Należała do grona najsłynniejszych gwiazd Hollywood. Dla wielu kobiet stanowiła niedościgniony wzór kobiecości i seksapilu. Równie piękna, co nieszczęśliwa, przez całe życie najbardziej pragnęła jednego – by ktoś ją bezwarunkowo pokochał. Przeszła przez wiele nieszczęśliwych związków i nie dających jej miłości romansów. Choć wielu uważało ją za „głupiutką blondynkę”, była oczytana i inteligentna, a książki niejednokrotnie towarzyszyły jej podczas wielu bezsennych nocy. Jej prywatna biblioteka liczyła ponad 400 pozycji z zakresu literatury pięknej, poezji, filozofii, psychologii i teatru. Po jej śmierci, w 1999 roku, dom aukcyjny Christie’s wystawił na sprzedaż księgozbiór aktorki, w którym znalazły się m.in. książki klasyków takich jak Dostojewski, Milton, Whitman czy Hemingway, Beckett i Keuroac.

Jej tragiczna i nagła śmierć w wieku 36 lat pozostawiła niezliczoną ilość pytań oraz teorii spiskowych. Do dziś wiele osób nie wierzy w samobójstwo jako oficjalną przyczynę zgonu. O jej życiu i karierze powstało wiele książek i filmów, a teraz dołączył do nich kolejny – 28 września 2022 roku na platformie Netflix swoją premierę miał film „Blonde” na podstawie bestsellerowej powieści Joyce Carol Oates o tym samym tytule. W roli kultowej ikony wystąpiła Ana de Armas.

Nim jednak zasiądziecie przed ekranem, zapraszam do zapoznania się z historią nieszczęśliwego życia i zagadkowej śmierci Normy Jeane Mortenson, która przeszła do historii jako Marilyn Monroe.

The Mystery of Marilyn Monroe: The Unheard Tapes

Trudne dzieciństwo Normy Jeane – 11 rodzin zastępczych i ślub w wieku 15 lat

Marilyn Monroe przyszła na świat 1 czerwca 1926 roku jako Norma Jeane Mortenson – nieślubne dziecko Gladys Pearl Baker (z domu Monroe) oraz Charlesa Stanleya Gifforda, choć w jej akcie urodzenia jako ojciec widnieje Martin Edward Mortenson, drugi mąż Gladys, który opuścił rodzinę tuż przed narodzinami Normy, a z którym Gladys rozwiodła się w 1928 roku. Marilyn Monroe nigdy nie dowiedziała się, kto był jej prawdziwym ojcem, choć przez wiele lat desperacko próbowała go odnaleźć i nawiązać z nim kontakt. Zagadkę po latach rozwiązali twórcy dokumentu zatytułowanego „Marilyn, Her Final Secret”, którzy we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu w Tuluzie poddali analizie genetyczną próbkę włosów Marilyn Monroe i porównali ją z wymazem śliny pobranego od prawnuka jej domniemanego ojca, Charlesa Stanleya Gifforda. W ten sposób udało się potwierdzić i przypisać ojcostwo Charlesowi, który w połowie lat 20. miał romans z matką Marilyn.

Gladys, wkrótce po narodzinach córki przeszła załamanie nerwowe, a mała Norma trafiła pod opiekę do rodziny zastępczej – Alberta i Idy Bolenderów, u których mieszkała aż do 7 roku życia. Jak się jednak okazało, jej nowi opiekunowie byli zagorzałymi fanatykami religijnymi, a pobyt u nich był pierwszą cegiełką do późniejszych problemów psychicznych i traumy zarówno u małej Normy jak i dorosłej Marilyn. W książce „Szalone, złe i smutne. Kobiety i psychiatrzy” Lisy Appignanesi, w rozdziale poświęconym Marilyn czytamy:

Jej nowi opiekunowie mieszkali na nędznych przedmieściach Los Angeles. Byli wręcz fanatykami religijnymi: nieustannie rozprawiali o grzechu i ogniu piekielnym. Odkąd Marilyn skończyła pięć lat, zmuszali ją do rozmaitych prac domowych. Chowała się przed nimi w szopie; fantazjowała, uciekała przed ciągłym poczuciem winy.

Matka upomniała się o swoją córkę w 1933 roku. Odebrała ją od rodziny zastępczej i wspólnie zamieszkały przy ulicy Arbol Drive 6812 w Hollywood. Niestety, rok później u Gladys zdiagnozowano schizofrenię paranoidalną oraz stwierdzono niepoczytalność, przez co wylądowała w szpitalu psychiatrycznym Metropolitan State Hospital w Los Angeles, gdzie resztę swojego życia miała spędzić w izolacji. Norma trafiła wówczas do sierocińca, a stamtąd do rodzin zastępczych. Ostatecznie dziewczynka spędziła 4 lata w sierocińcu oraz przeszła przez 11 rodzin zastępczych. W jednej z nich w wieku 8 lat padła ofiarą gwałtu i molestowania. Przez cały ten czas żyła w przekonaniu, że matka jej nie chce, a ona jest nikomu niepotrzebna i niekochana. Po latach, w jednym z wywiadów wyznała:

Rodzice wszystkich dzieci w sierocińcu umarli. Ja miałam co najmniej jednego rodzica – matkę. Ale ona mnie nie chciała. Zbyt się wstydziłam, aby próbować wyjaśnić to innym dzieciom. Szczęśliwa byłam tylko wtedy, gdy zabierano nas do kina.

W 1937 roku trafiła pod skrzydła Grace McKee Goddard – dawnej przyjaciółki Gladys, jednak również tu nie udało jej się zagrzać dłużej miejsca, ponieważ po zaledwie 5 latach rodzina Goddardów postanowiła przenieść się z Kalifornii do Zachodniej Wirginii. By uchronić młodą, zrozpaczoną dziewczynę przed ponownym trafieniem do sierocińca aż do czasu osiągnięcia pełnoletności, Grace McKee zaproponowała jej rozwiązanie – Norma miała wyjść za mąż za Jamesa Dougherty’ego i założyć rodzinę. Postawiona przed perspektywą powrotu do traumatycznego miejsca 15-letnia Norma z miejsca się zgodziła i tak 19 czerwca 1942 roku poślubiła 21-letniego Jamesa.

Norma Jean i James Dougherty, fot. Instagram

Tak o urodę dbały ikony Hollywood. Od Marilyn Monroe po Grace Kelly

Norma Jeane – od robotnicy do modelki i aktorki

Jej traumatyczne dzieciństwo w znaczącym stopniu rzutowało na dalszy rozwój – Norma jako dziecko jąkała się, była wstydliwa i kiepsko radziła sobie z nauką. Po ślubie rzuciła szkołę, by zająć się domem i spełniać jako dobra żona. Również to nie było jej dane – w 1943 roku Dougherty zaciągnął się do marynarki wojennej, a rok później został wysłany na południowy Pacyfik. Choć obydwoje byli w sobie szaleńczo zakochani, w czasie nieobecności męża, samotna i tęskniąca za ukochanym Norma rzucała się w objęcia przypadkowych mężczyzn, by choć przez chwilę znów czuć się kochaną i chcianą.

W kwietniu 1944 roku Norma dzięki pomocy teściowej zatrudniła się w fabryce samolotów. To właśnie tam została odkryta przez fotografa Davida Conovera, który przyjechał do zakładu, by udokumentować pracę tamtejszych robotnic – była to inicjatywa związana z propagandową ideą „home front”, która miała zademonstrować, że każdy obywatel Stanów Zjednoczonych, zarówno mężczyzna, kobieta jak i dziecko, dzięki swojej pracy przyczynia się do zwycięstwa Ameryki w II wojnie światowej. Zafascynowany urodą Normy fotograf zasugerował jej podjęcie pracy jako modelka. Młoda dziewczyna zrealizowała z Conoverem kilka sesji zdjęciowych, a w sierpniu 1945 roku podpisała kontrakt z agencją modelek Blue Book Model Agency. Przed młodą mężatką otworzyły się drzwi do kariery – w 1946 roku zainteresowało się nią studio filmowe 20th Century Fox, które zaproponowało jej kontrakt, jednocześnie stawiając jeden warunek: wschodząca gwiazda Hollywood nie mogła być zamężna. Norma postawiła wszystko na jedną kartę i wybrała karierę. James Dougherty papiery rozwodowe otrzymał będąc na statku i mimo usilnych błagań nie udało mu się zmienić decyzji żony.

Norma Jean w fabryce samolotów, fot. Instagram

Norma Jean fot. Instagram

Po rozwodzie, Norma Jeane Mortenson podpisała kontrakt z wytwórnią, przefarbowała swoje ciemno-rude włosy na platynowy blond i pod naciskiem studia zaczęła się przedstawiać nowym, scenicznym imieniem oraz panieńskim nazwiskiem matki. Tak oto narodziła się Marilyn Monroe.

Marilyn Monroe, fot. Instagram

 

Miley to żadna Miley, a Monroe miała na imię… NORMA. Poznaj PRAWDZIWE imiona i nazwiska gwiazd

Marilyn Monroe – kariera, romanse i leki

Marilyn Monroe po raz pierwszy zadebiutowała na wielkim ekranie w 1947 roku niewielką rolą w filmie „Dangerous Years” Arthura Piersona, jednak debiut nie ruszył jej aktorskiej kariery do przodu, a po sześciu miesiącach 20th Century Fox nie przedłużyło z nią kontraktu. W grudniu 1948 roku poznała łowcę talentów i wpływowego agenta gwiazd w Hollywood Johnny’ego Hyde’a, z którym weszła w relację. Choć trudno oskarżać ją o wyrachowanie i zimną kalkulację, Marilyn już wtedy świadoma swoich atutów, potrafiła wykorzystywać okazywane jej zainteresowanie mężczyzn, by pomóc swojej karierze. Zakochany do szaleństwa mężczyzna chciał się z nią żenić i obiecywał bogactwo, jednak Marilyn zależało na czymś innym:

Wiedziałam, że nikt nie pomoże mi tak, jak Johnny Hyde. Nie sądziłam, że jest coś złego w tym, że pozwolę mu się kochać. Seks wiele dla niego znaczył, ale nie dla mnie.

Hyde sfinansował jej operację usunięcia dwóch plamek na podbródku, guzka z czubka nosa oraz wstawienia silikonowej protezy w szczęce. Również dzięki jego pomocy Monroe została obsadzona w głównej żeńskiej roli w „Asfaltowej dżungli” – filmie, który był punktem zwrotnym w jej karierze. W 1950 roku Hyde wynegocjował dla niej siedmioletni kontrakt z 20th Century Fox, dzięki któremu zarabiała 1,5 tys. dolarów tygodniowo. Niestety, w grudniu tego samego roku 55-letni Hyde zmarł nagle na atak serca. Jego śmierć popchnęła zrozpaczoną i pozbawioną „opiekuna” Marilyn do próby samobójczej.

W kolejnych latach kariera Monroe nabierała tempa, a wraz z rosnącą popularnością, w jej życiu pojawiali się kolejni mężczyźni. W 1954 wyszła za mąż za znanego baseballistę Joe DiMaggio, który był w niej szaleńczo zakochany i równie szaleńczo o nią zazdrosny. Gdy cały świat obiegła scena z kultowym już podmuchem powietrza podwiewającym jej sukienkę w filmie „Słomiany wdowiec”, wściekły i opętany zazdrością DiMaggio zrobił jej awanturę i pobił żonę. Dziewięć miesięcy później ich małżeństwo zakończyło się rozwodem.

Marilyn Monroe i Joe DiMaggio, fot. Instagram

Marilyn Monroe, fot. Instagram

Marilyn Monroe, fot. Instagram

Po nim przyszedł czas na dramaturga Arthura Millera, z którym Monroe stanęła na ślubnym kobiercu 29 czerwca 1956 roku. Tym razem to Marilyn była szaleńczo zakochana – dla męża przeszła na judaizm i marzyła, by założyć z nim rodzinę. Niestety, każda próba zajścia w ciążę kończyła się poronieniem.

Marilyn Monroe i Arthur Miller, fot. Instagram

W tym czasie Marilyn Monroe prócz męża miała jeszcze inny związek – ciągnącą się od lat niezdrową relację z alkoholem i lekami. Mówiono, że łykała garście piguł popijając alkoholem – leki uspokajające na planie filmowym, leki nasenne na towarzyszącą jej całe życie bezsenność, amfetaminę na energię i siłę do funkcjonowania rano. Choć dostawała coraz bardziej obiecujące role, miała coraz większe problemy z zapamiętywaniem kwestii i notorycznie spóźniała się na plany zdjęciowe. Również jej stosunki z mężem ulegały znaczącemu pogorszeniu – pewnego dnia aktorka znalazła na stole notatnik męża, w którym miała przeczytać, że Miller „wstydzi się jej przed przyjaciółmi” a jego „wena jest tłamszona przez nieprzewidywalną sierotę”. Jakiś czas później Marilyn poroniła po raz trzeci i przeszła załamanie nerwowe, po którym kolejny raz próbowała odebrać sobie życie. W 1961 Marilyn Monroe rozwiodła się z Arthurem Millerem i trafiła pod skrzydła doktora Ralpha Greensona, specjalisty zajmującego się hollywoodzkimi gwiazdami. Ten zdiagnozował u niej chorobę afektywną dwubiegunową i skłonności autodestrukcyjne.

Fani wkurzeni na Kim Kardashian: Tak wyglądają zniszczenia na sukience Marilyn Monroe

„Happy Birthday Mr. President”

Marilyn Monroe w poszukiwaniu miłości nie tylko wiązała się z kolejnymi mężczyznami, ale miała na swoim koncie niezliczoną ilość przelotnych romansów. Wśród nich mieli być reżyserzy, aktorzy, fotografowie, piosenkarze, a nawet… prezydent USA John F. Kennedy i jego brat, prokurator generalny Robert F. Kennedy. O romansie Monroe z prezydentem Stanów Zjednoczonych miało dobitnie świadczyć wydarzenie z 19 maja 1962 roku, gdy podczas obchodów 45. urodzin Kennedy’ego, Marilyn ubrana w obcisłą i wysadzaną kryształkami sukienkę, zaśpiewała prezydentowi omdlewającym, zmysłowym głosem „Happy Birthday, Mr. President”. Żeby dotrzeć na imprezę, urwała się z planu filmowego. Za karę wyrzucono ją z pracy.

Marilyn Monroe na obchodzach z okazji 45. urodzin Johna F. Kennedy’ego, fot. Instagram

Marilyn Monroe na obchodzach z okazji 45. urodzin Johna F. Kennedy’ego, fot. Instagram

Relacje z braćmi Kennedy niepokoiły służby bezpieczeństwa FBI, ponieważ powszechnie uznawana za niegroźną i „głupiutką blondyneczkę” gwiazda miała brać udział w rozmowach na wiele pilnie strzeżonych tematów, m.in o broni nuklearnej, testowanej wówczas przez USA. Według niektórych przyjaciół aktorki, Marilyn prowadziła też „czerwony pamiętnik”, w którym ze względu na swoje coraz poważniejsze problemy z pamięcią, zapisywała szczegóły rozmów odbytych z Robertem i Johnem Kennedym. W pamiętniku, który po śmierci Monroe tajemniczo zaginął miały rzekomo znajdować się wpisy o braciach jednoznacznie sugerujące ich zażyłe relacje z gwiazdą:

Prezydent i ja kochaliśmy się wczoraj wieczorem po raz pierwszy. Jest wspaniały i miły. Dzisiaj przysłał mi dwa tuziny czerwonych róż i czekoladek! Bobby jest delikatny. Słucha mnie. Jest milszy niż John. Bobby powiedział, że mnie kocha i chce się ze mną ożenić. Kocham go.

Obawiano się skandalu z udziałem Monroe i Kennedych, dlatego jak potwierdziło później wielu świadków, rozmowy Marilyn na każdym kroku były podsłuchiwane.  Robert i John Kennedy dostali również wytyczne, by jak najszybciej zerwać kontakt z aktorką. W 1962 roku Robert Kennedy zadzwonił do Marilyn Monroe i poinformował, że ich znajomość dobiegła końca. Kilka dni przed swoją śmiercią, rozwścieczona i porzucona Marilyn zagroziła Robertowi, że jeśli nie skontaktuje się z nią do niedzieli, w poniedziałek zwoła konferencję prasową, na której opowie o łączących ją z braćmi relacjach. Poniedziałku jednak nie dożyła.

Frank Sinatra był przekonany, że to było przyczyną śmierci Marilyn Monroe

Co zabiło Marilyn Monroe?

Ostatnie dni swojego życia Marilyn Monroe spędzała w zakupionym przez nią domku przy Helena Drive w Los Angeles, w którym pracowała Eunice Murray pełniąca funkcję gospodyni domowej i pielęgniarki oraz jej zięć Norman Jeffries odpowiadający za naprawę wszelkich usterek. Przed śmiercią Monroe odbyła rozmowę telefoniczną z doktorem Greensonem i swoim ex-kochankiem, Bobem Slatzerem. Jak możemy przeczytać w „Kryminalistycznej analizie przyczyn śmierci Marilyn Monroe” autorstwa Joanny Jareckiej, w ostatnich dniach Monroe sprawiała wrażenie osoby pełnej energii i planów na przyszłość:

Udało jej się odnowić kontrakt z wytwórnią filmową FOX, jej gaża za film wzrosła dwuipółkrotnie, przygotowywała się do kolejnego ślubu z Joem DiMaggio. Według relacji jej przyjaciół w ostatnich dniach życia była bardzo szczęśliwa. Bob Slatzer twierdził, że w rozmowie z nim na dzień przed śmiercią Marilyn Monroe snuła plany na następne dni i miesiące, co nie jest charakterystyczne dla osób, które chcą się zabić. Samobójcy zazwyczaj nie robią planów na przyszłość.

Ostatnią osobą, z którą Marilyn rozmawiała przed śmiercią był jej scenarzysta, jednak około godziny 22 rozmowę przerwał bliżej niezidentyfikowany hałas. Aktorka postanowiła odnaleźć źródło dźwięku i zadeklarowała, że oddzwoni później. Nie zrobiła tego.

4 sierpnia 1962 roku po godzinie 3.00 nad ranem Eunice Murray zobaczyła światło pod drzwiami pokoju Marilyn Monroe. Zapukała, a gdy nie otrzymała żadnej odpowiedzi, zaniepokojona zadzwoniła do doktora Greensona. Ten niedługo później przyjechał na miejsce, wybił szybę w oknie i razem z Eunice Murray dostał się do pokoju aktorki. O 3:40 znaleźli Marilyn leżącą nago na łóżku z twarzą skierowaną w stronę poduszki, z ręką zaciśniętą na słuchawce telefonu. 36-letnia aktorka była martwa. Obok, na stoliku nocnym znaleziono 15 butelek leków na receptę i pustą butelkę szampana. Oficjalną przyczyną zgonu Monroe według protokołu z sekcji zwłok było „ostre zatrucie barbituranami spowodowane przyjęciem nadmiernej dawki”, a jej śmierć uznano za „prawdopodobne samobójstwo” – Marilyn Monroe miała już na swoim koncie próby samobójcze, dlatego taka śmierć wielkiej gwiazdy Hollywood nikogo nie dziwiła. Na tym jednak kończy się wersja oficjalna.

Marilyn Monroe, fot. Instagram

To już pewne. Bobby Kennedy zabił Marilyn Monroe

Czy Marilyn Monroe została zamordowana?

Dziennikarz śledczy Anthony Summers, który w 1982 roku zajął się sprawą śmierci Marilyn Monroe zebrał ponad 600 godzin rozmów z osobami z bliskiego otoczenia aktorki. Powstała na ich podstawie książka oraz film dokumentalny „Tajemnice Marilyn Monroe. Nieznane nagrania”, w którym Summers jest lektorem jasno sugerują, że okoliczności śmierci aktorki zostały zatuszowane. Choć przyczyną śmierci Monroe było przedawkowanie leków, w jej pokoju nie znaleziono żadnej szklanki i wody do ich popicia. Analiza żołądka i zawartości jelit nie wykazała obecności połkniętych w ogromnych ilościach leków, a w pokoju gwiazdy nie było śladów wymiocin, choć przy tak ogromnej dawce barbituranów organizm broniłby się poprzez wydalenie trującej substancji. Autopsja nie wykazała również żadnych śladów po igłach, choć na ciele były siniaki i otarcia sugerujące szarpaninę lub przenoszenie ciała.

Sypialnia, w której znaleziono ciało Marilyn Monroe, fot. Zuma Press / Forum

Policja została poinformowana o zdarzeniu dopiero o godzinie 4.25, a gdy przyjechała na miejsce zastała Eunice Murray robiącą pranie. Jednocześnie prześcieradło, na którym leżała aktorka, według zeznań sierżanta Jacka Clamondsa wyglądało na świeżo zmienione. Okoliczności tej nigdy nie zbadano, nie zebrano też odcisków palców w domu Marilyn. Stężenie pośmiertne ciała aktorki sugerowało również, że zmarła między północą, a pierwszą w nocy. Właściciel firmy karetek Walter Schaefer w filmie „Tajemnice Marilyn Monroe. Nieznane nagrania” wyznał, że jeden z jego byłych kierowców, Ken Hunter, został wysłany do domu Monroe w noc jej śmierci. Po przybyciu na miejsce karetki gwiazda miała wciąż żyć, jednak zmarła w drodze do szpitala Saint John’s Health Center. Tę wersję wydarzeń potwierdził pisarz John Sherlock:

Umarła w karetce – mówi Sherlock. – Potem zabrali ją z powrotem do domu. Greenson powiedział mi, że był w tej karetce.

W dniu śmierci Marilyn Monroe świadkowie widzieli w jej domu Roberta Kennedy’ego, który według oficjalnej wersji wydarzeń nie przebywał wówczas w Los Angeles. Odnotowano jednak jego lot w rejestracji lotów w LA. Informację o jego wizycie potwierdzili później w wywiadzie Eunice Murray i Norman Jeffries, którzy twierdzili, że przed tragiczną śmiercią, Marilyn gościła w swoim domu Roberta Kennedy’ego w towarzystwie ochroniarzy, a między parą kochanków doszło do gwałtownej kłótni.

Kolejną ciekawostką jest wyznanie starszego agenta FBI Jima Doyle’a, który zdradził, że funkcjonariusze federalni pojawili się w domu zmarłej gwiazdy na długo przed lokalną policją i uprzątnęli dowody, które miały wskazywać związek Kennedych z Monroe. Z domu aktorki miały zaginąć dokumenty, jej czerwony pamiętnik, a z telefonu wykasowano niektóre połączenia.

Ostatecznie Marilyn Monroe została pochowana 8 sierpnia 1962 roku na terenie Westwood Memorial Cemetery. Ceremonia miała charakter prywatny, zaproszenie otrzymały na nią zaledwie 24 osoby z najbliższego otoczenia Monroe. Ciało leżało w otwartej trumnie, a w jej dłoniach znajdował się bukiet róż od Joe DiMaggio, z którym miała po raz drugi stanąć na ślubnym kobiercu.

Czy odrzucona, samotna i zmęczona życiem Marilyn Monroe popełniła samobójstwo? Czy ktoś jej pomógł chcąc ją uciszyć i ukryć niewygodne fakty? A może jej śmierć była nieszczęśliwym wypadkiem, wynikiem kłótni i szarpaniny? Przez lata wokół śmierci gwiazdy narosło milion teorii spiskowych, spekulacji i mniej lub bardziej prawdziwych „dowodów”. Pojawiło się wiele zeznań, duża część niewątpliwie fałszywa i podyktowana chęcią zdobycia choćby 5-minutowej sławy.

Choć pożądały jej miliony, przez całe życie czuła się samotna i niechciana. Być może w końcu odnalazłaby szczęście u boku DiMaggio, jednak nie dane było jej się o tym przekonać. Po śmierci stała się jedną z najważniejszych ikon popkultury i symbolem seksu. W swoim ostatnim wywiadzie dla magazynu „Life”, który ukazał się 3 sierpnia 1962 roku tuż przed jej śmiercią powiedziała:

Sława jest kapryśna. Ma swoje zalety i wady. Byłaś moja sławo, żegnaj! Przynajmniej cię doświadczyłam, choć nigdy nie byłaś najważniejsza.

Marilyn Monroe, fot. Instagram