka…także ból meeega nawet do 2-óch miesięcy. Plusem cesarki na pewno jest fakt, że wiesz jak długo będziesz cierpieć i że na pewno cię nie porozrywa w środku, ale ból jest dużo gorszy od porodu naturalnego
oj plisss motherpoland. żyjemy w XXI wieku i nadal nie jestem w stanie pojąć dlaczego są jeszcze kobiety, które decydują się na poród naturalny. po co się męczyć skoro medycyna może nam pomóc?? ja nie znoszę bólu i nigdy pójdę rodzić naturalne. teraz jestem w ciąży i sam lekarz już na początku mnie zapytał czy chce naturalnie czy cc. jak lubicie mieć rozdupconą piczkę i zostać pozszywane jak frenkenstein to proszę bardzo. ja podziękuję…
Ale czy będziesz mieć cesarkę,czy nie,to w obydwu przypadkach możesz mieć znieczulenie,tak więc i tak nic nie czujesz “podczas”,problem w tym co czujesz później, po naturalnym goi Ci się kilka dni,a po cesarce tygodni a nawet miesięcy jak jedna z dziewczyn nadmieniła…Po naturalnym odrazu dostajesz dziecko,możesz go karmić,trzymać itd,po cesarce nie!Ja osobiście polecam naturalny(też z szyciem),ale po działaniu znieczulenia zero dyskomfortu, takie lekkie szczypie tylko kilka dni!!!Po co cierpieć po cesarce?I to na własne życzenie…Zastanówcie się dziewczyny
cesarskie cięcie to poważna ingerencja w ciało matki i nie powinno się jej robić poza przypadkami zagrożenia życia bądź poważnego uszczerbku na zdrowiu. to nie jest jakieś wyjście do kosmetyczki na manicure, który powinno się wybierać dla wygody. naturalny poród nawet z epiduralem jest lepszy.
Ja uważam za trzeba korzystać z medycyny. Nie Wiem czy cesarka jest najleszym rozwiązaniem ale ja dostałam znieczulenie kiedy jeszcze nie miałam silnych skurczy. ( Prawie wcale ich nie mialam) a Trwało to kilka godzin ale ja nic nie czułam nic mnie nie bolało a sam poród to 15 min to mozna przeżyć
rodziłam naturalnie i nie jestem z siebie dumna, przy drugim dziecku nie zdecyduję się na cesarkę, ale poród naturalny to ciężkie przeżycie. Ja urodziłam dość szybko, ale to boli i żadne znieczulenie (poza zewnątrz oponowym) tego nie stłumi, gaz nie działa po 6 centymetrze, a dolargan nie jest obojętny dla dziecka i bardziej otumania niż znieczula. Nie wyobrażam sobie zmuszać do porodu naturalnego jakiejkolwiek kobiety, to powinien być wybór. Mimo że cierpiałam nie czuję się lepsza od matek które miały cesarkę. Aha i po 2 miesiącach czuję się bardzo obolała, chodzę jak paralityk, hemoroidy już zaleczyłam, nietrzymania moczu nie mam. Myślę że wiek też ma znaczenie, tkanki są bardziej elastyczne, ja rodziłam po trzydziestce i myślę że kilka lat temu byłoby mi łatwiej
Wendzikowska każdą swoją wypowiedzią potwierdza, że jest debilem.
Najgosniej krzycza dziewczeta ktore o porodach tylko slyszaly oraz te Panie ktore mialy cc, czyli osoby z zerowym pojeciem w tej kwestii 🙂
[b]gość, 25-09-14, 01:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 15:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 14:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 14:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 14:34 napisał(a):[/b]Ja mialam bolsne skurcze przez 10 godz, sam porod trwal 6 min 🙂 bol nie do opisania, ale kazda kobieta jest w stanie to zniesc, tak jestesmy stworzone ;)Nie kazda, zdarzalo sie ze kobiety z wycieczenia umieraly i umieraja[/quote]dokładnie ![/quote]mowicie chyba o starych dziejach, lub krajach gdzie kobiety rodza same, bez pomocy lekarzy. W dzisiejszych czasach raczej nie zdarzaja sie przypadki, gdzie kobieta juz jest u granic mozliwosci w aspekcie bolu i sil, a lekarz pozwala jej umrzec, nie ratuje jej … Gdy kobieta nie ma sil dalej rodzic lub np mdleje podczas akcji porodowej zabierana jest na CC, nikt nie czeka az umrze z wycienczenia. I poza tym, dalej uwarzam , ze jestesmy tak stworzone, aby to wszystko wytrzymac …[/quote]To ty w innej Polsce żyjesz. Do dziś przecież dzieci umierają albą są niepełnosprawne bo lekarze nie chcą zrobić cesarki mimo że badania wskazują że jest niezbędna do zrobienia. Matki również doznają uszczerbku na zdrowiu w wiekszym lub mniejszym stopniu. Nawet o głupi środek przeciwbólowy ciężko.[/quote]tutaj mowa o przypadkach smierci wsrod kobiet podczas porodu, wiec jak juz cos, to odnos sie do tematu, bo nie chce mi sie debatowac na kolejny…
[b]gość, 24-09-14, 16:41 napisał(a):[/b]Miałam cesarskie cięcie, doszłam do formy szybko. Było planowane, z tego co wiem, to złe statystyki dotyczą tych cesarek robionych na szybko po dużej stracie krwi od porodu naturalnego. Poza tym w Polsce jest ponad 30 % cesarek a wiec 1 osoba na 3 ma cesarke czy chce czy nie- więc wolałam mieć planowaną.Zgadzam się, w Sw Zofii w Warszawie miałam robioną ze wskazań i dostałam duza dawkę oksytocyny przy cesarce i było ok, a więc dziwią mnie wasze komentarze o cc tak jak piszecie ze w szyjkę sie mechanicznie otwiera to moze 20 lat temu sie tak robiło.
Wyluzujcie, wokol porodow narosly legendy jakie to straszne, a tak naprawde nie jest zle, oczywiscie zdrowie i zycie dziecka to priorytet ale teksty typu gdyby nie mozliwosc cc to nie zdecydowalabym sie na dziecko sa smieszneprzy pierwszym porodzie namawialm lekarza na cc ale nie chcial kasy i namawial na sn zreszta trabicie o tym cc a nigdzie w europie tych cc na zyczenie nie wykonuja
ale co ty jedna z drugą będziesz decydować jak kto ma rodzić? Zamilczcie ciemniaczki i zajmijcie się własną, rozerwaną d…
Każdy ma prawo wybrać. Nie krytykujcie jednych czy drugich. Miałam 2 CC ze względów zdrowotych (puls dzidzi bardzo podskoczył i nie czekali zbyt długo) Bardzo szybko doszłam do siebie, bliznę trzeba szukać z bliska – rewelacja. Gdybym miała wybór chciałabym powtórzyć to co było czyli cc, ale być może mi się tak trafiło, ze wszystko było super. Podziwiam kobiety rodzace naturalnie
[b]gość, 25-09-14, 01:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-09-14, 00:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 21:16 napisał(a):[/b]Oczywiście, nikogo nie można zmuszać, żeby robił coś przeciwko sobie, to pie…. o naturalnym porodzie i jakimś obowiązku takiego koszmarnego rodzenia to zwykły cynizm, okrucieństwo i draństwo. To kobieta decyduje, inaczej wszystko może skończyć się depresją, traumą i złem dla matki, dziecka, ojca, wszystkich. Nienawidzę konserwatywnych, śmierdzących dulszczyzną łbów, które śmią komuś coś w tej delikatnej kwestii nakazywać. Kobieta robi łaskę, że w ogóle chce przez ten ciężki czas przejść i świat zewnętrzny powinien jej bardzo sprzyjać, a nie upadlać i znieważać swoją obojętnością i zimnym ocenianiem.Kobieta robi łaskę, że w ciążę zajdzie?! Co Ty pie…….?! Poczytaj co napisałaś? Jeśli ciąża to łaska z strony kobiety, to po co w ogóle mieć dziecko. Nie chcę to nie mam, ale z łaski w ciąży nie będę. Komu łaskę robisz? Mężowi, bo Cię prosił?
[b]gość, 25-09-14, 01:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 15:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 14:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 14:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 14:34 napisał(a):[/b]Ja mialam bolsne skurcze przez 10 godz, sam porod trwal 6 min 🙂 bol nie do opisania, ale kazda kobieta jest w stanie to zniesc, tak jestesmy stworzone ;)Nie kazda, zdarzalo sie ze kobiety z wycieczenia umieraly i umieraja[/quote]dokładnie ![/quote]mowicie chyba o starych dziejach, lub krajach gdzie kobiety rodza same, bez pomocy lekarzy. W dzisiejszych czasach raczej nie zdarzaja sie przypadki, gdzie kobieta juz jest u granic mozliwosci w aspekcie bolu i sil, a lekarz pozwala jej umrzec, nie ratuje jej … Gdy kobieta nie ma sil dalej rodzic lub np mdleje podczas akcji porodowej zabierana jest na CC, nikt nie czeka az umrze z wycienczenia. I poza tym, dalej uwarzam , ze jestesmy tak stworzone, aby to wszystko wytrzymac …[/quote]To ty w innej Polsce żyjesz. Do dziś przecież dzieci umierają albą są niepełnosprawne bo lekarze nie chcą zrobić cesarki mimo że badania wskazują że jest niezbędna do zrobienia. Matki również doznają uszczerbku na zdrowiu w wiekszym lub mniejszym stopniu. Nawet o głupi środek przeciwbólowy ciężko.[/quote]Ta co pisze, że jesteśmy do tego stworzone. Zgadzam sie, jakbyśmy nie były to byśmy w ciążę nur zachodziły, ale żyjemy też w XXI wieku i ja nie mam zamiaru cierpieć jak już cierpialam z moją córką. Prawie 24 godziny meczarni. Niechce.
[b]gość, 24-09-14, 19:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 15:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 15:09 napisał(a):[/b]Co za idiotka. brak słów. To się nazywa egoizm w czystej postaci. Cesarka, bo ją brzuszek za bardzo bolał? Wybiera operację zamiast naturalnej fukcji każdej kobiety tylko dlatego,że myśli o sobie.Powiedz to samo ośla pało wszystkim rodzicom, którzy stracili swoje dzieci przez brak cesarskiego cięcia, lub wszystkim tym, którzy wychowują dzieci upośledzone i chore skrzywdzone przy porodzie naturalnym, który ewidentnie kwalifikował się na cesarskie cięcie. Prawda jest taka, że w naszym kraju nie wykonuje się cięć bo lekarze nie potrafią tego robić, poczytaj relacje pacjentek, którym wykonano cięcie w ostatnim momencie, żeby ratować dziecko, lekarze z wieloletnim stażem pracy wołają na porodówki stażystów po studiach do wykonania cesarki, bo sami robią ją tak rzadko, że nie są pewni własnych umiejętności, można domniemać, że właśnie przez to lekarze zwlekają z cesarką, nawet wtedy kiedy ona jest konieczna.[/quote]krew mnie zalewa jak czytam takie pierdoły “ginekolodzy nie umieją robić cesarki”. Ilu ginekologów widziałaś w czasie pracy i na ilu porodówkach byłaś że śmiesz wypowiadać takie bzdury odnośnie lekarzy w kraju w którym robi się najwięcej cesarek w całej Unii Europejskiej! A ty piszesz że robią je tak rzadko że już nawet ich nie umieją. BTW nawet lekarzom robiącym specjalizację z ginekologii nie wolno robić samemu cc, a co dopiero stażystom. A jeśli widziałaś na własne oczy błędy lekarzy, to idź z tym do prokuratury, a nie wylewasz jad na forum plotkarskim.[/quote]A co tu komu pomoże prokuratura, skoro wy konowały nagminnie fałszujecie dokumentacje medyczne i zacieracie ślady własnej niekompetencji ?
Tez tak mam, nie wyobrazam sobie kompletnie porodu naturalnego, mimo,ze wiem,ze moze byc duzo lepszy dla dziecka (nie musi!!). Teraz cesarki robi sie bez przecinania miesni (warto sprawdzic), wiec tym bardziej warto rozwazyc. Gdybym miala wiedziec,ze na 100% bede rodzic naturalnie, to faktycznie bede sie panicznie bala ciazy. Szkoda,ze w polskich szpitalach zmusza sie kobiety do porodu naturalnego, czesto wychodzi z tego tragedia albo wrecz trauma.
[b]gość, 24-09-14, 15:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 14:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 14:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 14:34 napisał(a):[/b]Ja mialam bolsne skurcze przez 10 godz, sam porod trwal 6 min 🙂 bol nie do opisania, ale kazda kobieta jest w stanie to zniesc, tak jestesmy stworzone ;)Nie kazda, zdarzalo sie ze kobiety z wycieczenia umieraly i umieraja[/quote]dokładnie ![/quote]mowicie chyba o starych dziejach, lub krajach gdzie kobiety rodza same, bez pomocy lekarzy. W dzisiejszych czasach raczej nie zdarzaja sie przypadki, gdzie kobieta juz jest u granic mozliwosci w aspekcie bolu i sil, a lekarz pozwala jej umrzec, nie ratuje jej … Gdy kobieta nie ma sil dalej rodzic lub np mdleje podczas akcji porodowej zabierana jest na CC, nikt nie czeka az umrze z wycienczenia. I poza tym, dalej uwarzam , ze jestesmy tak stworzone, aby to wszystko wytrzymac …[/quote]To ty w innej Polsce żyjesz. Do dziś przecież dzieci umierają albą są niepełnosprawne bo lekarze nie chcą zrobić cesarki mimo że badania wskazują że jest niezbędna do zrobienia. Matki również doznają uszczerbku na zdrowiu w wiekszym lub mniejszym stopniu. Nawet o głupi środek przeciwbólowy ciężko.
[b]gość, 25-09-14, 00:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 21:16 napisał(a):[/b]Oczywiście, nikogo nie można zmuszać, żeby robił coś przeciwko sobie, to pie…. o naturalnym porodzie i jakimś obowiązku takiego koszmarnego rodzenia to zwykły cynizm, okrucieństwo i draństwo. To kobieta decyduje, inaczej wszystko może skończyć się depresją, traumą i złem dla matki, dziecka, ojca, wszystkich. Nienawidzę konserwatywnych, śmierdzących dulszczyzną łbów, które śmią komuś coś w tej delikatnej kwestii nakazywać. Kobieta robi łaskę, że w ogóle chce przez ten ciężki czas przejść i świat zewnętrzny powinien jej bardzo sprzyjać, a nie upadlać i znieważać swoją obojętnością i zimnym ocenianiem.Pięknie i trafnie napisane , zgadzam się w 100%[/quote]Oczywiście nikt cię też nie zmusza abyś zachodziła w ciąże skoro masz takie nastawienie
[b]gość, 25-09-14, 00:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 21:16 napisał(a):[/b]Oczywiście, nikogo nie można zmuszać, żeby robił coś przeciwko sobie, to pie…. o naturalnym porodzie i jakimś obowiązku takiego koszmarnego rodzenia to zwykły cynizm, okrucieństwo i draństwo. To kobieta decyduje, inaczej wszystko może skończyć się depresją, traumą i złem dla matki, dziecka, ojca, wszystkich. Nienawidzę konserwatywnych, śmierdzących dulszczyzną łbów, które śmią komuś coś w tej delikatnej kwestii nakazywać. Kobieta robi łaskę, że w ogóle chce przez ten ciężki czas przejść i świat zewnętrzny powinien jej bardzo sprzyjać, a nie upadlać i znieważać swoją obojętnością i zimnym ocenianiem.
Boze… Rodzilam naprawde dawno temu a do dzis pamietam ten bol, ja nie wrzeszczalam, ja skowyczalam, chyba mnie bylo slychac na calej dzielnicy… W pewnym momencie bylo mi juz wszystko jedno co bedzie, juz tylko dziecko bylo wazne… Na szczescie poza moimi uszkodzeniami corka byla i jest zdrowa. Transfuzja byla niezbedna oraz bardzo skomplikowane szycie, ktore czulam pol roku. Peknieta szyjka macicy, potem wlokaca sie nadzerka… Przy drugim dziecku zalatwilam sobie cesarke.
[b]gość, 24-09-14, 21:16 napisał(a):[/b]Oczywiście, nikogo nie można zmuszać, żeby robił coś przeciwko sobie, to pie…. o naturalnym porodzie i jakimś obowiązku takiego koszmarnego rodzenia to zwykły cynizm, okrucieństwo i draństwo. To kobieta decyduje, inaczej wszystko może skończyć się depresją, traumą i złem dla matki, dziecka, ojca, wszystkich. Nienawidzę konserwatywnych, śmierdzących dulszczyzną łbów, które śmią komuś coś w tej delikatnej kwestii nakazywać. Kobieta robi łaskę, że w ogóle chce przez ten ciężki czas przejść i świat zewnętrzny powinien jej bardzo sprzyjać, a nie upadlać i znieważać swoją obojętnością i zimnym ocenianiem.Pięknie i trafnie napisane , zgadzam się w 100%
Ja np nie chciałabym cc. To zwykła operacja. Mięsnie porozcinane. Blizna na brzuchu po cc dłużej się dochodzi do siebie. Po za tym oglądałam film o cc i to dla mnie wygląda obrzydliwie
[b]gość, 25-09-14, 00:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 21:16 napisał(a):[/b]Oczywiście, nikogo nie można zmuszać, żeby robił coś przeciwko sobie, to pie…. o naturalnym porodzie i jakimś obowiązku takiego koszmarnego rodzenia to zwykły cynizm, okrucieństwo i draństwo. To kobieta decyduje, inaczej wszystko może skończyć się depresją, traumą i złem dla matki, dziecka, ojca, wszystkich. Nienawidzę konserwatywnych, śmierdzących dulszczyzną łbów, które śmią komuś coś w tej delikatnej kwestii nakazywać. Kobieta robi łaskę, że w ogóle chce przez ten ciężki czas przejść i świat zewnętrzny powinien jej bardzo sprzyjać, a nie upadlać i znieważać swoją obojętnością i zimnym ocenianiem.Kobieta robi łaskę, że w ciążę zajdzie?! Co Ty pie…….?! Poczytaj co napisałaś? Jeśli ciąża to łaska z strony kobiety, to po co w ogóle mieć dziecko. Nie chcę to nie mam, ale z łaski w ciąży nie będę. Komu łaskę robisz? Mężowi, bo Cię prosił?Pięknie i trafnie napisane , zgadzam się w 100%[/quote]
[b]gość, 24-09-14, 20:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 20:00 napisał(a):[/b]kiedyś kobiety rodziły bez znieczuleń i cesarek i jakoś przeżyłyakurat jestem za porodem naturalnym, ale komentarz trochę nietrafny. pomyśl, ile kobiet umarło właśnie dlatego, że nie miały cesarki..[/quote]Właśnie dawniej przez to że nie było cesarki mnóstwo matek i dzieci umierało. Teraz w Polsce sytuacja jest odwrotna – Jak potrzebna jest cesarka to nikt jej nie robi i są ofiary. Paranoja jakaś.
Zgadzam sie z tym ze niektore to panikary mialam znajoma która płakała i zachodzila się przy skurczach tak krzyczała ze ja boli aż zrobili cesarke bo ona nie da rady. Teraz kogo nie spotkam to więcej cc niż naturalnych a kiedyś pamiętam jaki to był strach jak się rodziło przez cc w końcu to operacja ale teraz widać dość częsta. ..
Tez miałam takie miesiączki jak ona mówi kończyły się szpitalem, rodziłam naturalnie i po porodzie juz nie mam takich, natura pomogła.
Bolesne miesiączki nie są wskazaniem do cesarski. .. widać że się boi tego bólu sama przyznała kiedyś kobiety dawały sobie rade a teraz lekarze zarabiaja na cesarkach bo po co się męczyć. mojej przyjaciółki ojciec jest gin. Chirurgiem i zawsze się śmieje ze większość namowi na cesarke i pieniądz sam przychodzi.
Ja to nie kumam pierwsza córkę urodziłam przez cesarke, bo inaczej sie nie dało. Z dzieckiem zobaczyłam sie po jakiś 4 godzinach, dwa tyg bralam lekki przeciwbólowe, żeby wrócić do aktywnego życia przynajmniej 6 tyg, po 2 tyg z bólem wychodzilam na 15 minutowe spacery. Moja koleżanka rodzila naturalnie, widze sie z nia dwa tyg po porodzie a ta obiadek, spacerek, itp więc mam nadzije ze druga córka przyjdzie na świat naturalnie. Wolę 12 godzin męki niż 2 tyg. bo cesark to operacja, i nic tego nie zmieni ze rekonwalescencja trwa jakiś czas.
To chyba przez polska sluzbe zdrowia.W Holandii jest najmniej cesarek na swiecie a ich sluzba zdrowia jest najlepsza.
Ja rodzilam naturalnie ze znieczuleniem i mam super wspomnienia.Bardzo szybko doszlam tez do formy. A przed porodem bardzo sie balam.Podobnie jak Ania mdlalam przy miesiaczkach.
[b]gość, 24-09-14, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 18:41 napisał(a):[/b]Przyznam że na dzień dzisiejszy zgadzam się z tą Panią w 100%. Jestem mamą dwójki dzieci, pierwszego synka urodziłam siłami natury, a że Mały miał 4200 g to po tym wyczynie musiałam dostać 2 jednostki krwi i przez 4 msc dochodziłam fizycznie do siebie, przez pierwsze 2msc nie bylo mowy by usiąść bez poduszki z dziurką :-/;-), przy kolejnej ciąży od samego początku wiedzieliśmy z mężem że nie ma innej opcji niż cesarka! I tak tez się stało! Powiem jedno cc przy porodzie naturalnym to… zabieg kosmetyczny ;-)! Poród sn jest niehumanitarny. W razie jeszcze jednej ciąży to żebyśmy mieli pieniądze spod ziemi wydrapać to zdecydujemy się na cesarkę. Polecam!kurczę, dlaczego zawsze odnosicie wszystko do siebie? bo ja miałam straszny naturalny poród to znaczy że każdy naturalny jest zły i lepsza cc. Z tego co piszesz to wystąpiła u ciebie niewspółmierność porodowa. Ile masz wzrostu ty a ile twój mąż? i czy dziecko urodziło się główką?[/quote]
Ja takze rodzilam naturalnie pol roku temu swoje pierwsze dziecko i poszlo super 🙂 najwazniejsze to nastawienie.Bolec musi no ale coś za coś 🙂 polecam porod silami natury. To najlepsze dla matki i dziecka 🙂
Mialam cc a za drugim razem normalny porod i oba polecam!!!