Dominika Gwit o chorobie: rodzice NIE wiedzieli, co mi jest!

d-6-R1 d-6-R1

Dominika Gwit to spełniona aktorka i szczęśliwa żona. 30-latka w pełni akceptuje swoje ciało i nie boi wypowiadać się na temat nadwagi. W wywiadzie dla magazynu Świat i ludzie opowiedziała o relacjach z rodziną i trudnościach w zdiagnozowaniu choroby.

Fani KOMENTUJĄ strój Dominiki Gwit: Jedna z twoich lepszych stylizacji

Aktorka zdradziła, że rodzice ja wspierają:

Mają do tego dystans. Jestem grubą dziewczyną, od zawsze taka byłam.

Najważniejsza jest radość i pozytywne myślenie:

Oni zawsze są uśmiechnięci, radośni. Kochani rodzice. Gdy chcę naładować baterie, wtedy jadę do nich do domu pod Gdynią.

Dominika otrzymała wsparcie od rodziców w najtrudniejszych momentach. Lekarze długo nie mogli postawić jednoznacznej diagnozy:

Chodziło o moje zdrowie, Rodzice nie wiedzieli, co mi jest. W pewnym momencie sama zaczęłam szukać przyczyn mojego tycia. Zanim trafiłam do odpowiedniego lekarza, straciłam dużo czasu. Wreszcie w tym roku zostałam prawidłowo zdiagnozowana. Cierpię na insulinooporność i zespół metaboliczny. Dostałam leki, regularnie odwiedzam panią doktor

Polska premiera Bohemian Rhapsody z Gwit, Małaszyńskim, Kuną i Sławomirem

Podziwiamy Dominikę za dystans i szczerość. Jej świadectwo walki z przeciwnościami zainspiruje fanów?

   
46 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jak ktoś zdrowo je to nie ważne czy jest chory na cokolwiek, dba o siebie i ćwiczy to będzie szczupły. A jak jest gruby to wpieprza i zasłania się niedoczynnością, nadczynnością itp…

21:45 niekoniecznie. Przy leczeniu steroidami miałam 30 kilo na plusie w dwa miesiące. Przy takiej samej ilości spożywanych kalorii i przy większej aktywności fizycznej.

Ludzie poczytajcie czasami coś zanim się wypowie się, bo żal czytać te bzdury. Insulinoopornosc jak najbardziej może być przyczyną nadwagi i otyłości. A te teksty o tym, że kiedyś schudła więc nie jest chora to jest po prostu śmieszne… A wy jak chorujecue to ktoś wam mówi, z to g*** prawda, bo jeszcze miesiąc temu byliście zdrowi?

Ja od lat mam insulinoopornosc plus hashimoto plus policystyczne jajniki i utrzymuje rozmiar 40. Muszę się pilnować ale warto.

Aha. Czyli mam rozumieć, że Pani Gwit poszła do lekarza, ten powiedział jej, że ma insulinoodporność, a ona wyszła z założenia, że to jest właśnie przyczyna jej wagi, a nie wynik niekontrolowanego spożywania jedzenia?Aha. Czyli mam rozumieć ze jesteś z Panią Gwint 24/H 7 dni w tygodniu i doskonale wiesz ile i co spożywa? A może jesteś jasnowidzem?

Aha. Czyli mam rozumieć, że Pani Gwit poszła do lekarza, ten powiedział jej, że ma insulinoodporność, a ona wyszła z założenia, że to jest właśnie przyczyna jej wagi, a nie wynik niekontrolowanego spożywania jedzenia?

A musi być jadnowidzem, żeby sywierdzić, że Gwit się obżera? Czy ja muszę być jasnowidzem, żeby stwierdzić, że jutro niedziela? Wmawia się grubym choroby, jakby była cjora to by już to wiedziała, bada się przecież, a fakt, że schudła na diecie tylko potwierdza obżarstwo.

Najwazniejsze jest zdrowie. Mam otyla Mame i od zawsze martwie sie o jej zdrowie. To jest egoizm z jej strony a gadka w stylu “Ja sie sobie podobam”doprowadza mnie do szalu. Podobanie podobaniem ale otylosc to masa chorob!

gość, 30-11-18, 19:12 napisał(a):Dokładnie! Jak widać mogła zrzucić 50kg. Ale zaczęła znowu żreć albo jej facet rzeczywiście jest feedersem i ją najzwyczajniej w świecie celowo tuczy jak świnie.

Insulinoopornosc i zespol metaboliczny to skutek otylosci, a nie jej przyczyna…

Jest gruba, bo wpierdala jak dzika świnia

Dokladnie tak. Insulinoodpornosc jest skutliem otylosci! Dominika! Przestan pierdolic! Rodzixe Cie pasli i tyle! Ile waza? Jestes chora, bo jestes gruba! Przestan dziewczyno wpierdalac jak opetana, to bedziesz zdrowa!

Dominiko, schudłaś wcześniej bo trzymałaś dietę. Przestałaś pilnować diety, przytyłaś. Wniosek? Twoim problemem jest obżarstwo. Nie szukaj na siłę innej przyczyny.

Powinna pozwać rodziców, bo ja zepsuli już jak była mała. Szkoda mi jej, ale teraz jest dorosła i każdego dnia podejmuje dezycję, żeby się nie podnieść z tego bagna.

gość: Nk, 30-11-18, 16:48 napisał(a):Niech się cieszy, póki jeszcze żyje.

Insulinooporność i zespół metaboliczny są skutkiem, a nie przyczyną otyłości tej pani =] oszukuje sama siebie i jeszcze się tym wyciera po gazetach =]

Nie tylko ona nie umie sobie poradzić z otyłością ,ale cieszy się z życia i bardzo dobrze .

Przyczyną jej otyłości jest nadmierne jedzenie i feeders w domu.

To jest skutek otyłości i złego odżywiania, a nie przyczyna.

a insulinooporność i zespół metaboliczny biorą się ze złego odżywiania… za dużo slodyczy, nabiału i mięsa.

Schudni kobieto bo to szkodzi tfojemu zdrowim kiedyś byłaś chuda a teraz jesteś coraz wieksza jak tylko mówie polecam dietyka lepiej będzie bo bujdziesz do tego dietyka

14:08 też to mam. Kompulsywne napady głodu. Całe szczęście tylko w nocy, w dzień jakoś się kontroluję i może dlatego nie mam nadwagi. Uprawiam dużo sportu i dzięki temu jest ok. Kontynuujesz leczenie psychiatryczne? Może lekarz przepisał by ci coś innego, co również stymuluje ośrodek przyjemności w mózgu?

Co ona opowiada? Odwraca kota ogonem… insulinoodpornosc i zespol metaboliczny to nie przyczyny otylosci, a skutki tego ze sie tak spasla.. i z czasem coraz gorszych skutkow bedzie wiecej, jej kregoslup zaraz tez sie pewnie odezwie

Ona cierpi na wpierdalanie za 5 osób, a reszta to skutki tego obzarstwa

Ok fajnie ze ja zdiagnozowano tyle że obie te choroby sa wynikiem otyłości i zaleca się dietę.. Więc kogo ona chce oszukać szuka tylko sposobu by dalej wyglądać jak wygląda.

No spoko, czyli bierze leki a i tak jest dalej taka otyla? To co te leki daja? Ja cierpie na kompulsywne objadanie sie, bralam lek Mysimba (kosztuje 500 zl za opakowanie, ktore starcza na kilka tygodni…) i pomoglo, nie mialamz adnych napadow obzarstwa, ale kogo stac, na takie leki. Poza tym nie mozna tego brac na okraglo, wiec jak przestalam je brac, to znowu sie zaczelo rzucanie na jedzenie…

Też mam insulinooporność. Przykra sprawa. Tylko, że przy tej przypadłości nie stajemy się grubi ot tak, czerpiąc kalorie z powietrza, a tycie jest wynikiem nadmiernego apetytu, który towarzyszy tej chorobie. Trzeba się bardzo kontrolować i nie podjadać. Jestem przykładem tego, że przy insulinooporności można być szczupłym. Nie ma co szukać wymówek dla takiej otyłości.

13:29 Szkoda, że jej medialna kariera opiera się tylko na opowiadaniu o otyłości. Dziewczyna jest bardzo utalentowana. Miałam przyjemność oglądać ją w teatrze. Nie rozumiem czemu wciąż bazuje na tych historiach o chorobie i byciu grubą, zamiast opowiadać o swoich dokonaniach?

13:59 Bo tylko o wagę ją pytają… Niestety ona nie unika tego tematu i doszło do tego, że każdy wywiad dotyczy otyłości. To nie prawda, że dziewczyna nie ma ambicji. Od najmłodszych lat gra w całkiem ciekawych sztukach. Tylko co z tego skoro o tym czym może się pochwalić, milczy. Źle prowadzi swoją karierę. Jej agent powinien jej doradzić w kwestii kontaktu z mediami.

Z badań ogólnoświatowych i to nie dzisiejszych, ale już przeprowadzonych lata temu wynika, ze wszystkie dzieci, które miały nadwagę w wieku 3 lat, są podatne na tycie, a co się z tym wiąże – nadwaga, pilnujcie więc rodzice swoich dzieci – dziecko ma być zdrowe, a nie “dobrze” wyglądać, te ogólnie mówiąc chudzielce z reguły są zdrowe co potwierdzają choćby podstawowe badania np. morfologia, badanie ogólne moczu etc.

12:27 Dominika zawsze była otyła i zawsze udawało się jej schudnąć i tak w kółko. To schudnięcie medialne było tylko jednym z wielu. Ma dziewczyna poważny problem.

Co zwyklych ludzi obchodzi jej choroba i tycie. Niech sie skupi na innych rzeczach bo tylko ciagle gada o tuszy. Nudna baba bez zadnych ambicji.

12:14- na to wyglada. Mnie też rodzina przekarmiała od niemowlaka, bo urodziłam się o 2 miesiące za wczesnie i prawie umarłam kilka godzin po narodzeniu; nie mogę patrzeć na zdjęcia z wczesnego dzieciństwa bo wyglądam jak gruby prosiaczek. Do tej pory mam problemy z wagą ale nigdy nie spaslam się jak Dominika!

Znowu ten balon ględzi o tym samym?

Przyczyna tycia ? Za duzo zarcia

Dominiko, zmień lekarkę. Ta kobieta nie powinna być lekarzem.

Coś mi tu nie pasuje. Dopiero dostała diagnozę, to dlaczego kilka lat temu schudła bez tej diagnozy będąc na samej diecie? Dominiko, kogo próbujesz oszukać? Bez trzymania diety nie schudniesz.

Ja też wiem co jej jest.Za dużo je i ma ogromny żołądek.A nie choroba którą sobie wmawia.

Insulinoodporność to konsekwencja jej otyłości, a nie sama jej przyczyna.

ja tez schudłam jak byłam na diecie zdrowej potem znów jadłam to co smakuje, czyli duzo słodyczy i przetworzonego jedzenia i znów się stałam jak świnka…zmiana nawyków jest na cąłe zycie dla nas gubasków 🙂 nie tyje się od samego życia

gość, 30-11-18, 12:42 napisał(a):Prawda

gość, 30-11-18, 12:05 napisał(a):Tez mam insulinoopornosc i wage mam w normie. Od samej insulinoopornosci sie nie tyje, tylko od zarcia. Kilogramy nie biora sie z powietrza. Ale jakos tlumaczyc sie trzeba 😉 dokładnie, ja również mam io, schudłam i znowu przytyłam, bo zaczęłam z powrotem żreć, więc to wina braku diety, poza tym insuliooporność i zespół metaboliczny jest często konsekwencją otyłości

gość, 30-11-18, 12:14 napisał(a):W takim razie powinna sobie go zmniejszyć chirurgicznie.

Rodzice od małego grubasa przekarmiali i ona już nigdy nawyków żywieniowych nie zmieni. Zolad rozciągnięty do grabić mozlisosci

Tez mam insulinoopornosc i wage mam w normie. Od samej insulinoopornosci sie nie tyje, tylko od zarcia. Kilogramy nie biora sie z powietrza. Ale jakos tlumaczyc sie trzeba 😉

Powinna zainwestować w operację zmniejszenia żołądka i zmieniać nawyki żywieniowe inaczej skończy przykuta do łóżka albo poruszając się na specjalnym wózku. Widziała program o ludziach ekstremalnie otyłych.