Gwiazdor filmu Pearl Harbor nie jest wybredny, gdy szuka dla siebie scenariuszy. Najważniejsza jest wtedy suma na koncie, którą ma skasować za grę.

W wywiadzie dla Britain’s Independent Affleck przyznał, że niektóre jego wybory okazywały się błędne. Nie dziwi go też krytyka – ani jego aktorskich umiejętności, ani filmów, które robił.

Przystojny Ben uważa po prostu, że w show biznesie nie można mieć zbyt cienkiej skóry.

– Musisz umieć znieść krytykę, musisz być dojrzały – twierdzi aktor.

Trzeba przyznać, że bardzo szybko dojrzał. Jeszcze pół roku temu uciekł z premiery własnego filmu, tak bał się niepochlebnych słów.