Dlaczego Leonardo DiCaprio nie cierpi Matthew McConaughey

1-65-R1 1-65-R1

Czy to w tym roku w końcu – zastanawiają się miliony osób, które kibicują Leonardo DiCaprio w jego drodze po upragnionego Oscara, którego (o dziwo) wciąż nie ma.

Niestety, tegoroczna statuetka za najlepszą rolę męską przypadła Matthew McConaughey.

Czy to z tego powodu Leo nie cierpi swojego kolegi z planu?

Niekoniecznie – okazuje się, że niechęć narodziła się podczas pracy nad Wilkiem z Wall Street, gdzie McConaughey zagrał wspaniały epizod.

Osoby pracujące z gwiazdorami wspominają o tym, że Matthew zaczął – zupełnie nieproszony – dawać Leonardo setki rad na temat aktorstwa i życia w ogóle. DiCaprio był zbyt uprzejmy, by powiedzieć mu, co sądzi o tego typu mądrościach, więc znosił je cierpliwie. Po zakończeniu zdjęć nie można jednak było liczyć na to, że wybiorą się razem na piwo.

Po rozdaniu Oscarów tym bardziej…

&nbsp
Dlaczego Leonardo DiCaprio nie cierpi Matthew McConaughey

Dlaczego Leonardo DiCaprio nie cierpi Matthew McConaughey

Dlaczego Leonardo DiCaprio nie cierpi Matthew McConaughey

   
82 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Matthew zbrzydł okropnie 🙁

Leo to stary zboczeniec, ktory lata po klubach na manhattanie szukajac glupich latwych modelek

Bzdury! Obaj świetni aktorzy!

[b]gość, 19-03-14, 22:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 16:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 15:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 14:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]Biedny Leoś z nie dostał Oscara… A Phoenix!? Oldman? Norton? Malkovich? Wielu fenomenalnych aktorów, 5 razy lepszych od leosia nie dostało w życiu Oscara, ale jakoś nie ma o nich takiego płaczu, jak o niezłego skadinąd Di Karpio.Bo jest przy tym najpopularniejszym aktorem na świecie (wygrywał wszystkie rankingi na popularność w 2012 i 2013 roku za Oceanem, w Europie i Azji), dlatego taki szum o Oscara dla niego.[/quote]bo jedyny film w ktorym zagral i bydlany to ta niebianska plaza,a kazdy film z jego udzialem jest swietny,wiadome ze nawet najlepszy film moze byc gniotem jak glowny otworca roli zagra kiepsko to jest klapa,czy sie Leo lubi czy nie gra duzo ,bardzo dobrze w dobrych filmach[/quote]autorze ostatniego komentarza- naucz się podstawowych zasad gramatyki oraz i terpunkcji[/quote]autorze ostatniego komenta mam to gdzies,nie posiadam polskiej klawiatury,kompleksy leczyc -im predzej tym zdrowie,albo udzielac sie w kolku gramatycznym[/quote]To sb zmień na polską, albo poszukaj w necie, bo niestety trochę ciężko zrozumieć, co piszesz.

Bo to trzeba znać odpowiednich ludzi, żeby dostać oskara. Albo całe życie grać w szmirach, a potem dużo schudnąć, lub utyć, rozczochrać włosy i zagrać w jakimś dramacie. Takie rzeczy się docenia, a nie że ktoś cały czas trzyma wysoki poziom.

Matthew to nie jest aktor,Leoś to jest aktor i za to bardzo przystojny:)

[b]gość, 19-03-14, 16:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 15:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 14:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]Biedny Leoś z nie dostał Oscara… A Phoenix!? Oldman? Norton? Malkovich? Wielu fenomenalnych aktorów, 5 razy lepszych od leosia nie dostało w życiu Oscara, ale jakoś nie ma o nich takiego płaczu, jak o niezłego skadinąd Di Karpio.Bo jest przy tym najpopularniejszym aktorem na świecie (wygrywał wszystkie rankingi na popularność w 2012 i 2013 roku za Oceanem, w Europie i Azji), dlatego taki szum o Oscara dla niego.[/quote]bo jedyny film w ktorym zagral i bydlany to ta niebianska plaza,a kazdy film z jego udzialem jest swietny,wiadome ze nawet najlepszy film moze byc gniotem jak glowny otworca roli zagra kiepsko to jest klapa,czy sie Leo lubi czy nie gra duzo ,bardzo dobrze w dobrych filmach[/quote]autorze ostatniego komentarza- naucz się podstawowych zasad gramatyki oraz i terpunkcji[/quote]autorze ostatniego komenta mam to gdzies,nie posiadam polskiej klawiatury,kompleksy leczyc -im predzej tym zdrowie,albo udzielac sie w kolku gramatycznym

[b]gość, 19-03-14, 16:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 14:19 napisał(a):[/b]M. dostal oscara glownie za to ile poswiecil dla roli, w mojej ocenie. Tak naparwde gra aktorska byla dobra ale…….L.powinien dostac tego Oscara i to za calosc wielu dobrych rol i filmow.Oscara się nie daje za “całość wielu dobrych ról i filmów”. No chyba, że masz na myśli trgo honorowego..tego Leo może w końcu dostanie, jak będzie po 70 ^^ A tak na serio to Matthew był w tym roku najlepszy i kropka. I to że schudnął nie wiele ma do rzeczy bo jego gra aktorska w Dallas Buyers Club była świetna. Jeszcze polecam oglądnąć nowy serial HBO ‘True Detective’ gdzie Matthew gra główną rolę i robi to genialnie. On po prostu w końcu pokazał, że jest dobrym aktorem a nie lovelasem z komedii romantycznych.[/quote]Ten serial jest genialny! Przez cały sezon musiałam sobie przypominać, że to ten sam gość, którego do tej pory kojarzę głównie z głupkowatch komedii romantycznych. Matthew niesamowicie się rozwinął.

[b]gość, 19-03-14, 19:16 napisał(a):[/b]Te oskary sa go..wno warte. Nie raz , nie dwa nagrodę dostał ktoś , kto nie zasłużył, przykład teraz? Lupita jakaś tam z Zniewolonego. Za co?!Akurat Lupita była bezkonkurencyjna w tym roku jeśli chodzi o drugoplanową rolę. Co, żal dupę ściska, że ktoś ma taki talent, że wystarczy mu debiut i od razu Oscar? ( i około 30 innych nagród – bo tyle Lupita dostała za tą JEDNĄ rolę).No i nie martw się, jeszcze o niej usłyszysz ^^

Może jak Leoś i jego fani przestaną jęczeć o tego Oscara to w końcu go dostanie. Jakby go Akademia tak nie lubiła to by go nie nominowała ktoryś raz z kolei, proste.

,,M. dostal oscara glownie za to ile poswiecil dla roli, w mojej ocenie. Tak naparwde gra aktorska byla dobra ale…….L.powinien dostac tego Oscara i to za calosc wielu dobrych rol i filmow.,,Dokladnie myśle tak samo

[b]gość, 19-03-14, 15:50 napisał(a):[/b]Niech McConaughey lepiej nie gwiazdorzy, ten rok może i mu się udał ale przez ostatnie kilkanaście lat grał w takich szmirach, że niech lepiej się zamknie co do aktorskich rad.Jego przypadek jest ciekawy. Już od jakiegoś czasu zauważyłam, że poziom jego aktorstwa jest coraz lepszy, ale jakby spojrzeć na jego filmografie, to niewiele ciekawych tytułów tam można znaleźć, w przeciwieństwie do DiCaprio, który ma więcej dobrych filmów niż złych.

Matthew zagral lepiej, może za rok mu się uda

on powinien dostać oskara za co gryzie gilberta grapea

w “wilku” zagali obaj genialnie.

AJA PROSTA KOBIETKA ROCZNIK 68 STWIERDZAM ,ŻE M.. GRA ZAWSZE TAK SAMO, Z DZIWNĄ MANIERĄ , A LEONARDO JEST DOBRY , SZKODA ,ŻE NIE DOSTAŁ OSKARA,

niech leoś zacznie grać w ambitnych rolach to dostanie oskara!ostatnimi czasy jego role są tendencyjne do bólu

Te oskary sa go..wno warte. Nie raz , nie dwa nagrodę dostał ktoś , kto nie zasłużył, przykład teraz? Lupita jakaś tam z Zniewolonego. Za co?!

[b]gość, 19-03-14, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 10:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 10:09 napisał(a):[/b]I co z tego, że DiCaprio nie ma wykształcenia aktorskiego? W Hollywood 90% aktorów nie ma wykształcenia aktorskiego. Tylko u nas jest taki głupi trend, że tylko po akademii teatralnej albo łódzkiej filmówce można być prawdziwym namaszczonym aktorem.Druga sprawa, że jak szanuję ostatnimi czasy McConaugheya, to jego mowa dziękczynna na Oscarach była tak megalomańska i egzaltowana, że aż śmieszna. No i nie zapominajmy, że Leo zachował się z klasą i pierwszy podbiegł do Matthew po ogłoszeniu werdyktu i go uściskał.Zależy kogo nazywamy aktorem? Ja Leo zaliczam do czołówki gwiazd kina a tam praktycznie wszyscy mają wykształcenie aktorskie..nie mieszajmy do tego grona przypadkowych “aktorzynów” Sam DiCaprio podobno ma z tego powodu mały kompleks, ale tu tym samym udowadnia jeszcze bardziej jak WIELKIM jest talentem!!!! Jest niesamowity ma wielką KLASĘ, kocham GO i uwielbiam ale dlatego że ma klasę nie pisz że pierwszy podbiegł bo to nie prawda 🙂 Matthew przechodził obok Leo jak szedł po Oskara i wtedy mu pogratulował..No cóż “MOWA dziękczynna” była oryginalna zaczepiła o wyższe wartości, powiedział to co czuł-bo to była jego chwila. Może jak kiedyś dostaniesz Oskara to pośmiejemy się z Twojej ;)[/quote]zamkinj kuurwo morde, najmądrzejsza sie znalazła, bladź jeebana[/quote]Wiesz co ty marny psi kutasie bluzgać to ty możesz swoją mamusię…Taka wrażliwa się znalazła najlepiej tylko hejtować buuuW tym kraju “na szczęście” każdy może wyrazić swoją opinię!!!Jak ci się coś nie podoba ty ruska kurwo to wypierdalaj – bo u was to chyba z 10 lat łagrów by mnie czekało.. szkoda mi że rozmawiamy na twoim poziomie widocznie nie dorosłaś do mojego…nareczka :DPrzynajmniej troszeczkę mi ulżyło 😉

[b]gość, 19-03-14, 16:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 15:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 14:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]Biedny Leoś z nie dostał Oscara… A Phoenix!? Oldman? Norton? Malkovich? Wielu fenomenalnych aktorów, 5 razy lepszych od leosia nie dostało w życiu Oscara, ale jakoś nie ma o nich takiego płaczu, jak o niezłego skadinąd Di Karpio.Bo jest przy tym najpopularniejszym aktorem na świecie (wygrywał wszystkie rankingi na popularność w 2012 i 2013 roku za Oceanem, w Europie i Azji), dlatego taki szum o Oscara dla niego.[/quote]bo jedyny film w ktorym zagral i bydlany to ta niebianska plaza,a kazdy film z jego udzialem jest swietny,wiadome ze nawet najlepszy film moze byc gniotem jak glowny otworca roli zagra kiepsko to jest klapa,czy sie Leo lubi czy nie gra duzo ,bardzo dobrze w dobrych filmach[/quote]autorze ostatniego komentarza- naucz się podstawowych zasad gramatyki oraz i terpunkcji[/quote]interpunkcji* oczywiście

Tylu wybitnych aktorów nie ma Oscara i żyje ( np Depp, Oldman, Bacon) ale wszyscy jęczą o Leo żeby fanki miały się czym podniecać.

[b]gość, 19-03-14, 08:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 08:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 08:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 02:53 napisał(a):[/b]Leo to inteligentny i przystojny gość z klasą a ten cały Matthew stracił cały swój urok po drastycznym spadku wagi do roli.I dzięki temu zaczął dostawać fantastyczne role, za to Leo wykreował pewną postać, której schematy powiela w każdym kolejnym filmie. Matthew to dopiero gość z klasą, mąż, ojciec, genialny aktor, który przeistacza się jak kameleon.Leo za to wpadł w pułapkę ról “panów w garniakach”. Jego role są tak różnorodne jak kobiety, z którymi się spotyka.[/quote]“Pana w garniaku” zagral w ostatnim filmie, w Wilku. Wczesniej byl Wielki Gatsby, ktory rozumiem też pod to podciągasz, chociaż dla mnie Gatsby był kimś więcej niż panem w ładnym ubraniu. Wcześniej Leo grał bardzo negatywną postać posiadacza niewolników, oraz między innymi szeryfa, pilotów, oszustów, poetę, niepełnosprawnego nastolatka, przemytnika, a teraz bedzie grał Rasputina itd itd. No garniaków to tu za dużo nie ma ;)Tak czy siak Leo ma taki dorobek i tak rozwinął się jako artysta, że powinien dostać Oskara. Ale Mathew też jest zdolnym aktorem więc oby teraz on a w przyszłym roku Leo ;))[/quote]Zgadzam sie z wypowiedzia o garniakach. Poza tym to noechodzi o wszystkie jego rolę tylko ostatnie. Zagrałby kogoś chorego na aids? Nawet jako właściciel niewolników jest garniakiem, koleżanka przede mną chyba niezrozumiała. Uwielbiam Leo, i też chcę żeby miał tego Oscara Ale matthew zasłużył. Pogodzić się proszę też z faktem ze ludzie zmieniają się z wyglądu. Jesteście przyzwyczajone ze gra w komediach romantycznych, ja się cieszę z jego przemiany ;)[/quote] Leonardo DiCaprio jako nastolatek zagrał(zresztą genialnie)chłopca z upośledzeniem umysłowym,za co dostał nominacje do Oscara za role drugoplanową. Film nazywa się Co gryzie Gilberta Grape’a.

Już samo to, że film kogoś nie zainteresował świadczy o czymś. Jesli uznałem film za nudny po 30-40 minutach to dlaczego mam się męczyć dalej? Gdyby był dobry to bym nie pomyślał oo wyłączeniu. A Wy, Krytycy gustów z Kozaczka, możecie sobie w doopkę wsadzić zdania w stylu: jak się film nie podobał to powinniście mieć zakaz chodzenia do kina.

[b]gość, 19-03-14, 16:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 14:19 napisał(a):[/b]M. dostal oscara glownie za to ile poswiecil dla roli, w mojej ocenie. Tak naparwde gra aktorska byla dobra ale…….L.powinien dostac tego Oscara i to za calosc wielu dobrych rol i filmow.Oscara się nie daje za “całość wielu dobrych ról i filmów”. No chyba, że masz na myśli trgo honorowego..tego Leo może w końcu dostanie, jak będzie po 70 ^^ A tak na serio to Matthew był w tym roku najlepszy i kropka. I to że schudnął nie wiele ma do rzeczy bo jego gra aktorska w Dallas Buyers Club była świetna. Jeszcze polecam oglądnąć nowy serial HBO ‘True Detective’ gdzie Matthew gra główną rolę i robi to genialnie. On po prostu w końcu pokazał, że jest dobrym aktorem a nie lovelasem z komedii romantycznych.[/quote]Chyba i to ,że schudł ….

Oscar za Grape’a? tak Za ‘krwawy diament’? takZa Wilka? NIEJuż za Django prędzej

[b]gość, 19-03-14, 14:19 napisał(a):[/b]M. dostal oscara glownie za to ile poswiecil dla roli, w mojej ocenie. Tak naparwde gra aktorska byla dobra ale…….L.powinien dostac tego Oscara i to za calosc wielu dobrych rol i filmow.Oscara się nie daje za “całość wielu dobrych ról i filmów”. No chyba, że masz na myśli trgo honorowego..tego Leo może w końcu dostanie, jak będzie po 70 ^^ A tak na serio to Matthew był w tym roku najlepszy i kropka. I to że schudnął nie wiele ma do rzeczy bo jego gra aktorska w Dallas Buyers Club była świetna. Jeszcze polecam oglądnąć nowy serial HBO ‘True Detective’ gdzie Matthew gra główną rolę i robi to genialnie. On po prostu w końcu pokazał, że jest dobrym aktorem a nie lovelasem z komedii romantycznych.

[b]gość, 19-03-14, 15:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 14:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]Biedny Leoś z nie dostał Oscara… A Phoenix!? Oldman? Norton? Malkovich? Wielu fenomenalnych aktorów, 5 razy lepszych od leosia nie dostało w życiu Oscara, ale jakoś nie ma o nich takiego płaczu, jak o niezłego skadinąd Di Karpio.Bo jest przy tym najpopularniejszym aktorem na świecie (wygrywał wszystkie rankingi na popularność w 2012 i 2013 roku za Oceanem, w Europie i Azji), dlatego taki szum o Oscara dla niego.[/quote]bo jedyny film w ktorym zagral i bydlany to ta niebianska plaza,a kazdy film z jego udzialem jest swietny,wiadome ze nawet najlepszy film moze byc gniotem jak glowny otworca roli zagra kiepsko to jest klapa,czy sie Leo lubi czy nie gra duzo ,bardzo dobrze w dobrych filmach[/quote]autorze ostatniego komentarza- naucz się podstawowych zasad gramatyki oraz i terpunkcji

kocham leo. a to pewnie nie prawda

Leo jeszcze doczeka się swojego Oscara. Szkoda, że jak na razie jego talent nie został doceniony, bo facet jest rewelacyjnym aktorem.

Niech McConaughey lepiej nie gwiazdorzy, ten rok może i mu się udał ale przez ostatnie kilkanaście lat grał w takich szmirach, że niech lepiej się zamknie co do aktorskich rad.

[b]gość, 19-03-14, 14:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]Biedny Leoś z nie dostał Oscara… A Phoenix!? Oldman? Norton? Malkovich? Wielu fenomenalnych aktorów, 5 razy lepszych od leosia nie dostało w życiu Oscara, ale jakoś nie ma o nich takiego płaczu, jak o niezłego skadinąd Di Karpio.Bo jest przy tym najpopularniejszym aktorem na świecie (wygrywał wszystkie rankingi na popularność w 2012 i 2013 roku za Oceanem, w Europie i Azji), dlatego taki szum o Oscara dla niego.[/quote]bo jedyny film w ktorym zagral i bydlany to ta niebianska plaza,a kazdy film z jego udzialem jest swietny,wiadome ze nawet najlepszy film moze byc gniotem jak glowny otworca roli zagra kiepsko to jest klapa,czy sie Leo lubi czy nie gra duzo ,bardzo dobrze w dobrych filmach

[b]gość, 19-03-14, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 11:29 napisał(a):[/b]Po tej indiańskiej scenie w restauracji wyłączyłam Wilka. Film nudny i przegadany. Nudnymi filmami się Oscarów nie zdobywa.akcja w restauracji to była jedna z pierwszych scen. żałosne są takie komentarze gimbazy oglądającej filmy w sieci[/quote]To była jedna z lepszych scen w tym filmie, tak na marginesie…[/quote]Mam 3 dychy na karku. I według mnie to kiepska scena, głupia, nic nie wnosząca. Jakiś koleś a oczach innych nakazuje innemu pohukiwać i walić się w pierś.[/quote]No cóż, przykro mi bardzo że Bozia tudzież matka natura poskąpiła ci rozumu :(Ja mam 2 dychy na karku. I według mnie to scena doskonale ukazująca do jakiej degeneracji doprowadzają duże pieniądze i ciągła pogoń za nimi. Postać Marka Hanny, choć epizodyczna, doskonale ukazuje ducha Wall Street z przełomu lat 80-tych i 90-tych. Megalomania, szaleństwo, pycha, chciwość – do tego doprowadza ludzi bóg-dolar.[/quote]popieram przedmówcę!widać ten Pan z 3dychami na karku oglądał film bez lekotra i mało “załapał”stąd to wyłączenie filmu na samym jego początku :)[/quote]haha szkoda ci kasy na bilet do kina? włącz w necie wersje oryginalną, mimo, że nie rozumiesz co mówią, stwierdz po 10minutach, że film jest do bani, ciesz się, że zaoszczędziłeś kase, a potem hejtów film w sieci 😉

hahahha świetny ten avatar 😀

Kto twierdzi, że “Wilk z Wall Street” jest do bani, ten zwykły kretyn nie mający pojęcia o kinie. To nie jest film wybitny, ale jest dobry, sprawnie zrealizowany, świetnie zagrany, oparty na biografii autentycznego człowieka, którego zniszczyła chciwość. I jeszcze jedno. Ci, którzy uważają, że ten film gloryfikuje ludzi pokroju Belforta i ich styl życia, są debilami do kwadratu i powinno im się odbierać możliwość chodzenia do kina w ogóle. Ten film to smutna konkluzja na temat kondycji moralnej dzisiejszego świata, a nie komedia o cool gostku, który sra kasą i rypie najlepsze doopy na haju.

[b]gość, 19-03-14, 14:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 11:29 napisał(a):[/b]Po tej indiańskiej scenie w restauracji wyłączyłam Wilka. Film nudny i przegadany. Nudnymi filmami się Oscarów nie zdobywa.akcja w restauracji to była jedna z pierwszych scen. żałosne są takie komentarze gimbazy oglądającej filmy w sieci[/quote]To była jedna z lepszych scen w tym filmie, tak na marginesie…[/quote]Mam 3 dychy na karku. I według mnie to kiepska scena, głupia, nic nie wnosząca. Jakiś koleś a oczach innych nakazuje innemu pohukiwać i walić się w pierś.[/quote]No cóż, przykro mi bardzo że Bozia tudzież matka natura poskąpiła ci rozumu :(Ja mam 2 dychy na karku. I według mnie to scena doskonale ukazująca do jakiej degeneracji doprowadzają duże pieniądze i ciągła pogoń za nimi. Postać Marka Hanny, choć epizodyczna, doskonale ukazuje ducha Wall Street z przełomu lat 80-tych i 90-tych. Megalomania, szaleństwo, pycha, chciwość – do tego doprowadza ludzi bóg-dolar.[/quote]popieram przedmówcę!widać ten Pan z 3dychami na karku oglądał film bez lekotra i mało “załapał”stąd to wyłączenie filmu na samym jego początku :)[/quote]haha szkoda ci kasy na bilet do kina? włącz w necie wersje oryginalną, mimo, że nie rozumiesz co mówią, stwierdz po 10minutach, że film jest do bani, ciesz się, że zaoszczędziłeś kase, a potem hejtów film w sieci ;)[/quote]heh, dokładnie;-)

M. dostal oscara glownie za to ile poswiecil dla roli, w mojej ocenie. Tak naparwde gra aktorska byla dobra ale…….L.powinien dostac tego Oscara i to za calosc wielu dobrych rol i filmow.

[b]gość, 19-03-14, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 11:29 napisał(a):[/b]Po tej indiańskiej scenie w restauracji wyłączyłam Wilka. Film nudny i przegadany. Nudnymi filmami się Oscarów nie zdobywa.akcja w restauracji to była jedna z pierwszych scen. żałosne są takie komentarze gimbazy oglądającej filmy w sieci[/quote]To była jedna z lepszych scen w tym filmie, tak na marginesie…[/quote]Mam 3 dychy na karku. I według mnie to kiepska scena, głupia, nic nie wnosząca. Jakiś koleś a oczach innych nakazuje innemu pohukiwać i walić się w pierś.[/quote]No cóż, przykro mi bardzo że Bozia tudzież matka natura poskąpiła ci rozumu :(Ja mam 2 dychy na karku. I według mnie to scena doskonale ukazująca do jakiej degeneracji doprowadzają duże pieniądze i ciągła pogoń za nimi. Postać Marka Hanny, choć epizodyczna, doskonale ukazuje ducha Wall Street z przełomu lat 80-tych i 90-tych. Megalomania, szaleństwo, pycha, chciwość – do tego doprowadza ludzi bóg-dolar.[/quote]popieram przedmówcę!widać ten Pan z 3dychami na karku oglądał film bez lekotra i mało “załapał”stąd to wyłączenie filmu na samym jego początku 🙂

Moim zdaniem to Leonardo powinien dawać jakiekolwiek rady Matthew, a nie na odwrót.

[b]gość, 19-03-14, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 11:29 napisał(a):[/b]Po tej indiańskiej scenie w restauracji wyłączyłam Wilka. Film nudny i przegadany. Nudnymi filmami się Oscarów nie zdobywa.akcja w restauracji to była jedna z pierwszych scen. żałosne są takie komentarze gimbazy oglądającej filmy w sieci[/quote]To była jedna z lepszych scen w tym filmie, tak na marginesie…[/quote]Mam 3 dychy na karku. I według mnie to kiepska scena, głupia, nic nie wnosząca. Jakiś koleś a oczach innych nakazuje innemu pohukiwać i walić się w pierś.

[b]gość, 19-03-14, 12:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 12:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 11:29 napisał(a):[/b]Po tej indiańskiej scenie w restauracji wyłączyłam Wilka. Film nudny i przegadany. Nudnymi filmami się Oscarów nie zdobywa.akcja w restauracji to była jedna z pierwszych scen. żałosne są takie komentarze gimbazy oglądającej filmy w sieci[/quote]To była jedna z lepszych scen w tym filmie, tak na marginesie…[/quote]Mam 3 dychy na karku. I według mnie to kiepska scena, głupia, nic nie wnosząca. Jakiś koleś a oczach innych nakazuje innemu pohukiwać i walić się w pierś.[/quote]No cóż, przykro mi bardzo że Bozia tudzież matka natura poskąpiła ci rozumu :(Ja mam 2 dychy na karku. I według mnie to scena doskonale ukazująca do jakiej degeneracji doprowadzają duże pieniądze i ciągła pogoń za nimi. Postać Marka Hanny, choć epizodyczna, doskonale ukazuje ducha Wall Street z przełomu lat 80-tych i 90-tych. Megalomania, szaleństwo, pycha, chciwość – do tego doprowadza ludzi bóg-dolar.

Biedny Leoś z nie dostał Oscara… A Phoenix!? Oldman? Norton? Malkovich? Wielu fenomenalnych aktorów, 5 razy lepszych od leosia nie dostało w życiu Oscara, ale jakoś nie ma o nich takiego płaczu, jak o niezłego skadinąd Di Karpio.

[b]gość, 19-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]Biedny Leoś z nie dostał Oscara… A Phoenix!? Oldman? Norton? Malkovich? Wielu fenomenalnych aktorów, 5 razy lepszych od leosia nie dostało w życiu Oscara, ale jakoś nie ma o nich takiego płaczu, jak o niezłego skadinąd Di Karpio.Bo jest przy tym najpopularniejszym aktorem na świecie (wygrywał wszystkie rankingi na popularność w 2012 i 2013 roku za Oceanem, w Europie i Azji), dlatego taki szum o Oscara dla niego.

na pewno następny albo któryś z kolei film scorsese okarze się kolejnym hitem, w którym bankowo zagra leo, więc prędzej czy później, przy odrobinie szczęscia (brak “poświęcającego” się do roli aktora w danym roku) na pewno dostanie oskara. natomiast jeśli chodzi o matthew to cóz, trafił mu się dobry scenariusz, ale nie uważam aby on sam zagrał jakoś wybitnie, dużo zrobiło to drastyczne schudnięcie. dallas buyers club skradł jared

[b]gość, 19-03-14, 12:56 napisał(a):[/b]na pewno następny albo któryś z kolei film scorsese okarze się kolejnym hitem, w którym bankowo zagra leo, więc prędzej czy później, przy odrobinie szczęscia (brak “poświęcającego” się do roli aktora w danym roku) na pewno dostanie oskara. natomiast jeśli chodzi o matthew to cóz, trafił mu się dobry scenariusz, ale nie uważam aby on sam zagrał jakoś wybitnie, dużo zrobiło to drastyczne schudnięcie. dallas buyers club skradł jaredtez tak uwazam Leto i jego metamorfoza oszalamiajaca ,grajac role drugo planowa to on w tym filmie gral pierwsze skrzypce,zdolny facet

[b]gość, 19-03-14, 12:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-03-14, 11:29 napisał(a):[/b]Po tej indiańskiej scenie w restauracji wyłączyłam Wilka. Film nudny i przegadany. Nudnymi filmami się Oscarów nie zdobywa.akcja w restauracji to była jedna z pierwszych scen. żałosne są takie komentarze gimbazy oglądającej filmy w sieci[/quote]To była jedna z lepszych scen w tym filmie, tak na marginesie…

[b]gość, 19-03-14, 12:07 napisał(a):[/b][quote] a to mam na mysli ze to cale oscarowe jury i przyznawanie statuetek ma sie daleko od prawdziwego talentu ,coz wygrywaja filmy o tematyce holocaustu,newolnictwa sama poprawnosc polityczna,napisze 1 przyklada ktory dowodzi bredni i gaf jakie to szanowne jury podejmuje i na tym zakoncze,Martin Scorsese uznany rezyser mam jedynego oscara otrzymal za Infiltracje 2007 rok,a jego film, Wsciekly Byk w usa w szkolach filmowych jest obowiaskowa “lektura” dla studentow rezyserii z uwagi na swoja genialnosc rezyserska ,czyli teraz ten film jest genialnie wyrezyserowany a w latach 70 jak startowal do oscarow to jeszcze nie byl genialny,i jakos dziwnym trafem Leo jest ulubionym aktorem Scorsese .Moje prawo miec swoja opinie Leo jest swietnym aktorem a Matthew mimo dobrych rol 3 ostatnich moze mu buty czyscic endeNo zgadzam się w całej rozciągłości. Dlatego trzeba się wyzbyć złudzeń co do Oscara, bo ta statuetka od dawna nie jest wyznacznikiem talentu, ale właśnie poprawności politycznej, promocji i układów. I tak jak pisałam wyżej: DiCaprio nie jest lubiany przez środowisko aktorskie, zarzuca mu się, że traktuje siebie zbyt serio i jest sztywniakiem, ale to nie ma nic do oceny jego warsztatu i talentu. Jest świetnym aktorem, koniec, kropka. Fuck the Oscars ;)[/quote]hehe big fuck

[b]gość, 19-03-14, 11:29 napisał(a):[/b]Po tej indiańskiej scenie w restauracji wyłączyłam Wilka. Film nudny i przegadany. Nudnymi filmami się Oscarów nie zdobywa.akcja w restauracji to była jedna z pierwszych scen. żałosne są takie komentarze gimbazy oglądającej filmy w sieci

a to mam na mysli ze to cale oscarowe jury i przyznawanie statuetek ma sie daleko od prawdziwego talentu ,coz wygrywaja filmy o tematyce holocaustu,newolnictwa sama poprawnosc polityczna,napisze 1 przyklada ktory dowodzi bredni i gaf jakie to szanowne jury podejmuje i na tym zakoncze,Martin Scorsese uznany rezyser mam jedynego oscara otrzymal za Infiltracje 2007 rok,a jego film, Wsciekly Byk w usa w szkolach filmowych jest obowiaskowa “lektura” dla studentow rezyserii z uwagi na swoja genialnosc rezyserska ,czyli teraz ten film jest genialnie wyrezyserowany a w latach 70 jak startowal do oscarow to jeszcze nie byl genialny,i jakos dziwnym trafem Leo jest ulubionym aktorem Scorsese .Moje prawo miec swoja opinie Leo jest swietnym aktorem a Matthew mimo dobrych rol 3 ostatnich moze mu buty czyscic endeNo zgadzam się w całej rozciągłości. Dlatego trzeba się wyzbyć złudzeń co do Oscara, bo ta statuetka od dawna nie jest wyznacznikiem talentu, ale właśnie poprawności politycznej, promocji i układów. I tak jak pisałam wyżej: DiCaprio nie jest lubiany przez środowisko aktorskie, zarzuca mu się, że traktuje siebie zbyt serio i jest sztywniakiem, ale to nie ma nic do oceny jego warsztatu i talentu. Jest świetnym aktorem, koniec, kropka. Fuck the Oscars 😉

Nie cierpię tego pozera McConahugh. Ma wredna mordę

trzeba było obejrzec film do konca ja mu daje bardzo duzego plusa .A jak ktos widział 10 minut filmu to nie ma prawa go OCENIAC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!