Nie wygrali “Top Model”, a i tak zrobili karierę w show-biznesie. To ich wylansował program
Zobaczcie zdjęcia.
Kiedy „Top Model” wraca na antenę z kolejną, 14. już edycją, fani formatu z sentymentem wracają do dawnych sezonów i zastanawiają się, kto z uczestników faktycznie zrobił coś więcej niż jedną kampanię po finale. Część z nich dawno zniknęła z radaru, ale jest też grupa nazwisk, które dziś tworzą polski mainstream: prowadzą reality shows, grają w serialach, lądują w reklamach największych marek i jeżdżą po świecie na zdjęcia.
Co ciekawe, wielu z nich nie wygrało programu. Niektórzy odpadli przed finałem, inni zajęli dalsze miejsca, ale konsekwencja, charyzma i social media zrobiły swoje.
Karolina Gilon nie potrzebowała wygranej, żeby zrobić potężny zwrot w karierze. Po udziale w „Top Model” postawiła na telewizję i dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Polsatu.
Przed narodzinami dziecka prowadziła „Ninja Warrior Polska” i miłosne reality „Love Island. Wyspa Miłości”, a jej wizerunek idealnie wpisuje się w estetykę nowej generacji gwiazd. Gilon łączy modeling, prowadzenie programów, social media i kampanie reklamowe, budując pozycję osoby, która nie jest już „uczestniczką programu”, tylko pełnoprawną gospodynią telewizyjnych hitów.
Jakob Kosel po piątej edycji „Top Model” bardzo szybko wyszedł poza ramy samego modelingu.
Oprócz sesji zdjęciowych i współprac z markami modowymi zaczął pojawiać się w telewizji w zupełnie innej roli.
Dołączył do obsady „Na Wspólnej”, gdzie wcielał się w postać Martina Kossowskiego i skutecznie namieszał w życiu bohaterów serialu. Równolegle rozwijał swoje social media, a dziś jego profil to content humorystyczny, kulis pracy, życia rodzinnego i projektów reklamowych.
W efekcie Kosel stał się jednym z tych uczestników „Top Model”, których kariera najpłynniej przeszła ze świata mody do mainstreamowego show-biznesu.
Karolina Pisarek nie wygrała swojej edycji programu, ale to właśnie ona zrobiła jedną z najbardziej spektakularnych karier po zakończeniu show.
Po „Top Model” związała się z agencją Avant Management, zaczęła pracować dla dużych marek w Polsce i za granicą, pojawiła się w kampaniach beauty i fashion, m.in. dla globalnych brandów.
Ogromną siłą Pisarek okazały się social media – jej konto na Instagramie obserwują setki tysięcy osób, które śledzą zarówno jej projekty zawodowe, jak i życie prywatne. Dodatkowo modelka weszła w świat programów rozrywkowych: w „Ameryka Express” nie tylko przetrwała ekstremalne warunki, ale wręcz wygrała cały program, pokazując się widzom z zupełnie innej strony niż wyretuszowane zdjęcia z sesji.
Klaudia El Dursi weszła do programu z przytupem – w ósmej edycji jako pierwsza w historii polskiego „Top Model” dostała złoty bilet, dzięki czemu ominęła etap bootcampu i od razu zamieszkała w domu modelek.
Choć odpadła tuż przed finałem, szybko okazało się, że jej potencjał idealnie pasuje do telewizji.
Niedługo po udziale w show Klaudia została gospodynią reality „Hotel Paradise” – formatu, który stał się jednym z najmocniejszych tytułów w ramówce TVN7 i platformy streamingowej. Kolejne sezony nagrywano m.in. na Bali i Zanzibarze, a prowadząca stała się jednym z najpopularniejszych nazwisk wśród widzów młodego pokolenia. El Dursi regularnie pojawia się też w kampaniach, a do tego świadomie buduje wizerunek mamy łączącej pracę w mediach z życiem rodzinnym.
Choć skupiamy się głównie na tych, którzy nie wygrali, trudno pominąć Zuzę Kołodziejczyk – przykład tego, że zwycięstwo też można przekuć w długofalowy sukces. Triumfatorka trzeciej edycji „Top Model” szybko weszła w świat kampanii reklamowych i komercyjnych współprac.
Z czasem mocno rozwinęła swoje media społecznościowe. Pracowała z dużymi markami, a jej naturalny wizerunek sprawił, że widzowie i obserwatorzy nie przestali jej lubić, nawet gdy część uczestników z czasem zniknęła z radarów.
Osi Ugonoh jest jedyną jak dotąd czarnoskórą zwyciężczynią polskiej wersji „Top Model”, ale na samej koronie z programu się nie zatrzymała.
Związała się z agencjami modelingowymi, zaczęła pracować przy sesjach i kampaniach, a równolegle rozwijała swoje kompetencje jako dietetyczka.
Dziś Osi łączy wizerunek modelki z rolą ekspertki od zdrowego stylu życia. Jest obecna na Instagramie, TikToku i YouTube, gdzie pokazuje kulisy pracy, mówi o akceptacji ciała i dzieli się wiedzą z zakresu odżywiania. Dla wielu młodych osób jest przykładem, że z reality-show można wyjść z konkretnym przekazem, a nie tylko z „łatką celebrytki”.
Nie wszyscy uczestnicy zdecydowali się na telewizję. Część konsekwentnie trzyma się branży mody i buduje kariery mniej spektakularne medialnie, ale bardzo konkretne zawodowo.
Do tej grupy należą m.in. Marta Sędzicka, Daria Zhalina, Patryk Grudowicz, Kasia Szklarczyk, Stanisław Obolewicz, Olga Kleczkowska, Hubert Gromadzki czy Anna Markowska. Pojawiają się w kampaniach, pokazach, lookbookach i katalogach dużych marek – w Polsce i poza jej granicami. Markowska po wygranej z chorobą nowotworową stała się też jedną z twarzy ruchu body positive, współpracując m.in. z markami bieliźnianymi stawiającymi na naturalność.
Nowa fala uczestników coraz częściej traktuje program jako start do kariery w social mediach.
Adrianna Daniel, Żaklina Ta Dinh czy Michał Gała mocno postawili na internet – tworzą treści na Instagram, TikToka i YouTube, łącząc modę z lifestyle’em, podróżami i poczuciem humoru.
Michał Gała przez pewien czas należał nawet do internetowego Domu X, a później pojawił się w programie „Fame czy Shame” na platformie Player, rywalizując z popularnymi influencerami i tiktokerami. Z kolei powiązania „Top Model” z innymi formatami widać choćby po rodzeństwie Reich – Ange-Sophie Reich pojawiła się w internetowym show, a jej brat Szymon trafił do pierwszej edycji „Hotel Paradise”.