Britney i syndrom sztokholmski
Britney Spears cierpi na syndrom sztokholmski. To nie jest diagnoza lekarzy co prawda, ale jest coś w tym. Takie stwierdzenie padło z ust Patricii Arquette. Aktorka już raz ostrzegała gwiazdę przed znajomością z paparazzi.
– Patrzę na nią i jestem przekonana, że cierpi na syndrom sztokholmski – utrzymuje Arquette. – Zaczyna przyjaźnić się ze swoimi wrogami. Ten biznes niebawem ją zniszczy.
Przypominamy, że syndrom sztokholmski (wg. definicji Wikipedii) to stan psychiczny, który pojawia się u ofiar porwania lub u zakładników, wyrażający się odczuwaniem sympatii i solidarności z osobami je przetrzymującymi. Syndrom ten jest skutkiem psychologicznych reakcji na silny stres.
Może to właśnie sprawiło, że Britney zapałała uczuciem do fotoreportera Adnana Ghaliba.
………………………..!
Przestańcie porównywać Britney do Dody. Doda to DNO. Podwójne dno, tak jak silikon w jej piersiach, a może i potrójne bo jeszcze jej “mózg”…
Wiecie co chyab ejstescie ograniczeni,ejsli wierzycie we wszytsko co tu ejst napisane..Przeciez tak naparwde nei wiemy czy to prawda czy nie…mzoe jest calkiem inaczej…przeciez polowa tych inform.to stek bdur..
Sama sobie nie poradzi z tym wszystkim…Srx, ale każdy normalny człowiek, by wymiękł po tym, co Ona przeżyła…
Daliby już jej spokój.
ona jest tlyko człowiekiem, nikt nie jest święty, dajcie jej wreszcie spokój, bo przez ten stres coś sobie jszcze zrobi!
BabyJane, 15-01-08, 19:12 napisał(a):mogliby sie juz od niej odwalic.. ;/
laska by sobie dała spokój i zajęła się dziećmi i wyszła na prostą a nie pakowała się w problemy i publicznie robiła z siebie kretynke!!
Patricia Arquette ma niestety racje
a może i w tym coś jest.
gość, 15-01-08, 13:42 napisał(a):ciekawe co jeszcze wymyślą na jej temat
gość, 15-01-08, 22:34 napisał(a):gość, 15-01-08, 22:15 napisał(a):Britney potrzebuje PRAWDZIWYCH przyaciół. Współczuję jej.SORRY ALE ONA POTRZEBUJE DOBREGO PSYCHIATRYpsychiatry na pewno ale przyjaciól też potrzebuje
tyle że britney osiagnęła śławę swoja praca a nie jak doda tym ze pokazała cy.cki !!! tym się różnią!!! Doda to ścier.wo które powinno sie tępic a nie ubóstwiac tak jak te małolaty, które lataja po mieście z gołymi du.pami aby upodobnić sie do swojej idolki, która ich idolką w żadnym wypadku nie powinna być !
gość, 15-01-08, 21:37 napisał(a):a może i w tym coś jest.
gość, 15-01-08, 22:15 napisał(a):Britney potrzebuje PRAWDZIWYCH przyaciół. Współczuję jej.SORRY ALE ONA POTRZEBUJE DOBREGO PSYCHIATRY
mogłoby się zgadzać, ale kto to wie jak jest naprawdę…
Britney potrzebuje PRAWDZIWYCH przyaciół. Współczuję jej.
hmm..cos w tym jest
w każdej plotce jest chociaż troszeczkę prawdy
Coś w tym jest…to prawda.
Czy ruznorodność branzy i odmiennosc zawodów wyklucza uczucie… nie bardzo
mogliby sie juz od niej odwalic.. ;/
:(:(:( to jest tragedia….
Jej problem
spotyka sie z kim chce szkoda ze nikt nie ma na nia wplywu
Britney to gwiazda, Doda tylko satelita, świecąca cudzym światłem. A prawdziwą blondynkę znajdziecie na waga tivi pl
Megi, kobieto wyluzujhahajedź do Brit i jej pomóż jak tak ja lubiszdla mnie to ta sama liga, tylko, że Doda jeszcze nie miała załamania
niech dadzą jej w końcu spokój
‘’skonczcie juz pisac o tej tepej lasce Britney bo ona niczym sie nie rozni od Dody ’’ co to ma byc???!!!! Na wiele rzeczy sobie pozwalacie ale ten komentarz mnie wkurzyl na maksa! jak mozna porownac brit do tej debilki dody???!!! one sie roznia i to pod wieloma względami….po 1 brit jest naturalnie sliczna a doda tylko jak wsadzi na ryj kilko tapety po 2 brit slicznie spiewa a doda ryczy do mikrofonu jak wilk do księżyca..po 3 brit nie uszukuje fanów w przeciewienstwie do dody która okłamala ze bierze rozwod po 4 brit nie musi przeklinac jak doda zeby wszyscy sie nia interesowali a po 5 brit nie wpycha sie w biznes na sile i nie jest pusta laska jak doda a mimo to jakos wszyscy cay czas o niej gadaja jaka jest odpowiedz na to pytanie?? dlaczego wszyscy sie nia interesuja?? bo ma talent!!!! i co najwazniejsze nie jest jakims tam dokładnym aniolkiem czy lizuska czasami lubi poszalec! i za to wszystko wlasnie ja uwielbiam wiec nie warzcie sie wypisywac takich komentarzy….a tak wogle dlaczego autor tego komcia nie wyjasnil dlaczego uwaza ze brit jest pusta?? bo jest taki sam jak jego komentarz…do dupy!!! Pozdro dla wszystkich fanów BritMegi
gość, 15-01-08, 15:37 napisał(a):Megi, kobieto wyluzujhahajedź do Brit i jej pomóż jak tak ja lubiszdla mnie to ta sama liga, tylko, że Doda jeszcze nie miała załamaniai chyba na zadnym odwyku jeszcze nie bylai chyba nie wyszla w vegas za maz na jeden dzienno i nie jest gwiazda takiego formatu jak brit:P
Ciagle tylko Britney i Britney….
gość, 15-01-08, 15:24 napisał(a):‘’skonczcie juz pisac o tej tepej lasce Britney bo ona niczym sie nie rozni od Dody ’’ co to ma byc???!!!! Na wiele rzeczy sobie pozwalacie ale ten komentarz mnie wkurzyl na maksa! jak mozna porownac brit do tej debilki dody???!!! one sie roznia i to pod wieloma względami….po 1 brit jest naturalnie sliczna a doda tylko jak wsadzi na ryj kilko tapety po 2 brit slicznie spiewa a doda ryczy do mikrofonu jak wilk do księżyca..po 3 brit nie uszukuje fanów w przeciewienstwie do dody która okłamala ze bierze rozwod po 4 brit nie musi przeklinac jak doda zeby wszyscy sie nia interesowali a po 5 brit nie wpycha sie w biznes na sile i nie jest pusta laska jak doda a mimo to jakos wszyscy cay czas o niej gadaja jaka jest odpowiedz na to pytanie?? dlaczego wszyscy sie nia interesuja?? bo ma talent!!!! i co najwazniejsze nie jest jakims tam dokładnym aniolkiem czy lizuska czasami lubi poszalec! i za to wszystko wlasnie ja uwielbiam wiec nie warzcie sie wypisywac takich komentarzy….a tak wogle dlaczego autor tego komcia nie wyjasnil dlaczego uwaza ze brit jest pusta?? bo jest taki sam jak jego komentarz…do dupy!!! Pozdro dla wszystkich fanów BritMegity jakas niedorozwinieta jestes?
ciekawe co jeszcze wymyślą na jej temat
Rose, 15-01-08, 11:12 napisał(a):nie wiem czy to prawda czy nie, ale mam nadzieję że cokolwiek to jest nie zaszkodzi jeszcze bardziej Brit.dokładnie:)
Dajcie już spokój…
Lepiej by bylo, gdyby na takie tematy wypowiadał sie ktos kompetentny
skonczcie juz pisac o tej tepej lasce Britney bo ona niczym sie nie rozni od Dody
Jasne jak ona się pozbiera…..Moim zdaniem z nią ogólnie jest coś nie tak…ma fajną płyte ale nie wierze że będzie normalna!!!
to jest jakies wyjasnienie, ale moze duzy wpyw na to ma to ze brit jest chora psychicznie
nie wiem czy to prawda czy nie, ale mam nadzieję że cokolwiek to jest nie zaszkodzi jeszcze bardziej Brit.
hehe czego jeszcze nie wymyśla Britney była sama facet zdobył jej zaufanie udawał że ją rozumie a ona potrzebowała wsparcia i mu uwierzyła
miejmy nadzieje że Brit się w końcu pozbiera
Niw eim, czy to plota, ale ona i tak musi się leczyć.
Nie nazwałabym tego syndromem sztokholmskim…Pojawia się on w sytuacji fizycznego uwięzienia. Poza tym Britney zawsze lubiła paparazzi, uśmiechała się na ich widok, nieraz nawet jeździła po mieście sama szukając ich uwagi.Brit ma natomiast już od kilku lat problem z racjonalną oceną rzeczywistości, rozróżnianiem tego, co dobre, a co złe; kto jest przyjacielem, a kto wrogiem; Zachowuje się jak małe, zagubione dziecko, które swoimi wybrykami chce zwrócic na siebie uwagę otoczenia.Rozpaczliwie szuka kogoś komu mogłaby zaufać, kto mógłby jej pomóc w trudnych chwilach, ale wydaje się nie widzieć oczywistych faktów. nie zgadzam się… piszę właśnie pracę licencjacką na temat syndromu sztokholmskiego. pod to pojęcie można podczepić wiele sytuacji nie tylko te zapisane w dosłownej definicji. sytuacja britney jak najbardziej pasuje.
Zostawie to bez komentarza, bo szkoda słów na tę plotkę…
większość to nie prawda w końcu to plotki
czego jeszcze nie wymyślą na jej temat zamiast dziewczynie pomóc to jeszcze bardziej ją pogrążają
Nie nazwałabym tego syndromem sztokholmskim…Pojawia się on w sytuacji fizycznego uwięzienia. Poza tym Britney zawsze lubiła paparazzi, uśmiechała się na ich widok, nieraz nawet jeździła po mieście sama szukając ich uwagi. Brit ma natomiast już od kilku lat problem z racjonalną oceną rzeczywistości, rozróżnianiem tego, co dobre, a co złe; kto jest przyjacielem, a kto wrogiem; Zachowuje się jak małe, zagubione dziecko, które swoimi wybrykami chce zwrócic na siebie uwagę otoczenia.Rozpaczliwie szuka kogoś komu mogłaby zaufać, kto mógłby jej pomóc w trudnych chwilach, ale wydaje się nie widzieć oczywistych faktów.
Boze ty moj co to sie porobilo . Dziewczyna potrzebuje pomocy , nikt jej nie pomaga wyjsc z tego zaulku , tylko sie przygladaja jak idzie na dno .Nie wiem , czy to takie fajne jak ktos ma tyle problemow , to trzeba sobie z niego robic Public Show .
goldfish, 15-01-08, 08:39 napisał(a):Nie nazwałabym tego syndromem sztokholmskim…Pojawia się on w sytuacji fizycznego uwięzienia. Poza tym Britney zawsze lubiła paparazzi, uśmiechała się na ich widok, nieraz nawet jeździła po mieście sama szukając ich uwagi. Brit ma natomiast już od kilku lat problem z racjonalną oceną rzeczywistości, rozróżnianiem tego, co dobre, a co złe; kto jest przyjacielem, a kto wrogiem; Zachowuje się jak małe, zagubione dziecko, które swoimi wybrykami chce zwrócic na siebie uwagę otoczenia.Rozpaczliwie szuka kogoś komu mogłaby zaufać, kto mógłby jej pomóc w trudnych chwilach, ale wydaje się nie widzieć oczywistych faktów. wreszcie jakiś mądry komentarz 😉