Plotki o tym, że Tori Spelling cierpi na którąś z chorób związaną z zaburzeniami odżywiania, krążą już od dobrych kilku lat. Sama aktorka uparcie zaprzecza, jakoby chorowała na anoreksję albo bulimię.

Ostatnio Tori tłumaczyła się z częstych wizyt w toalecie podczas latania samolotem.

– Naprawdę boję się latać. Mała przestrzeń toalety pozwala mi poczuć się lepiej. Jeśli czuję turbulencje, idę do łazienki, żeby je przeczekać – tłumaczy Spelling.

A plotkarze dalej swoje – że nikt nie widział aktorki jedzącej, że tak źle nie wygląda się z powodu zażywania antybiotyków.

Jak myślicie – czy Spelling ukrywa prawdę na temat swej choroby?

Zostań fanem Kozaczka na Facebooku. Kliknij tutaj.

\"\"