Colin Farrell: Chcę żyć jak najdłużej
Colin Farrell przechodzi metamorfozę. Nie liczylibyśmy na to, że od razu się ustatkuje, ale powoli…
Na razie aktor zmienia swoje nawyki żywieniowe i sposób życia. Zrezygnował z alkoholu i narkotyków.
Magazynowi Men’s Health powiedział, że “chce żyć najdłużej, jak to możliwe\”.
To wszystko dla synów, 9-letniego Jamesa i 2-letniego Henry\’ego (owocu romansu z Alicją Bachledą-Curuś). Aktor chce być przy nich, gdy będą dorastać.
– Mój pierwszy syn James pozwolił mi zatroszczyć się na tym świecie o coś, o co nie troszczyłbym się tylko dla siebie. Uratował mi życie – powiedział Farrell.
9-latek cierpi na syndrom Angelmana.
Na razie Colin stara się zmienić, chociaż idzie mu opornie. Przyznaje:
– Nie wkładam tyle energii w zdrowy sposób życia, co wkładałem w niezdrowy, ale (…) naprawdę zdrowo się odżywiam, piję dużo zielonej herbaty i zażywam mnóstwo witamin.
Kim jest ta kobieta, z którą aktor wypoczywał na meksykańskiej plaży? To siostra Colina:


gość, 01-08-12, 21:24 napisał(a):Piszecie tak, jakby to była świeża sprawa – teraz zmienia nawyki, teraz odstawił alkohol i narkotyki, a on jest trzeźwy już od 7 lat i regularnie opowiada w wywiadach o swoich staraniach, żeby żyć zdrowo i chociaż w małym stopniu naprawić szkody wyrządzone w organizmie przez nałogi. W tym wywiadzie były inne, dużo ciekawsze fragmenty, np to, że chce się oduczyć przeklinania, bo mały Henry podłapuje wszystko, co się mówi i ostatnio krzyczał “Shit!, Shit!”, gdy coś tam rozbił czy zrzucił (nie podał, o którego syna chodziło, ale to oczywiste, bo James jest chory i prawie nie mówi). To też żaden news, dziecko jak dziecko, ale zwykle jesteście pierwsi do powtarzania plotek, że niby Farrell wcale nie widuje syna, chociaż ze zdjęć i wywiadów wynika co innego, więc tym razem mogliście napisać, że to jednak nie była prawda. Tak, James bardzo mało mówi, a właściwie wyłącznie przeklina, tatuś go nauczył.
To dobrze że chce się zmienić szkoda że dopiero po rozstaniu z ABC…
Piszecie tak, jakby to była świeża sprawa – teraz zmienia nawyki, teraz odstawił alkohol i narkotyki, a on jest trzeźwy już od 7 lat i regularnie opowiada w wywiadach o swoich staraniach, żeby żyć zdrowo i chociaż w małym stopniu naprawić szkody wyrządzone w organizmie przez nałogi. W tym wywiadzie były inne, dużo ciekawsze fragmenty, np to, że chce się oduczyć przeklinania, bo mały Henry podłapuje wszystko, co się mówi i ostatnio krzyczał “Shit!, Shit!”, gdy coś tam rozbił czy zrzucił (nie podał, o którego syna chodziło, ale to oczywiste, bo James jest chory i prawie nie mówi). To też żaden news, dziecko jak dziecko, ale zwykle jesteście pierwsi do powtarzania plotek, że niby Farrell wcale nie widuje syna, chociaż ze zdjęć i wywiadów wynika co innego, więc tym razem mogliście napisać, że to jednak nie była prawda.
Jest bardzo sexy, co ty belkoczesz. A Bachledy-Curus rodu jestes czy jak?gość, 01-08-12, 15:47 napisał(a):On jest aseksualny, a media robią z niego przystojniaka.
gość, 01-08-12, 15:29 napisał(a):Dziwkarz z niego straszny, ale miło na niego popatrzeć.MIŁO, … ACH MIŁO.
i tak co by nie robił to jest przystojny
uwielbiam go :3
gość, 01-08-12, 12:02 napisał(a):przystojniacha….lubię takichpewnie też jesteś przystojny…
gość, 01-08-12, 11:01 napisał(a):niestety z gwiazdy zamienił siew aktorzyne filmów kat B.chyba nie rozumiesz, co oznacza pojeciefilmy kategorii bmega-kasowe hity jak np odgrzewane kotlety po pamieci absolutnej nie sa co prawda arcydzielami kinematografii, ale tez na pewno nie mieszcza sie w definicji ‘filmow kategorii b’
On jest aseksualny, a media robią z niego przystojniaka.
Dziwkarz z niego straszny, ale miło na niego popatrzeć.
gość, 01-08-12, 11:46 napisał(a):Koleś uzależniony od siorki i mamy więc nie ma szans na ustatkowanie z żadną inna kobietaZgadzam się z tobą maminsynek
Brawo jeden madry
przystojniacha….lubię takich
niestety z gwiazdy zamienił siew aktorzyne filmów kat B.
Koleś uzależniony od siorki i mamy więc nie ma szans na ustatkowanie z żadną inna kobieta
No i dobrze, to fajny facet, tylko trochę autodestrukcyjny. szkoda, że nie jest z Alą