Britney Spears chce, by ludzie się jej BALI, a nie KOCHALI
Britney Spears (40 l.) całkowicie z własnej woli usunęła swoje konto na Instagramie, które obserwowało ponad 40 milionów osób. Amerykański magazyn “UsWeekly” donosi, że Britney „postanowiła wyłączyć swój własny Instagram” zaledwie dzień po tym, jak powiedziała swoim fanom, że chce, by ludzie się jej “bali”, a nie „kochali.”
Ostatnie zdjęcia Britney Spears martwią fanów
Britney Spears nie chce być kochana
Ostatni post Britney Spears na Instagramie z minionego wtorku dotyczył jej powrotu do Las Vegas, “jako turystki” po raz pierwszy od odwołania jej rezydencji w Dominion w styczniu 2019 roku:
Jedyną rzeczą, jaką znałam, kiedy jeździłam do Vegas, było godzinne spotkanie i witanie się z 40 osobami każdego wieczoru, które robiły mi najgorsze zdjęcia, a potem dwugodzinny program! – napisała gwiazda.
Britney wciąż potrzebuje pomocy?
Od lat rzeczy, które publikowała w swoich social mediach Britney sprawiały, że ludzie zastanawiali się nad jej zdrowiem psychicznym. Oprócz tego, że wierni fani ją wspierali, wielu było krytycznych do wszystkiego, co wrzucała na Instagram.
Powiedzmy, że tym razem odwiedzenie go dało mi zupełnie nowe spojrzenie na to, co to znaczy żyć! Możliwość pójścia do spa była również atrakcją i wiesz co? Nigdy nie żałuj mnie tak jak moja masażystka >Ludzie cię kochają< Co? Co? Nie chcę być kochana. Chcę by ludzie się mnie bali! Bycie kochanym i bycie miłym sprawiło, że zostałam wykorzystana, więc weźcie litość i idźcie się pierdo***! – napisała w miniony poniedziałek.
Ciekawe, co teraz dzieje się z Britney?



Albo w jedną albo w drugą..jest niestety pogubiona. Od dziecka w show biznesie i wśród toksyków. Ciężka sprawa….
Jak co sie dzieje? Probuje normalnie zyc po latach faszerowania jej narkotykami i odebraniem jej wolnosci.