Anne Hathaway dla roli schudła kilkanaście kilo. Teraz liczy na Oskara, w końcu Hollywood lubi takie drastyczne poświęcenie.

Mówiła, że „chciała wyglądać jak śmierć”, podkreślając, jak intensywna musiała być dieta, by aktorka nie tylko wyglądała na wychudzoną, ale i wyniszczoną.

Teraz przekonuje, że na pytania o odchudzanie nie zamierza odpowiadać.

– Za dużo ludzi chce schudnąć w niezdrowy sposób – wyjaśnia. – Nie chcę się do tego przyczynić, więc nie mówię, jak schudłam.

Chętniej opowiada o swoim pierwszym posiłku po zakończonej diecie. Anne poszła wtedy na makaron.

– Zjadłam makaron razowy z olejem czosnkowym, do tego dużo świeżych pomidorów i pieczone ziemniaki z suszonymi na słońcu pomidorami i oliwką. To było takie dobre…

Co ciekawe, Natalie Portman po zakończeniu zdjęć do Czarnego łabędzia (co oznaczało też koniec głodówki) również poszła na makaron. Stąd wniosek, że to zapewne było wcześniej ściśle zakazane. Ach, te węglowodany.

&nbsp

Anne Hathaway nie opowiada o tym, jakim sposobem schudła

Anne Hathaway nie opowiada o tym, jakim sposobem schudła