Dla Justina Timberlake’a kariera ważniejsza jest od rodziny?
Gdy Jessica Biel (35 l.) została żoną Justina Timberlake’a (36 l.), media pisały, że małżeństwo ze znanym piosenkarz korzystnie wpłynie na ilość jej kontraktów reklamowych.
Jednia nic takiego nie miało miejsca, albo Jess odmawiała producentom. Aktorka stała się pełno etatową mamą i żoną, i podobno powoli ma tego dość.
Jess od dłuższego czasu czuje się jak matka wychowująca samotnie dziecko. Jej kariera jest równie ważna, jak kariera Justina, a jednak musiała zrezygnować z pracy, żeby być przy Silasie. Chciałaby, żeby jej mąż bardziej zaangażował się w wychowanie syna – dowiemy się.
Zobacz: Justin deklaruje miłość Jessice Biel w najpiękniejszy z możliwych sposobów
Amerykańska prasa od dawna niszczy spokój tych dwoje. Oby na plotkach się skończyło.



Raczej chodziło mi o to, że to jej dużo bardziej zależało na tym ślubie niż jemu i dla świętego spokoju się zgodził. To jak Jay Z przy Beyonce. Niby ok, ale zawsze znudzony i bładzący gdzieś wzrokiem.
zwykle jest tak, że ludzie którzy mają wszystko nie potrafią niczego docenić, są nieszczęśliwi i szukają ciągle nowych wrażeń,, tacy nie powinni mieć dzieci,,,,
gość, 14-12-17, 07:39 napisał(a):Polecam serial z Jessicą w roli głównej pod tytułem “Sinner”.Popieram!!! Dobry film i dobra rola
Zawsze miałam wrażenie, że ona go zmusiła do małżeństwa. Ona w niego zapatrzona, trzymająca się go kurczowo, a on gapiący się gdzieś w siną dal.
gość, 14-12-17, 10:14 napisał(a):Zawsze miałam wrażenie, że ona go zmusiła do małżeństwa. Ona w niego zapatrzona, trzymająca się go kurczowo, a on gapiący się gdzieś w siną dal.przeciez nie da sie kogos zmusic do malzenstwa. chcial to jest mezem, jakby nie chcial to by nie byl.
Polecam serial z Jessicą w roli głównej pod tytułem “Sinner”.