Była gwiazdą serialu “Niania” i słynną Jolką. Nagle zniknęła z show-biznesu. Tak dzisiaj wygląda
Polska wersja “Nani” pojawiła się na antenie TVN w 2005 roku i od razu przykuła uwagę widzów. W obsadzie nie brakowało gwiazd, a oprócz Agnieszki Dygant również inni bohaterowie przykuwali wzrok. Pomimo ogromnej rozpoznawalności jedna z aktorek usunęła się w cień show-biznesu. Czym się obecnie zajmuje i jak wygląda?
Polska wersja “Nani” podbiła serca widzów
Po sukcesie amerykańskiej “The Nanny” polska telewizja postanowiła stworzyć własny odpowiednik. Historia o charyzmatycznej pracownicy salonu sukni ślubnych, która przypadkowo staje się opiekunką dla trojga dzieci bajecznie bogatego producenta, zyskała rzeszę fanów. W naszej wersji dwójką głównych postaci stali się: Frania Maj (Agnieszka Dygant) oraz Maksymilian Skalski (Tomasz Kot). Oczywiście ważnymi postaciami były także dzieciaki, kamerdyner oraz współpracownica Skalskiego.
Serial “Niania” emitowany był na antenie TVN przez cztery lata, przynosząc ogromną oglądalność. Każda z serii przyciągała przed ekrany ponad 3-milionową grupę odbiorców, a dodatkowym smaczkiem były gościnne występy największych gwiazd polskiego show-biznesu. Produkcja była wielokrotnie nagradzana w branży telewizyjnej m.in.: Telekamerami z “Najlepszy serial komediowy” oraz dla głównej odtwórczyni.
Choć od ostatniego odcinka mija już ponad 15 lat, wielu widzów nadal utożsamia aktorów z ich ikonicznymi postaciami. Tym bardziej więc zaskakuje fakt, że jedna z gwiazd serialu zniknęła z show-biznesu. Była uwielbiana przez wielu.

Była gwiazdą “Nani”, a potem zniknęła z show-biznesu
Iwona Wszołkówna wcieliła się w rolę Jolki, najlepszej przyjaciółki głównej bohaterki. Pani przed kamerami stworzyły energiczny duet, który od razu przypadł do gustu widzom. Co ciekawe aktorka początkowo ubiegała się o rolę Frani Maj, ale ostatecznie to jej zwariowana koleżanka pasowała do niej lepiej.
To była pomyłka. Pomysł producentki. Spróbowałam i wypadło strasznie […] To piękny kawał mojego życia, czas wspaniałej zabawy z niesamowitą ekipą, do którego wracam z sentymentem. Na planie urodziłam i wychowałam dwoje dzieci, wspólnie świętowaliśmy, a potem rodzić zaczęły wszystkie moje koleżanki. Od samego rana wszyscy dbaliśmy o to, żeby podczas zdjęć towarzyszył nam ciepły nastrój – mówiła w jednym z wywiadów.
Udział w “Niani” przyniósł jej rozgłos, a także zmiany w życiu prywatnym. Gwiazda związała się bowiem z reżyserem serialu, który jest od niej o 25 lat starszy. Doczekali się syna oraz córki. Po współpracy z TVN występowała w wielu znanych serialach oraz filmach m.in.: “Tylko mnie kochaj”, “39 i pół”, “Pokaż, kotku, co masz w środku”, “Pod mocnym aniołem” czy “Prawo Agaty”. Pomimo ogromnej rozpoznawalności zniknęła z show-biznesu. Jak potoczyły się jej losy?
Co słychać u Iwony Wszołkówny?
W ostatnich latach aktorka mocno wycofała się z życia publicznego. Jedną z ostatnich ról przed kamerą była produkcja “Ksiądz” z 2017 roku. Przez dług czas unikała publicznych wystąpień oraz rozmów z dziennikarzami. Chroni swoją prywatność i skupia się na życiu poza blaskiem fleszy. Z mediów społecznościowych można dowiedzieć się za to, że nadal utrzymuje kontakt z Agnieszką Dygant. Aktorka w 2024 roku opublikowała zdjęcie z ich spotkania.
Czasem przyjaźń przechodzi przez ekran i trwa – pisała.
Uśmiechnięte gwiazdy “Nani” napawały fanów dumą. Było widać, że Iwona Wszołkówna zerwała z wizerunkiem blondynki na rzecz brązowej fryzury. W ubiegłym roku natomiast nastąpił dla niej przełom. Dołączyła do obsady spektaklu telewizji “Biedermann i podpalacze”. U boku Andrzeja Seweryna oraz Łukasza Simlata pokazała swoje umiejętności.
Dla wielu wciąż będzie pozytywną Jolką z hitu TVN. I choć obecnie nie udziela się medialnie, nadal rozwija się aktorsko, a fani mogą obserwować jej przemianę w kolejnych dziełach.





