Filip Chajzer ponownie komentuje aferę wokół swojej fundacji: “Jestem przeorany”
Od kilku dni w mediach głośno jest na temat afery, która krąży wokół fundacji Filipa Chajzera. „Taka akcja” miała bowiem nie wypłacić dużej kwoty pieniędzy na chorego chłopca, który aktualnie przebywa poza granicami Polski i jest w trakcie leczenia. Dziennikarz odnosił się już raz w tym temacie i zapewniał, że sprawą zajmują się odpowiednie służby. Teraz jednak pojawiają się nowe doniesienia w sprawie.
Jak ustalił Goniec.pl po kontakcie z rzecznikiem prokuratury, jedyną osobą, mającą usłyszeć zarzuty w tym temacie jest dyrektor fundacji – Krzysztof Ś. Mężczyzna miał zdefraudować kilkaset tysięcy złotych.
Filip Chajzer ponownie komentuje aferę wokół swojej fundacji
Filip Chajzer nie ma teraz najlepszego czasu. I choć mogło się wydawać, że i nad 39-latakiem zaświeciło słońce, wypłynęła właśnie afera związana z założoną przez niego fundacją. Jak w zaistniałej rzeczywistości radzi sobie prezenter? Syn Zygmunta Chajzera ma być już „przeorany” sytuacją i hejtem, który napływa w jego kierunku.
Szczerze, to jestem przeorany. Przeorany tysiącami wiadomości, w których ludzie piszą o mnie per “złodzieju” i “morderco”. Że zaraz będę odpowiedzialny za śmierć dziecka, któremu, tak jak podejrzewałem – śmierć nie grozi, a dodatkowo mam zapłacić za bezsensowne leczenie pieniędzmi, z których moja fundacja została okradziona – powiedział w rozmowie z Pudelkiem.
Sandra Kubicka po raz pierwszy o porodzie: „Pamiętam windę, po prostu stałam i krzyczałam”
Nie jest też żadną tajemnicą, że dziennikarz zdecydował się wyjechać z Polski, by odpocząć trochę od tej trudnej sytuacji. Zadeklarował również, że kończy z pomaganiem innym.
Skala absurdu, w którym się znalazłem wynikająca tylko i wyłącznie z dobrych chęci i potrzeby niesienia pomocy już mnie przerosła. Wyjechałem z Polski i wrócę, jak będę chciał. Aktualnie kończę z pomocą komukolwiek poza sobą. Uważam, że życie powinno być fajne. Po prostu fajne. Zostało mi jakieś 40-50 lat życia. I dużo, i mało, ale jestem na etapie, w którym wbijam ch** w złe emocje. Za dużo stresu, a stres skraca życie – wyznał.
Filip zaznaczył ponownie, że sprawą zajmują się już odpowiednie służby. On sam współpracuje z wyznaczonymi organami.
Katarzyna Burzyńska straciła zęby na wizji PnŚ. Teraz mówi, co się stało!


