Tak w dniu pogrzebu wygląda miejsce wypadku, w którym zginął poseł Litewka. Serce pęka
Polski show-biznes opłakuje tragiczną śmierć Łukasza Litewki. Poseł zmarł na miejscu w wyniku wypadku drogowego na ulicy Kazimierzowskiej, odcinku prostej drogi łączącej Dąbrowę Górniczą z Sosnowcem. 29 kwietnia odbywają się ceremonie w związku z jego ostatnim pożegnaniem. Lokalna społeczność od rana przygotowuje się na nabożeństwo. Miejsce zdarzenia wyciska łzy z oczu.
Ceremonia pogrzebowa Łukasza Litewki rozpocznie się o godzinie 13:30 w kościele pw. św. Joachima (ul. Popiełuszki 46). Uroczystości mają charakter państwowy, dlatego wszyscy przygotowują się na przyjęcie rekordowej liczby żałobników. Ostatni hołd posłowi będą chcieli oddać nie tylko mieszkańcy Sosnowca, ale także zaprzyjaźnieni politycy oraz gwiazdy.
Kościół, w którym odbędzie się pogrzeb posła w tym roku świętuje swój jubileusz powstania. Dziś jednak zamienia się w miejsce pełne smutku i przemyśleń o kruchości oraz nieprzewidywalności życia.
Nieopodal kościoła zaczyna rozkładać się telewizja, która będzie m.in.: transmitować mszę pogrzebową. Chętnych do pożegnania Łukasza Litewki nie brakuje, a w ten sposób każdy będzie mógł uczestniczyć w modlitwie o jego duszę.
W całym Sosonowcu można zauważyć miejsca, w których oddaje się cześć zmarłemu posłowi. Wzruszający widok pojawił się także przed urzędem miasta.
Przed drzwiami urzędu można zobaczyć kolejne znicze i kwiaty dla zmarłego posła. Chętni mogą pozostawić na miejscu również karmę dla zwierząt. W ten sposób misja Łukasza Litewki trwa nadal.
Zamiast zniczy zostaw karmę. Wesprzyjmy schronisko dla bezdomnych zwierząt w Sosnowcu w imieniu Łukasza. “Ja to tu tylko zostawię” – czytamy.
Na bukietach widać dedykacje dla zmarłego posła. Dzisiejszy dzień będzie wyjatkowo smutny dla mieszkańców Sosnowca.
W urzędzie miasta można zostawić także kilka słów w księdze kondolencyjnej. Do wpisu ustawiają się kolejki. Każdy chce przekazać ile znaczył dla nich zmarły.
Czarno-białe zdjęcie przypomina wszystkim o tragedii. Mimo to Łukasz Litewka jest na nim uśmiechnięty, a właśnie takim chcieliby zapamiętać go bliscy.
Zaraz obok czarno-białego zdjęcia Łukasza Litewki i księgi kondolencyjnej znajduje się jego nerkolog. Dla wielu niewyobrażalne jest zobaczenie daty śmierci uwielbianego posła. Nikt nie przewidziałby tak tragicznego finału.
We wspisach nie brak zwierzęcych nawiązań czy akcentów. Chętnych do pozostawienia po sobie śladu w księdze kondolencyjnej nie brakuje.
Wzruszające słowa i wspomnienia o pośle. Jedni znali go osobiście, inni tylko śledzili jego działania w mediach społecznościowych. Dla wszystkich był jednak nadzieją na poprawę w polskim rządzie.
Wzruszające pożegnania wyciskają łzy z oczu. Tragiczny wypadek drogowy pozostawił w wielu poczucie niezrozumienia oraz żalu. Szczegóły nadal są badane przez policję.
Karty księgi kondolencyjnej zapełniają się z każdą chwilą. Nie brak w niej pustych miejsc, co tylko pokazuje jak wielkie znaczenie miało zaangażowanie Łukasza Litewki. Dziś tłumy przybywają do Sosnowca, by oddać mu ostatni hołd.
Miejsce wypadku drogowego od prawie tygodnia odwiedzane jest przez sympatyków Łukasza Litewki. Wszyscy nie mogą uwierzyć w tragiczny wypadek, do którego doszło tutaj 23 kwietnia około godziny 13:00. Pobocze zapełniło się morzem zniczy.
Na miejscu znajduje się również wiele osobistych pamiątek, które mają uhonorować życie Łukasza Litewki. Jeden z dziecięcych obrazów przedstawia posła w towarzystwie ukochanych czworonogów. To właśnie walka o prawa zwierząt dała mu największą rozpoznawalność.
Wśród zniczy można znaleźć także pluszowe misie. Dziecięce zabawki i osobiste rzeczy pokazują, jak lokalna społeczność radzi sobie z olbrzymią tragedią. Część mieszkańców Sosnowca znała Łukasza Litewkę przed dołączeniem do Sejmu.
Wśród kwiatów i zniczy znaleźć można też czarno-białe zdjęcie Łukasza Litewki. Jego nagła śmierć pozostawiła bolesny ślad we wszystkich.
Jeśli mam wierzyć, że gdzieś tam jesteś, to wiem, że za tęczowym mostem. Tam trafiają najpiękniejsze dusze…
Dorga usłana ze zniczy wydaje się nie kończyć. Każdy chciał oddać choć symboliczny hołd tragicznie zmarłemu posłowi. Wiele szczegółów tego feralnego dnia jeszcze nie zostało odkrytych. Prokuratura prowadzi śledztwo.
Zło dobrem zwyciężaj – takie hasło można znaleźć wśród zniczy.
Łukasz Litewka bardzo często posiłkował się tym stwierdzeniem podczas swojej walki o polepszenie bytu potrzebujących ludzi oraz zwierząt. Jego zaangażowanie zostaie przekazane kolejnym osobom.
Miejsce wypadku to smutny widok dla każdego, kto odwiedza Sosnowiec w czasie pogrzebu Łukasza Litewki. Lokalna społeczność znała posła, jak mało kto, ale także przejezdni pozostawiają zapalone znicze, poruszeni ogromem tragedii, do której doszło.
Dla wielu szczegóły wypadku są nie jasne. W internecie pojawiły się nawet teorie dotyczące braku przypadkowości. Policja jednak upomina o zachowanie rozsądku i nierozprzestrzenianie niepotwierdzonych informacji.
Na leśnej drodze wielkie dziury, tam znany poseł rowerem jechał, a jakiś drań autem go przejechał. Nie pamięta jak to się stało, że jego auto na przeciwny pas zjechało. Mówi, że zasłabł, a to podejrzane, bo rowerzysta miał głęboką ranę.
Wiele pozostawionych pluszaków nawiązuje do działalności Łukasza Litewki. Poseł przez całą karierę polityczną otaczał się zwierzętami. Po jego tragicznym wypadku to właśnie z nimi jest najbardziej kojarzony.
Na miejscu wypadku nie brak też bukietów że świeżych kwiatów w różnym stopniu rozkładku. To pokazuje, że od wielu dni ludzie zbierają się na leśnej drodze, by oddać ostatni hołd zmarłemu 36-latkowi.
Po dzisiejszym pogrzebie z pewnością to miejsce będzie jeszcze bardziej zapełnione zniczami oraz pamiątkami po Łukaszu Litewce. Wiele żałobników specjalnie przyjeżdża do Sosnowca, by uczestniczyć w jego ostatnim pożegnaniu.
Morze zniczy pokazuje, jak wielka tragedia rozegrała się na leśnej drodze między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem. Łukasz Litewka był znaną postacią polskiej polityki i nową nadzieją dla rządu.
Nie brakuje podziękowań dla Łukasza Litewki. Podczas nabożeństwa z pewnością jeszcze więcej osób podzieli się ostatnimi wspomnieniami o pośle. Dla niektórych był ogromnym autorytetem.
Są istnienia, które przekraczają swój czas, bo mierzy się je dobrem, nie długością życia. Z wdzięcznością za serce oddane zwierzętom i ludziom. Spoczywaj w pokoju.
Przedstawiamy reportaż z miejsca tragicznego zdarzenia i przygotowań mieszkańców do pogrzebu Łukasza Litewki.