Britney się popłakała

mig211 mig211

Mąż Britney Spears chce od niej 50 milionów dolarów. Ma to być cena za jaką niewierny KFed zrezygnuje z walki o opiekę nad dziećmi.

Podobno piosenkarka, aż się popłakała kiedy usłyszała kwotę. Jednak powiedziała swoim prawnikom, że nie chce brudnej i długiej walki. Nie ma na to wystarczająco dużo sił.

Sean Preston i Jayden James są cenną kartą przetargową dla swojego ojca. Britney Spears (zobacz tapety) zdecydowała jednak, iż nie odda mu ponad połowy swojego majątku. Prawnicy już zacierają ręce do dalszych negocjacji.

Spears proponuje mężowi 10 milionów dolarów. Nie wiadomo co on na to.

 
16 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

właśnie to jej problem

tez bym sie poplakala. na szczescie nie mam tyle forsy, ale mam za to fajnego meza 😉

To już jest jej problem.

on chce pieniedzy zeby oddac jej prawo do dziecka??? to nie kochal nigdy ani jej ani swoich dzieci skur………..

Trzeba było się z nim nie żenić.

walcz Brit nie daj baranowi kasy-niech wezmie sie za łopate(bo tylko to chyba umie heheheh) i do roboty a nie łatwa kasa i to jeszcze kosztem dzieciaków…co za debil!!!

a co to za roznica jak on ma na imie???ale… maja problemy…jakby sie nie szlajala po barach z Paris to tez moze byloby inaczej… ale zeby wyceniac dzieci?? przeciez kontakt z nimi jest bezcenny

co za skurwesyn!!Zabiłabym taką szmate jak kfed!Imbecyl.

ale to przecież on zdradził…wiec i tak nie dostanie opieki

Skurwiel.

Skurwiel.

fantastyczny taki ojciec, który jest w stanie wycenić kontakt z Toba. Jaka by to kasa nie była- niewybaczalne

wredny typ

a czy ten drugi synek Britney nie ma czasem na imię Jayden James…;> ech…

Gośc jest glupi- za pieniedze zrezygnuje ze swoich dzieci.

Ona i tak ma mnóstwo kasy. Po co akurat JEGO wybrała? Niech teraz cierpi.