Ozzy Osbourne był skandalistą wszech czasów! Próba zabicia żony, odurzenie księdza, odgryzienie głowy nietoperza…
Lista jego zwariowanych wybryków jest całkiem spora...
Świat muzyki pogrążył się w głębokiej rozpaczy. Wczoraj (22 lipca) do mediów dotarły przykre informacje o śmierci Ozzy’ego Osbourne’a zwanego “Księciem Ciemności”. Muzyk zmarł w wieku 76 lat. Był on legendą rocka, frontmanem grupy Black Sabbath i ikoną muzyki heavy metal. Artysta zasłynął z takich hitów jak m.in.:”Iron Man”, „Paranoid”, „War Pig” czy”Crazy Train”. Muzyk odszedł po kilku latach zmagań z wieloma problemami zdrowotnymi, w tym z chorobą Parkinsona. Do samego końca muzyk był otoczony rodziną, a o jego śmierci poinformowała żona.
“Z ogromnym smutkiem musimy przekazać, że dziś rano odszedł nasz ukochany Ozzy Osbourne. Do końca był ze swoją rodziną, która otoczyła go miłością. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności w tym trudnym czasie” – przekazała Sharon.
Ozzy Osbourne zapisał się w pamięci i historii nie tylko jako muzyczna legenda, ale również jeden z największych skandalistów wszech czasów. Wokół wokalisty było nie raz głośno, a wszystko za sprawą jego zwariowanych czy szalonych pomysłów. Jednym z najpopularniejszych było odgryzienie głowy nietoperza na własnym koncercie. Artysta podczas swojego występu myląc rzuconego na scenę nietoperza z gumową zabawką, włożył go do ust i odgryzł mu głowę. Po zejściu ze sceny musiał pojechać do szpitala i przyjąć odpowiednie zastrzyki po zaistniałym incydencie.
“Od razu poczułem, że coś jest nie tak. Bardzo nie tak. Na początku moje usta wypełniła ciepła, lepka ciecz. Potem głowa w moich ustach drgnęła” – pisał artysta w autobiografii “I Am Ozzy”.
To jednak nie jedyna tego typu sytuacja. Osbourne pewnego razu pojawił się w wytwórni wraz z gołębiami. W pewnym momencie muzyk niespodziewanie ogryzł głowę jednemu z ptaków, co było wielkim szokiem. To właśnie ta sytuacja sprawiła, że później fani zaczęli przynosić zwierzęta na jego koncerty, a wokalista miał w zwyczaju rzucać w publiczność kawałkami surowego mięsa.
Kolejnym głośnym wybrykiem Osbourne było podanie księdzu niedozwolonych substancji. Pewnego razu jeden z duchownych złożył wizytę artyście. Jego żona w ramach gościny poczęstowała go ciastem, w którym był hasz. Ksiądz po zjedzeniu zmajstrowanego przez Ozzy’ego przysmaku stracił przytomność, a on nie mając nawet prawa jazdy, postanowił odwieść go do domu w obawie, że ten nie żyje. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a kilka dni później spotkali się w barze.
Muzykowi zdarzyło się robić wiele nieprzyzwoitych i nieprzemyślanych rzeczy, przez co wielokrotnie był aresztowany. Pewnego razu Osbourne będąc w stanie nietrzeźwości oddał mocz na pomnik Alamo. Swoje zachowanie tłumaczył tym, że był przekonany, iż zamiast pomnika znajdowała się tam góra śmieci. Z aresztu wyszedł za kaucją, jednak incydent ten spowodował, że dostał zakaz występów w San Antonio na 10 lat. Finalnie Ozzy przeprosił i przekazał darowiznę na rzecz Alamo, dzięki czemu zakaz ten został zniesiony.
Ozzy Osbourne pewnego razu został zaproszony do Białego Domu. Jego nieprzyzwoite zachowanie znów odegrało tutaj kluczową rolę. Artysta podczas imprezy zaczął robić sobie zdjęcia i rozdawał masę autografów. W międzyczasie raczył się dużą ilością wysokoprocentowych trunków, które sprawiły, że ten zaczął się zataczać między stolikami. Ówczesny prezydent George Bush był zaskoczony jego zachowaniem, jednak mimo wszystko wybaczył mu swój wybryk, mówiąc: “Ozzy, moja mama kocha twoją muzykę”.
Wśród jego wszystkich wybryków najbardziej skandalicznym okazała się próba zabójstwa własnej żony. Gwiazdor zespołu Black Sabbath będąc pod wpływem używek i alkoholu zaczął być nagle agresywny wobec Sharon. W pewnym momencie muzyk rzucił się na swoją żonę i próbował ją udusić, do czego sam się przyznał. Kobiecie udało się na szczęście wyjść spod rąk oprawcy. Wokaliście postawiono zarzut zabójstwa żony, ten jednak uniknął poważnych konsekwencji, bo ukochana mu wybaczyła i nie wniosła oskarżeń.
“Patrzyłam w jego oczy, widziałam spuszczone okiennice. On nie kontaktował, nie mogłam nic zrobić. To nie był mój mąż” – opowiadała Sharon.
Bycie żoną Ozzy’ego Osbourne’a nie należało do najłatwiejszych zadań, o czym przekonała się sama Sharon. Ukochana wokalisty nie tylko walczyła z jego uzależnieniami czy skandalicznymi wybrykami, ale także nie raz została zdradzona. W 2016 roku Sharon dowiedziała się, że jej mąż ma romans z fryzjerką. Ten publicznie błagał o wybaczenie, a następnie wręczył jej pierścionek z brylantem. Rok później po tym incydencie odnowili przysięgę małżeńską.
To jednak nie była jedyna sytuacja ze zdradą. Artysta nieraz sypiał ze swoimi fankami, aż pewnego razu wystraszył się, że zaraził się wirusem HIV. Ozzy w końcu poszedł do lekarza, od którego usłyszał druzgocącą diagnozę. Dopiero później okazało się, że jednak nie jest chory, a ta sytuacja napędziła mu tyle strachu, że obiecał nie zdradzić więcej swojej żony.