Chris Brown przyznał się do winy

907 907

Chris Brown przyznał się do winy, ale nie trafi do więzienia – tak krótko można podsumować proces, w którym raper oskarżony był o pobicie Rihanny i grożenie jej śmiercią.

Początkowo Brown utrzymywał, że jest niewinny. W trakcie procesu zmienił jednak zdanie.

Sąd zarządził 180 dni robót publicznych, dodatkowo gwiazdorowi nie wolno zbliżać się do Rihanny na odległość 45 metrów. Obejmie go też program zwalczający przemoc domową.

Brzmi mało surowo, ale sędzina zapewniała, że Brown nie został potraktowany inaczej, niż zwykły obywatel – żadnej taryfy ulgowej.

 
21 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Angellka–B, 24-06-09, 00:34 napisał(a):Jacksonowna, 23-06-09, 23:01 napisał(a):Wielki Chris najwyraźniej sądził, że jeśli przyzna się do winy to zostanie uniewinniony. Nie udało się.Swoją drogą ciekawią mnie dwie rzeczy:*po pierwsze: nie wyobrażam sobie tego ‘gwiazdora’ podczas robót publicznych,* po drugie: 45 metrów? Będzie musiał nieźle się drzeć, jeśli nagle zapragnie powiedzieć coś swojej byłej ukochanej ;pZgadzam się w 100%.. ;pNo wiesz.. może będzie do niej dzwonić? Chyba, że też nie może.. ;dprzecież jak sie przyznał to jak mógłby być uniewinniony?

powinien siedzieć!

no ciekawe ciekawe:!

I dobrze!!!!

Dla mnie to on może nie mieć żadnej kary, najważniejsze, że Rihanna się pozbierała.

Moim zdaniem kara odpowiednia. Dodatkowo jeszcze taka kompromitacja… Cały Świat o tym mówi. Masz Krzysiu za swoje! >:)

i tak mało surowa kara …

ufff tyle miesiecy sie denerwowałam ze bedzie siediał … ciesze sie

Jacksonowna, 23-06-09, 23:01 napisał(a):Wielki Chris najwyraźniej sądził, że jeśli przyzna się do winy to zostanie uniewinniony. Nie udało się.Swoją drogą ciekawią mnie dwie rzeczy:*po pierwsze: nie wyobrażam sobie tego ‘gwiazdora’ podczas robót publicznych,* po drugie: 45 metrów? Będzie musiał nieźle się drzeć, jeśli nagle zapragnie powiedzieć coś swojej byłej ukochanej ;pZgadzam się w 100%.. ;pNo wiesz.. może będzie do niej dzwonić? Chyba, że też nie może.. ;d

No i na to czekałam dobrze zrobił Chris ciesze sie ze ie pujdzie do wiezienia!!

Jest Jest ciesze sie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

do dzis nie umiem w to wszytsko uwierzyć.

No i dobrze mu tak ma za swoje. Nie może się zbliżać do Rihanny co pozwoli jej mieć w końcu święty spokój. Mógł dostać jakąś większą karę ale dobre i to…

Wielki Chris najwyraźniej sądził, że jeśli przyzna się do winy to zostanie uniewinniony. Nie udało się.Swoją drogą ciekawią mnie dwie rzeczy:*po pierwsze: nie wyobrażam sobie tego ‘gwiazdora’ podczas robót publicznych,* po drugie: 45 metrów? Będzie musiał nieźle się drzeć, jeśli nagle zapragnie powiedzieć coś swojej byłej ukochanej ;p

a kiedy napiszecie o tym, że will am pobił pereza hiltona? w polsce jak zwykle 5 lat za murzynami.

PuchaczBee, 23-06-09, 19:55 napisał(a):Bylby uwielbiany w wiezieniu. Chłopcy by tam odpowiednio sie nim zajeli z wygladu to stuprocentowa panienka, w dodatku jedno z ‘ulubionych’ przestepstw wsrod wiezniow. Szkoda, ze tam nie trafil, bo kazdy inny obywatel w Stanach, za takie przestepstwo by juz dawno siedzial. “Prawo ok lecz jedno dla nas wszystkich”. (Chada)Sąd nie miał podstaw by dac coś wiecej, przynajmniej sugerując się tymi mizernymi dowodami, dał kare taką jaką dostaje tysiące oprawców na swiecie

Pieniedzmi w tych czasach jest sie w stanie załatwić wszystko. Taka jest smutna prawda. Te jego udawanie wielce skruszonego przed kamerami jest po prostu żałosne. Zrobił z sibie pośmiewisko na oczach całego świata, a myślę,że dla Rihanny jest to wystarczająca rekompensata, pomimo wszystko.

nie lubie ani jej ani jego i juz nudne sie to robi

ta…tylko pewnie gdyby nie byłby gwiazdą to by siedział

ta jasne zwykly szary czlowieczek poszedlby sieddiec w Ameryce

Bylby uwielbiany w wiezieniu. Chłopcy by tam odpowiednio sie nim zajeli z wygladu to stuprocentowa panienka, w dodatku jedno z ‘ulubionych’ przestepstw wsrod wiezniow. Szkoda, ze tam nie trafil, bo kazdy inny obywatel w Stanach, za takie przestepstwo by juz dawno siedzial. “Prawo ok lecz jedno dla nas wszystkich”. (Chada)