Dziennikarz i przyjaciel Komendy ujawnia, co działo się u niego po wyjściu z więzienia: “W łazience zauważyłem rozbitą umywalkę”
Ostatnie doniesienia o Tomaszu Komendzie zszokowały całą Polską. Anna Walter, z którą związał się mężczyzna po wyjściu z więzienia i z którą doczekał się syna w rozmowie z „Super Expressem” wyznała, że nie płaci na dziecko alimentów, był dla niej agresywny, groził uprowadzeniem dziecka i zerwał kontakty z mamą.
Do tej pory bracia Collins milczeli. Teraz wydali oświadczenie ws. Tomasza Komendy
Grzegorz Głuszak o Tomaszu Komendzie: “Opieprzyłem go w żołnierskich słowach”
Natomiast w kolejnym wywiadzie dla “Polityki” Anna Walter zdradziła, że Komenda ma raka i leczy się onkologicznie. Teraz głos zabrał Grzegorz Głuszak, reporter TVN, a prywatnie były przyjaciel Komendy. To właśnie z nim poszedł na pierwsze zakupy, załatwił z nim dowód osobisty, czy kupił z nim pierwszy telefon
W rozmowie z “Newsweekiem” dziennikarz wspomina moment poznania Anny Walter:
To była kobieta dla niego, nie jakaś siksa, ale dziewczyna po przejściach, a takie są najsilniejsze. Kiedyś ją zapytałem: “Czy ty aby nie jesteś z nim dla kasy?”. Odpowiedziała: “Każda kobieta, z którą zwiąże się Tomek, będzie o to podejrzewana” – wspomina Grzegorz Głuszak.
Następnie opowiedział o odwiedzinach Tomasza po tym, jak dostał gigantyczne odszkodowanie. Wtedy jeszcze mieszkał z Anną i ich synkiem Filipem w skromnym mieszkaniu.
Kiedy dostał odszkodowanie, odwiedziłem go w mieszkaniu, które wynajmował razem z Anką. Na świecie był już jego syn, Filip. Wcześniej poprosił mnie, żebym odebrał Ankę z dzieckiem ze szpitala. Byłem zdziwiony, bo mieli bardzo ciężkie warunki mieszkaniowe – wspomina w rozmowie z “Newsweekiem”.
Potwierdził słowa Anny Walter, że Komenda zaczął być agresywny: “W łazience zauważyłem rozbitą umywalkę. Anka zdradziła, że Tomek wpadł w furię i rozbił ją w drobny mak. Potem usłyszałem, że sąsiedzi wzywali policję, bo zza ścian było słychać odgłosy awantur domowych”.
Tomasz Komenda nie ma kontaktu z mamą?!
Według “Newsweek’a” po premierze filmu “25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” Tomasz zmienia się “o 180 stopni”:
Już nie chce być postrzegany jako ofiara. Chce być – tym bardziej że za moment dostanie gigantyczne odszkodowanie – bohaterem, który wygrywa z systemem sprawiedliwości. (…) Już nie jest zahukanym byłym więźniem, ale pewnym siebie, dobrze ubranym mężczyzną — czytamy w “Newsweeku”.
Jednak to nie wszystko. Z relacji “Newsweeka” wynika, że mężczyzna zostawił Annę Walter z długami, nie chce płacić alimentów, podważa ojcostwo, a potem grozi, że zabierze dziecko. W międzyczasie kupił kilka mieszkań we Wrocławiu.
Tomasz Komenda odpowiada na wywiad rodziny!
Kiedy tylko Grzegorz Głuszak przeczytał najnowsze rewelacje na temat przyjaciela, zadzwonił do niego. Potwierdza, że zerwał kontakt z matką i obecnie utrzymuje tylko relacje w bratem Gerardem:
Po prostu któregoś dnia zostawił klucz na regale, wyszedł i do tej pory nie wrócił. Wiem, że zamieszkał w wyremontowanym, dwupokojowym mieszkanku po babci (…) Czy usiłowałem jakoś na niego wpłynąć? Kiedy dowiedziałem się, że odsunął się od matki, która wypruwała sobie żyły, żeby odkładać na paczki i wypiskę, zadzwoniłem i opieprzyłem go w żołnierskich słowach. Następnym razem już nie odebrał – wyznaje dziennikarz.
Jeśli to prawda ,to kawał kur..z niego. No ie dostał w łeb wiezieniu nie ,lecz kasa mu do łba uderzyła .
No niezle mu odwaliło… ech niektórzy to lubią sobie rujnować życie … szkoda! Życzę mu zeby się odnalazł i zadbał o rodzine jak nalezy