Anna Wendzikowska zabrała Kornelkę w podróż po Europie

2-R1 2-R1

Pół roku temu Anna Wendzikowska i Patryk Ignaczak zostali rodzicami. Dziennikarka urodziła dziewczynkę, której dano na imię Kornelia. W przeciwieństwie do Pauliny Krupińskiej, która planuje długi urlop macierzyński, Wendzikowska szybko wróciła do pracy i na ścianki.

Anna twierdzi, że w jej przypadku łączenie pracy i macierzyństwa nie jest trudne i opowiada o tym, jak to wraz z rodziną wybrała się na wakacje. Rodzinka odwiedziła Sardynię i samochodem objechali kraje bałtyckie. Odwiedzili Wilno, Rygę, Tallin i Helsinki.

Mam fantastycznego partnera, który jest świetnym ojcem, mam chętnych do pomocy dziadków, nianię, ale prawda jest też taka, że moja praca jest związana z wyjazdami, ale poza wyjazdami bardzo dużo czasu mogę poświęcić córce. Dużo rzeczy mogę robić z domu i w dużym stopniu regulować swój czas pracy – mówi Ania w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle i dodaje, że w podróżowaniu z dzieckiem ważna jest organizacja – Wyrobiliśmy sobie już pewien nawyk, a nawet rutynę obsługi dziecka w podróży – karmienia po drodze, zatrzymywania się, by zmienić pieluszkę. Na pewno jeśli taka podróż powtarza się co jakiś czas, to za każdym razem jest łatwiej.

Zgodzicie się z dziennikarką? Przy dobrej organizacji wyjazd z niemowlakiem nie musi być trudny?

Anna Wendzikowska zabrała Kornelkę w podróż po Europie

Anna Wendzikowska zabrała Kornelkę w podróż po Europie

Anna Wendzikowska zabrała Kornelkę w podróż po Europie

Anna Wendzikowska zabrała Kornelkę w podróż po Europie

Anna Wendzikowska zabrała Kornelkę w podróż po Europie

   
29 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Zamilcz juz kobieto!!!

[b]gość, 14-08-15, 08:26 napisał(a):[/b]Co ona plecie?Dziecko potrzebuje stabilizacji,stałego miejsca,swojego łóżeczka,spokoju.Zwlaszcza takie malutkie dziecko.i mamusi, która waruje przy nim dzień i noc.

Popieprzona glupia dupa!!!

To niesamowite. Nagle kiedy rodzi się dziecko, rodzice wpadają na genialny pomysł zabrania go w daleką podróż. I tak co roku, lecąc na wakacje, po samolocie łazi baba z pieluchą dzieciaka, oznajmiając wszystkim zebranym, że jej latorośl się, za przeproszeniem, zesrała. Albo stoi taki ojciec, całe 5 godzin lotu, i rozmawia z rodziną tak głośno, żeby przypadkiem inni nie usłyszeli. Zgroza.

Co ona plecie?Dziecko potrzebuje stabilizacji,stałego miejsca,swojego łóżeczka,spokoju.Zwlaszcza takie malutkie dziecko.

Wow, duże odkrycie- karmi i przebiera dziecko w podróży, noooooo, to dużo ułatwia;)

[b]gość, 13-08-15, 13:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 13:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:11 napisał(a):[/b]Dziecko w foteliku samochodowym nie powinno byc dluzej niz 2 godziny, przerwa I znowu 2 godziny. Moze jest to mozliwe, ale jaka to frajda dla malucha tyle godzin unieruchomiony w samochodzie. I co dziecko z tego ma, ze jezdzi po Europie jak ono nawet nie wie gdzie ma nosek. Oczywiscie mama moze sie pochwalic w prasie. Egoistka!!!!! Dziecko mialoby wiecej radosci gdyby mama wziela je na plac zabaw ale to sie nie nadaje do prasy.szczęśliwi rodzice to i dziecko szczęśliwe, na pewno krzywda się dziecku nie dzieje. A ta poza tym to co pół roczne dziecko miałoby robić na placu zabaw? siedzieć w spacerówce i przyglądać się jak inne dzieci się bawią?[/quote][/quote]od kiedy półroczne dziecko na placu zabaw ma tylko siedzieć w wózku i sie przyglądać??? Moje juz wtedy siedziało i chodziliśmy na plac zabaw żeby synek mógł się pohuśtać albo pobawić w piasku. Dzięki temu jest żywym dzieckiem i nawiązuje szybko kontakty z innymi dziećmi. A jak widze te matki co stawiają wózek z prawie rocznym dzieckiem i siadają na ławce żeby pogadać ze swoimi koleżankami to aż się zastanawiam po co one przyszły na plac zabaw? Z koleżankami można w kawiarni sie umówić albo w innym miejscu a dziecko zostawić komuś kto mu poświęci czas i sie nim zajmie. A później się dziwią że moje dziecko dopiero ma rok i juz tyle potrafi a ich dopiero siadają. Tylko ze ja od małego poświęcam czas dziecku a nie koleżankom…[/quote]to urocze że masz takie super dziecko, ale wiesz nikogo tutaj raczej nie obchodzi jak się z nim bawisz…komentujemy tutaj Wendzikowską…[/quote]Haha dobre,nie dziwie się ze nie ma koleżanek ta matka polka z góry 😉 pierdzi o swoim synku geniuszu i zachwytach ludzi nad nim…żal mi takich bab

ona jest taka spanielowata…. nie lubię oczu idących w dół

Zadziwiają mnie te skrajności w zachowaniach ludzi. Z jednej strony traktowanie dziecka jak boga i podporządkowanie mu całego świata, a z drugiej – traktowanie dzieciaczka jak dodatku do życia. Taka refleksja po przeczytaniu komentarzy. Ludzie, nie można być gdzieś po środku i po prostu polegać na zdrowym rozsądku?

[b]gość, 13-08-15, 13:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:11 napisał(a):[/b]Dziecko w foteliku samochodowym nie powinno byc dluzej niz 2 godziny, przerwa I znowu 2 godziny. Moze jest to mozliwe, ale jaka to frajda dla malucha tyle godzin unieruchomiony w samochodzie. I co dziecko z tego ma, ze jezdzi po Europie jak ono nawet nie wie gdzie ma nosek. Oczywiscie mama moze sie pochwalic w prasie. Egoistka!!!!! Dziecko mialoby wiecej radosci gdyby mama wziela je na plac zabaw ale to sie nie nadaje do prasy.szczęśliwi rodzice to i dziecko szczęśliwe, na pewno krzywda się dziecku nie dzieje. A ta poza tym to co pół roczne dziecko miałoby robić na placu zabaw? siedzieć w spacerówce i przyglądać się jak inne dzieci się bawią?[/quote][/quote]od kiedy półroczne dziecko na placu zabaw ma tylko siedzieć w wózku i sie przyglądać??? Moje juz wtedy siedziało i chodziliśmy na plac zabaw żeby synek mógł się pohuśtać albo pobawić w piasku. Dzięki temu jest żywym dzieckiem i nawiązuje szybko kontakty z innymi dziećmi. A jak widze te matki co stawiają wózek z prawie rocznym dzieckiem i siadają na ławce żeby pogadać ze swoimi koleżankami to aż się zastanawiam po co one przyszły na plac zabaw? Z koleżankami można w kawiarni sie umówić albo w innym miejscu a dziecko zostawić komuś kto mu poświęci czas i sie nim zajmie. A później się dziwią że moje dziecko dopiero ma rok i juz tyle potrafi a ich dopiero siadają. Tylko ze ja od małego poświęcam czas dziecku a nie koleżankom…[/quote]to urocze że masz takie super dziecko, ale wiesz nikogo tutaj raczej nie obchodzi jak się z nim bawisz…komentujemy tutaj Wendzikowską…

ojej jest taka super i wszystko zawsze cacy i w ogóle :”)

Ona jest wyjątkowo głupia, życiowo kompletnie nieporadna. No i to ględzenie o bolesnych okresach w tv… Natomiast trzeba jej przyznać – zna świetnie angielski, bardzo ładnie mówi w tym języku, bez polskiego akcentu i za to respect. Reszta to dno.

Niech robi sobie co chce… a Tobie kozaku nic do tego o!

[b]gość, 13-08-15, 13:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 13:07 napisał(a):[/b]Wycieczki z polrocznym dzieckiem to jeszcze nie sa meczace, dziecko nie chodzi, nigdzie nie ucieknie itd Roczne czy dwuletnie to dopiero wyzwanie, marudzi, upiera sie, wszedzie chce zaglądać, ma bunt i takie wakacje pelne relaksu i odpoczynku juz sie nazwac nie da.A nie kazdy moze sobie na nianie pozwolic, rodzicow chetnych do pomocy, bo teraz dziadkowie sa tez wygodni.z dziadkami bym nie ryzykowała… rozpieszczą, napchają słodyczami, a potem weź człowieku znoś marudzenie, że dziadkowie na wszystko pozwalali, a w domu się ukróciło.[/quote]moi rodzice zawsze zabierali nas na wakacje nawet jak byliśmy bardzo mali i ja sama też nie chciałabym nikomu dziecka podrzucać na okres wakacji. Jednocześnie uważam, że jeśli rodzice lubią podróże to nie powinni z nich rezygnować ze względu na dziecko tylko podróżować razem, rodzinnie, pogłębiać więzi.

[b]gość, 13-08-15, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:11 napisał(a):[/b]Dziecko w foteliku samochodowym nie powinno byc dluzej niz 2 godziny, przerwa I znowu 2 godziny. Moze jest to mozliwe, ale jaka to frajda dla malucha tyle godzin unieruchomiony w samochodzie. I co dziecko z tego ma, ze jezdzi po Europie jak ono nawet nie wie gdzie ma nosek. Oczywiscie mama moze sie pochwalic w prasie. Egoistka!!!!! Dziecko mialoby wiecej radosci gdyby mama wziela je na plac zabaw ale to sie nie nadaje do prasy.szczęśliwi rodzice to i dziecko szczęśliwe, na pewno krzywda się dziecku nie dzieje. A ta poza tym to co pół roczne dziecko miałoby robić na placu zabaw? siedzieć w spacerówce i przyglądać się jak inne dzieci się bawią?[/quote]

Wycieczki z polrocznym dzieckiem to jeszcze nie sa meczace, dziecko nie chodzi, nigdzie nie ucieknie itd Roczne czy dwuletnie to dopiero wyzwanie, marudzi, upiera sie, wszedzie chce zaglądać, ma bunt i takie wakacje pelne relaksu i odpoczynku juz sie nazwac nie da.A nie kazdy moze sobie na nianie pozwolic, rodzicow chetnych do pomocy, bo teraz dziadkowie sa tez wygodni.

[b]gość, 13-08-15, 13:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:11 napisał(a):[/b]Dziecko w foteliku samochodowym nie powinno byc dluzej niz 2 godziny, przerwa I znowu 2 godziny. Moze jest to mozliwe, ale jaka to frajda dla malucha tyle godzin unieruchomiony w samochodzie. I co dziecko z tego ma, ze jezdzi po Europie jak ono nawet nie wie gdzie ma nosek. Oczywiscie mama moze sie pochwalic w prasie. Egoistka!!!!! Dziecko mialoby wiecej radosci gdyby mama wziela je na plac zabaw ale to sie nie nadaje do prasy.szczęśliwi rodzice to i dziecko szczęśliwe, na pewno krzywda się dziecku nie dzieje. A ta poza tym to co pół roczne dziecko miałoby robić na placu zabaw? siedzieć w spacerówce i przyglądać się jak inne dzieci się bawią?[/quote][/quote]od kiedy półroczne dziecko na placu zabaw ma tylko siedzieć w wózku i sie przyglądać??? Moje juz wtedy siedziało i chodziliśmy na plac zabaw żeby synek mógł się pohuśtać albo pobawić w piasku. Dzięki temu jest żywym dzieckiem i nawiązuje szybko kontakty z innymi dziećmi. A jak widze te matki co stawiają wózek z prawie rocznym dzieckiem i siadają na ławce żeby pogadać ze swoimi koleżankami to aż się zastanawiam po co one przyszły na plac zabaw? Z koleżankami można w kawiarni sie umówić albo w innym miejscu a dziecko zostawić komuś kto mu poświęci czas i sie nim zajmie. A później się dziwią że moje dziecko dopiero ma rok i juz tyle potrafi a ich dopiero siadają. Tylko ze ja od małego poświęcam czas dziecku a nie koleżankom…[/quote]Ojejej matka polka a nie wie ile to dziecko półroczne ,ktoremu najpewniej rosną już ząbki zjadło bakterii, gdy wkładało rączki do buzi? A jakie to było niebezpieczne ze względu na podrażnione dziąsła….

[b]gość, 13-08-15, 13:07 napisał(a):[/b]Wycieczki z polrocznym dzieckiem to jeszcze nie sa meczace, dziecko nie chodzi, nigdzie nie ucieknie itd Roczne czy dwuletnie to dopiero wyzwanie, marudzi, upiera sie, wszedzie chce zaglądać, ma bunt i takie wakacje pelne relaksu i odpoczynku juz sie nazwac nie da.A nie kazdy moze sobie na nianie pozwolic, rodzicow chetnych do pomocy, bo teraz dziadkowie sa tez wygodni.z dziadkami bym nie ryzykowała… rozpieszczą, napchają słodyczami, a potem weź człowieku znoś marudzenie, że dziadkowie na wszystko pozwalali, a w domu się ukróciło.

[b]gość, 13-08-15, 12:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:11 napisał(a):[/b]Dziecko w foteliku samochodowym nie powinno byc dluzej niz 2 godziny, przerwa I znowu 2 godziny. Moze jest to mozliwe, ale jaka to frajda dla malucha tyle godzin unieruchomiony w samochodzie. I co dziecko z tego ma, ze jezdzi po Europie jak ono nawet nie wie gdzie ma nosek. Oczywiscie mama moze sie pochwalic w prasie. Egoistka!!!!! Dziecko mialoby wiecej radosci gdyby mama wziela je na plac zabaw ale to sie nie nadaje do prasy.szczęśliwi rodzice to i dziecko szczęśliwe, na pewno krzywda się dziecku nie dzieje. A ta poza tym to co pół roczne dziecko miałoby robić na placu zabaw? siedzieć w spacerówce i przyglądać się jak inne dzieci się bawią?[/quote]10/10. niech się dziecko przyzwyczaja, skoro rodzice lubią podróżować, to niby czemu mają rezygnować ze swoich pasji? a może mają siedzieć z małą za parawanem nad bałtykiem? to jest dopiero idealne miejsce dladziecko – krzyki, piach sypany po oczach i zimno plus aromat fajek…[/quote]Jeżeli w przyszłości będzie mnie stać na podróże,to moje dziecko też będę od małego przyzwyczajać do podróży.Chciałabym móc pokazac dziecku jak najwięcej pięknych miejsc.Szczęściarze z ludzi,których na to stać.[/quote]taaaa… na pewno półroczne dziecko zapamięta te piękne miejsca do końca swoich dni…

[b]gość, 13-08-15, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:11 napisał(a):[/b]Dziecko w foteliku samochodowym nie powinno byc dluzej niz 2 godziny, przerwa I znowu 2 godziny. Moze jest to mozliwe, ale jaka to frajda dla malucha tyle godzin unieruchomiony w samochodzie. I co dziecko z tego ma, ze jezdzi po Europie jak ono nawet nie wie gdzie ma nosek. Oczywiscie mama moze sie pochwalic w prasie. Egoistka!!!!! Dziecko mialoby wiecej radosci gdyby mama wziela je na plac zabaw ale to sie nie nadaje do prasy.szczęśliwi rodzice to i dziecko szczęśliwe, na pewno krzywda się dziecku nie dzieje. A ta poza tym to co pół roczne dziecko miałoby robić na placu zabaw? siedzieć w spacerówce i przyglądać się jak inne dzieci się bawią?[/quote][/quote]od kiedy półroczne dziecko na placu zabaw ma tylko siedzieć w wózku i sie przyglądać??? Moje juz wtedy siedziało i chodziliśmy na plac zabaw żeby synek mógł się pohuśtać albo pobawić w piasku. Dzięki temu jest żywym dzieckiem i nawiązuje szybko kontakty z innymi dziećmi. A jak widze te matki co stawiają wózek z prawie rocznym dzieckiem i siadają na ławce żeby pogadać ze swoimi koleżankami to aż się zastanawiam po co one przyszły na plac zabaw? Z koleżankami można w kawiarni sie umówić albo w innym miejscu a dziecko zostawić komuś kto mu poświęci czas i sie nim zajmie. A później się dziwią że moje dziecko dopiero ma rok i juz tyle potrafi a ich dopiero siadają. Tylko ze ja od małego poświęcam czas dziecku a nie koleżankom…

[b]gość, 13-08-15, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:11 napisał(a):[/b]Dziecko w foteliku samochodowym nie powinno byc dluzej niz 2 godziny, przerwa I znowu 2 godziny. Moze jest to mozliwe, ale jaka to frajda dla malucha tyle godzin unieruchomiony w samochodzie. I co dziecko z tego ma, ze jezdzi po Europie jak ono nawet nie wie gdzie ma nosek. Oczywiscie mama moze sie pochwalic w prasie. Egoistka!!!!! Dziecko mialoby wiecej radosci gdyby mama wziela je na plac zabaw ale to sie nie nadaje do prasy.szczęśliwi rodzice to i dziecko szczęśliwe, na pewno krzywda się dziecku nie dzieje. A ta poza tym to co pół roczne dziecko miałoby robić na placu zabaw? siedzieć w spacerówce i przyglądać się jak inne dzieci się bawią?[/quote]zgadzam się z tym, że dziecko w czasie podróży się męczy. Gdy mój synek miał pół roku pojechaliśmy do mojej rodziny, 20 godzin w jedną stronę. Choć sporo tego czasu przypadło na noc, gdy maluch spał i tak był strasznie zmęczony i ostatnie półtorej godziny, to był jeden wielki bunt, bo już nie chciał siedzieć w foteliku. Potem była kolejna podróż z mojego miasta do miasta mojego chłopaka, znowu 5 godzin w aucie. Niby też w nocy, ale maluch od tego czasu zaczął płakać na widok fotelika. Powrót do domu to był dramat, mały płakał i wymiotował na zmianę, dopóki nie zasnął ze zmęczenia. Nikt mi nie wmówi, że długa podróż autem to dla niemowlaka przyjemność. Takie wycieczki są tylko i wyłącznie dla rodziców,dziecko nic fajnego z nich nie ma…

[b]gość, 13-08-15, 12:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:11 napisał(a):[/b]Dziecko w foteliku samochodowym nie powinno byc dluzej niz 2 godziny, przerwa I znowu 2 godziny. Moze jest to mozliwe, ale jaka to frajda dla malucha tyle godzin unieruchomiony w samochodzie. I co dziecko z tego ma, ze jezdzi po Europie jak ono nawet nie wie gdzie ma nosek. Oczywiscie mama moze sie pochwalic w prasie. Egoistka!!!!! Dziecko mialoby wiecej radosci gdyby mama wziela je na plac zabaw ale to sie nie nadaje do prasy.szczęśliwi rodzice to i dziecko szczęśliwe, na pewno krzywda się dziecku nie dzieje. A ta poza tym to co pół roczne dziecko miałoby robić na placu zabaw? siedzieć w spacerówce i przyglądać się jak inne dzieci się bawią?[/quote]10/10. niech się dziecko przyzwyczaja, skoro rodzice lubią podróżować, to niby czemu mają rezygnować ze swoich pasji? a może mają siedzieć z małą za parawanem nad bałtykiem? to jest dopiero idealne miejsce dladziecko – krzyki, piach sypany po oczach i zimno plus aromat fajek…[/quote]Jeżeli w przyszłości będzie mnie stać na podróże,to moje dziecko też będę od małego przyzwyczajać do podróży.Chciałabym móc pokazac dziecku jak najwięcej pięknych miejsc.Szczęściarze z ludzi,których na to stać.

Brawo Aniu! Dziękujemy za oświecenie mas, że dziecko trzeba nakarmić i przewijać a jak jest się w podróży, to należy się w tym celu zatrzymać.

[b]gość, 13-08-15, 12:11 napisał(a):[/b]Dziecko w foteliku samochodowym nie powinno byc dluzej niz 2 godziny, przerwa I znowu 2 godziny. Moze jest to mozliwe, ale jaka to frajda dla malucha tyle godzin unieruchomiony w samochodzie. I co dziecko z tego ma, ze jezdzi po Europie jak ono nawet nie wie gdzie ma nosek. Oczywiscie mama moze sie pochwalic w prasie. Egoistka!!!!! Dziecko mialoby wiecej radosci gdyby mama wziela je na plac zabaw ale to sie nie nadaje do prasy.szczęśliwi rodzice to i dziecko szczęśliwe, na pewno krzywda się dziecku nie dzieje. A ta poza tym to co pół roczne dziecko miałoby robić na placu zabaw? siedzieć w spacerówce i przyglądać się jak inne dzieci się bawią?

haha jak przeczytałam “Kornelka” odrazu mi sie przypomniała Beatka z Andrzejkiem haha z przepisu na życie, śmieszny serial polecam 😀

[b]gość, 13-08-15, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-15, 12:11 napisał(a):[/b]Dziecko w foteliku samochodowym nie powinno byc dluzej niz 2 godziny, przerwa I znowu 2 godziny. Moze jest to mozliwe, ale jaka to frajda dla malucha tyle godzin unieruchomiony w samochodzie. I co dziecko z tego ma, ze jezdzi po Europie jak ono nawet nie wie gdzie ma nosek. Oczywiscie mama moze sie pochwalic w prasie. Egoistka!!!!! Dziecko mialoby wiecej radosci gdyby mama wziela je na plac zabaw ale to sie nie nadaje do prasy.szczęśliwi rodzice to i dziecko szczęśliwe, na pewno krzywda się dziecku nie dzieje. A ta poza tym to co pół roczne dziecko miałoby robić na placu zabaw? siedzieć w spacerówce i przyglądać się jak inne dzieci się bawią?[/quote]10/10. niech się dziecko przyzwyczaja, skoro rodzice lubią podróżować, to niby czemu mają rezygnować ze swoich pasji? a może mają siedzieć z małą za parawanem nad bałtykiem? to jest dopiero idealne miejsce dladziecko – krzyki, piach sypany po oczach i zimno plus aromat fajek…

Nie przepadam za nią po tej akcji ze zdjęciami dziecka.Tak niby broniła prywatności dziecka,że po cichu negocjowała stawkę z gazetą i wtedy dopiero pokazałą dziecko.Masakra.Ale muszę przyznać,że jest bardzo ładna.

Hipokrytka zwykła kłamczucha nie pokaże dziecka bo negocjuje ceny z gazetami…

Dziecko w foteliku samochodowym nie powinno byc dluzej niz 2 godziny, przerwa I znowu 2 godziny. Moze jest to mozliwe, ale jaka to frajda dla malucha tyle godzin unieruchomiony w samochodzie. I co dziecko z tego ma, ze jezdzi po Europie jak ono nawet nie wie gdzie ma nosek. Oczywiscie mama moze sie pochwalic w prasie. Egoistka!!!!! Dziecko mialoby wiecej radosci gdyby mama wziela je na plac zabaw ale to sie nie nadaje do prasy.