Czyżby Doda zapomniała, jak być gwiazdą?

Jej, która ma ze sobą wiele więcej szokujących wybryków, po prostu nie wypada całować się z inną kobietą. To zbyt tani chwyt i każdy to zauważy.

O ile lepiej byłoby przyjechać wspaniałą limuzyną, skupić na sobie uwagę wszystkich kamer i fotoreporterów. Powyginać się w pięknej sukni, może pokazać się z jakimś przystojniakiem u boku, żeby było o czym plotkować.

Nic z tych rzeczy – Dorota przyjechała ubrana w dres i szybciutko popędziła do budynku.

W sądzie na rozprawie wyglądała znacznie bardziej odpowiednio…

&nbsp