Krzysztof Stanowski od kilku tygodni próbował udowodnić, że kariera Natalii Janoszek w Bollywood jest zmyślona. Ostatecznie pomimo sądowego zakazu wypowiadania się o Janoszek, opublikował 3-godzinny film, w którym wypunktował wszystkie kłamstwa „aktorki”. Materiał dobę później miał już ponad 1,4 mln wyświetleń i uplasował się na 1. miejscu na karcie „Na czasie” w serwisie Youtube.

W swoim materiale nie tylko próbował udowodnić, że Natalia Janoszek przez lata okłamywała całą Polskę, ale twierdził też, że „aktorka” cierpi na zaburzenia psychiczne – mitomanię, czyli skłonności do patologicznego kłamstwa i fantazjowania na swój temat poprzez tworzenie nieprawdziwych historii na temat swojego życia, stanu zdrowia czy osiągnieć.

Natalia Janoszek WSTRZĄŚNIĘTA filmem Stanowskiego!

Były menedżer Natalii Janoszek zabiera głos

Teraz głos postanowił zabrać były menedżer Janoszek, który udzielił wywiadu synowi Macieja Orłosia – Antoniemu, na jego kanale YouTube. Mężczyzna zdecydował się jednak nie ujawniać swojego nazwiska ani wizerunku, a materiał zatytułowano: „Spowiedź PR managera Natalii Janoszek”. Już na wstępie przyznał, że choć początkowo wierzył w opowieści o sławie Janoszek, zaczęły pojawiać się sytuacje, które zapaliły w jego głowie czerwoną lampkę:

Wiedziałem, że coś jest nie tak, że Polka w Bollywood. Ale nie przyszło mi do głowy tego weryfikować. Stanowski poleciał do Indii, żeby to sprawdzić, ja nie miałem takich mocy przerobowych – zaczął. Wyjazd do Cannes był kluczowy, spędzaliśmy cały czas razem. Widywałem różne zachowania, które przestały się wydawać normalnie. Była mocno podniecona tym festiwalem. Zaczęła gwiazdorzyć. Natalia brała udział w pokazach filmów. Tam może pójść każdy, wystarczy kupić akredytację za 1000 euro. 80 procent tych rzeczy nie widziałem. Wiedziałem tylko o Bollywood i konkursach piękności. Ona tak przedstawiała, że ja w to uwierzyłem. Podejrzewałem, że ona ma role epizodyczne. Ja we wszystko wierzyłem.

Następnie agent przyznał, że zdawał sobie sprawę z tego, że Natalia kreuje swój fałszywy wizerunek w mediach społecznościowych. Jako jeden z dowodów podał kupowanie sobie followersów na Instagramie:

Rzeczą oczywistą były liczba obserwujących i lajków – przyznał. Kupowała to przy mnie. Wiedziałem, ze te lajki są grubymi nićmi szyte. Odj*bała mega śmieszną akcję. W pewnym momencie miała 200 tysięcy, później nagle zrobił się milion. Jak ogłaszała „Taniec z gwiazdami”, miała 1,2 miliona. Przed programem „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” miała 1,6 mln, a po już 1,8 mln.

Orłoś zapytał swojego gościa, czy przy bliższym spotkaniu Janoszek sprawiała wrażenie „normalnej” czy raczej można było dostrzec w niej „pewne szaleństwo”. Osoba podająca się za menedżera Natalii nie zostawiła na niej suchej nitki:

I tak i nie – stwierdził. Trochę jakby kolegować się z osobą, która daje ci sernik z rodzynkami i każe ci wyjeść całe rodzynki. Jest zapatrzona w siebie. Ciężko jakoś normalnie z nią spędzać czas. Jest mega infantylna i myśli tylko osobie. Po trupach do celu. Nie patrzy, czy kogoś zraniła. Bywała niemiła. To osoba, która po evencie wchodzi do swojego pokoju i koniec gadki. W tym Cannes wracaliśmy późno, ale mieliśmy wspólny czas z ekipą, żeby napić się kieliszka winka. Ona nie miała czasu.

Na koniec przyznał, że w jego opinii samozwańcza celebrytka wymaga pomocy specjalisty:

Postarałbym się ją namówić do leczenia psychiatrycznego. Ona potrzebuje pomocy. Coś nie styka. Powinna dostać odpowiednią pomoc. Ona ma dobry kontakt z rodziną, z bratem. Oni o nią dbają. Oni też ślepo jej wierzyli i nadal wierzą, w końcu to ich córka. Są tak ślepo w nią zapatrzeni, że niczego nie dostrzegli.

Monika Goździalska miażdży Natalię Janoszek i staje w obronie Stanowskiego! (WIDEO)

pasekkozak