Fundacja Filipa Chajzera nie wypłaciła kilkuset tysięcy złotych na leczenie chorego chłopca! Sprawę bada prokuratura
Prowadzona przez Filipa Chajzera fundacja “Taka Akcja” znalazła się w samym centrum skandalu. Wszystko przez zbiórkę pieniędzy na ciężko chorego Oskara, którą dziennikarz założył w 2022 roku. Udało się wówczas zebrać ponad 1,2 mln złotych, które miały zostać przekazane na leczenie chłopca w USA.
Filip Chajzer wściekł się na publikację na swój temat: „Zrobiło mi się zaje*** przykro”
Fundacja Filipa Chajzera zalega z wypłatą 350 tysięcy złotych na leczenie chorego chłopca
Choć przez pewien czas fundacja wywiązywała się z zobowiązań i opłacała kolejne faktury za leczenie, teraz jak donosi portal Goniec.pl od ponad miesiąca pieniądze przestały wpływać na konto matki chorego chłopca, a fundacja ma zalegać kwotę 350 tysięcy złotych niezbędnych na dalsze leczenie Oskarka. Głos zabrała matka chłopca, Monika Kozieł, która twierdzi, że fundacja nie chce wypłacić jej pieniędzy, przez co grozi im przerwanie kosztownej terapii prowadzonej obecnie w USA.
Fundacja bierze odpowiedzialność za życie dzieci. Jeśli nie przekażemy pieniędzy, to nie dojdzie do podania kolejnej dawki leku. Życie i zdrowie mojego dziecka nie poczeka. Walczę o niego już tyle lat. Nie mogę teraz wrócić do Polski, bo tutaj czego go śmierć w ogromnym bólu i cierpieniu. Błagam, pomóżcie mi. To jest ostatnia szansa na uratowanie Oskara. On tak długo walczy. Obiecałam mu, że go uratuję, obiecałam to też mojej córce – mówi zrozpaczona kobieta w rozmowie z Goniec.pl
W związku z zaistniałą sytuacją pani Monika za pośrednictwem mediów społecznościowych wystosowała apel do Filipa Chajzera i jego fundacji z prośbą o uregulowanie zaległych faktur:
Panie Filipie Chajzerze, bardzo proszę o opłacenie faktur za pierwszy etap leczenia Syna, ze środków, które pozostały na subkoncie Oskarka w Pana Fundacji TAKA AKCJA. Syn rozpoczął leczenie w Stanach Zjednoczonych i jeśli faktury nie zostaną pilnie opłacone, klinika przerwie procedury ratowania życia Oskarka, który choruje na zapalenie mózgu. Jeśli Oskar przerwie leczenie i wróci do Polski, czeka go śmierć.
Niestety, dzień później poinformowała, że nastąpiło pogorszenie sytuacji:
Leczenie przerwane. Dziś Oskar nie otrzymał leku – bo faktury nie zostały opłacone. Ile może znieść jeden człowiek?! Nie wiem. Wiem, że to ostatnia szansa dla mojego dziecka. Pilne! Śmiertelna choroba zabiera Oskara.
Filip Chajzer otworzył kebaba w Warszawie. Osobiście obsługiwał pierwszych klientów
Prokuratura zajęła się fundacją Filipa Chajzera. Matka chorego chłopca apeluje do dziennikarza
Mniej więcej w tym samym czasie, co rozgrywająca się tragedia pani Moniki i Oskara, Filip Chajzer zadeklarował, że wyjeżdża na stałe z Polski:
Myślę sobie, żeby po tych czterdziestu latach w tym pięknym naszym kraju poznać jeszcze świata. Myślę sobie, że na czterdziestkę sobie wyjadę już – informował w rozmowie z “Super Expressem”.
Teraz głos zabrała menedżerka Filipa, która przesłała portalowi Goniec.pl oficjalne oświadczenie. Okazuje się, że sprawą zainteresowała się prokuratura:
W odpowiedzi na Państwa zapytanie, pragniemy poinformować, że w sprawie wskazanej pojawiły się pewne kwestie o charakterze formalno-prawnym, które obecnie są przedmiotem wewnętrznego oraz prokuratorskiego postępowania. W toku tych dochodzeń identyfikowane są potencjalne nieścisłości oraz nieprawidłowości. Zależy nam na zapewnieniu Państwa, że podejmujemy wszelkie możliwe kroki w celu wyjaśnienia sprawy. Zgodnie z obowiązującymi procedurami oraz ze względu na charakter prowadzonego dochodzenia, nie możemy udzielać szczegółowych informacji ani komentować sprawy, dopóki proces ten nie dobiegnie końca.
Z kolei pani Monika dodaje, że fundacja zaczęła traktować ją gorzej od momentu, gdy kobieta odmówiła podjęcia dodatkowych działań marketingowych związanych ze zbiórką jej syna, które miały ją kosztować 50 tysięcy złotych. Pieniądze miały zostać pobrane ze zbiórki na leczenie:
Fundacja zawsze robiła problem z opłacaniem faktur służących opłacaniu leczenia mojego syna. Jeszcze gorzej zaczęli traktować mnie, kiedy odmówiłam skorzystania z ich usług marketingowych za 50 tysięcy złotych. Nie mieli potem czasu i byli wściekli, że im zawracam głowę. Zaczęli też odrzucać połączenia, kiedy dzwoniłam – mówi Gońcowi Monika Kozieł.
Tymczasem Filip Chajzer opublikował na InstaStories informacje, że sprzedaje swój dom na Mazurach, argumentując sprzedaż “relokacją”. Wszystko wskazuje więc na to, że dziennikarz faktycznie nie zamierza wracać do Polski:
Mazurski raj, w który włożyłem masę serca, czasu i pieniędzy, czeka na nowego właściciela. To będzie najlepszy zakup Twojego życia. Od Ciebie zależy, czy chcesz dalej zarabiać. A jeśli zapytacie dlaczego? Odpowiem – relokacja



Filip Chajzer obrabowany: „Płacz mojego syna dziś rozdarł mi serce” (WIDEO)
![]()





Zanim ktoś oceni powinien zapoznać się z tematem.
Matka umierajacego dziecka, dla ktorej liczy sie kazdy grosz, chciala od Filipa auto?? Zaraz sie okaze, ze dziecko wcale nie jest umierajace!
“Fundacja Filipa Chajzera, znana ze swojej wielkiej hojności i bezinteresownej pomocy dla potrzebujących” – ja przepraszam ale jaką robią łaskę?? To jest FUNDACJA i to jest jej CEL!!! Co niby innego mieliby robić. To tak jakby piekarz się chwalił, że piecze chleb…
Na amazonie jest do kupienia książka “Pasożyt” na temat pracy w biedronce. Mobbing w tym również przemoc fizyczna, sprzedaż przeterminowanego mięsa i masa innych rzeczy… Ktoś powinien to nagłośnić.
Te wszystkie fundacje zakładają chciwi ludzie, którzy chcą się obłowić. Im nie zależy na pomaganiu. To fikcja