Brooklyn Beckham już nie chce być słynnym fotografem. Ma na siebie inny pomysł

Dzieci gwiazd mają zawsze problem z tym, kim mają być w swoim życiu. Oczywiście dobrze mieć znanych, kochanych i bogatych rodziców, jednak niezwykle trudno jest odnaleźć samych siebie w takiej sytuacji. W końcu zarówno oni, jak i społeczeństwo wymaga od nich i wiele więcej niż od przeciętnego dzieciaka. To samo tyczy się dzieci Beckhamów.

Brooklyn Beckham na randce z Nicolą Peltz. Jego ukochana chyba nie była w nastroju… (ZDJĘCIA)

Czym zajmuje się Brooklyn Beckham?

Brooklyn Beckham był już modelem. Jednak bardziej pociągała go praca za obiektywem. Latał z aparatem po mieście, robił zdjęcia na ulicach, ale i w studio. Ze względu na nazwisko i możliwe, że talent również, dostał kilka dobrych zleceń z magazynów modowych. Na jego Instagramie nie było chyba zdjęcia, na którym nie miałby w ręku lustrzanki czy obiektywu. Zatem co się stało?

 

Od jakiegoś czasu jednak Brooklyn Beckham zamienił obiektyw na widelec. Tak, okazuje się, że Brooklyn Beckham jest teraz wybitnym kucharzem. Na swoim Instagramie wrzuca filmiki, jak gotuje i piecze. A ostatnio wystąpił również w programie śniadaniowym Today Show.

OMG! Nicola Peltz pokazała się z ciążowym brzuszkiem

W programie wyjaśnił, że rozwinął pasję do gotowania, będąc w lockdownie, podczas którego zaczął publikować na Instagramie filmy, na których sam przyrządzał różne potrawy, najstarsze dziecko Davida i Victorii Beckhamów przeprowadziło gospodarzy Hodę Kotb i Carsona Daly’ego przez proces robienia… kanapek.

Podczas gdy gospodarze Today Show szybko pochwalili jego prostą kreację, widzowie byli zszokowani, że gwiazdor na wizji przygotował… tosta. Niektórzy określali to jako “zawstydzające”, inni “żenujące”.

Brooklyn Beckham zabrał dziewczynę Nicolę Peltz i jej mamę do restauracji. Nie zachował się jak gentleman (ZDJĘCIA)

 

 
8 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Kariera w subwayu

Żenada. To jakiś żart?

Młody chłopak, fajnie, że może sobie pozwolić na swobodę szukania własnej drogi. Raz fotografia, raz kulinaria, za rok może być coś jeszcze innego. Bawi się życiem, rozwija, zmienia, dojrzewa po swojemu i ja to w pełni popieram na tym etapie wczesnej dorosłości. Ma czas, by odnaleźć to co naprawdę będzie chciał robić w życiu a może przynajmniej nie będzie sfrustrowanym malkontentem przed 30stką w moim gabinecie, który dał sobie wmówić, że tylko jakaś konkretna praca na etacie/ślub/dziecko/kredyt i “prawdziwe życie wg społecznie akceptowanego wzorca” są w życiu dobre. 🙂

A zapomnial o edukcji ?Podstawowka to zamalo

może się bawić w to co chce jak rodzice sponsorują, w dotychczasowych zajęciach chyba nie jest zbyt utalentowany

No tak, rodzice przyjaźnią się z Gordonem, to myśli, że się tam wybije.