Britney Spears panicznie boi się ojca
Christine Lufti, siostra Sama Lufti (byłego menedżera Britney Spears) zeznała w sądzie, że piosenkarka kontaktowała się z nią w tajemnicy przed ojcem, chcąc znaleźć odpowiedniego adwokata.
– Powiedziała, żebym załatwiła jej telefon komórkowy i by Sam załatwił jej prawnika – twierdzi Christine. – Spotkałam się z nią w saunie w hotelu Penisula w Beverly Hills. Wzięła ode mnie telefon i zamknęła go w szafce.
No tak, przecież ojciec konfiskuje jej wszelkie rzeczy, które zapewniają jej kontakt ze światem zewnętrznym i z poprzednim życiem…
Rozumiem,że jej ojciec troszczy się o nią no ale bez przesady… :/
no to pieknie…..
ja nie dziwie sie tacie britney a ten lufti (czy jak mu tam) zle na nia oddzialywal.
ona jest już dorosła . ojciec nie powinien aż tak wtrącać się w jej życie . chociaż na początrku powienien ale Britney wyszła już na prostą .
Cola, 03-04-09, 10:31 napisał(a):Powinna dziękowac ojcu za całe jego poświęcenie, bo gdyby nie on do dzisiaj może by odwalała numery z gołym kroczem, narkotykami i goleniem głowy.
czasem jest mi jej serio szkoda… ma chyba z 27 lat a ojciec ją traktuje jak jakaś 15latkę ale z drugiej strony zasłużyła sobie na to…
ojciec zrobil dla nie juz dozo. ale tez duzo za duzo muli kasy od wladnego dziecka :
ojciec i ta duzo dla niej zrobil
Powinna dziękowac ojcu za całe jego poświęcenie, bo gdyby nie on do dzisiaj może by odwalała numery z gołym kroczem, narkotykami i goleniem głowy.