Tego o księżnej Dianie nie wiedziałeś: Cięłam się po piersiach i udach!
Od jej śmierci minęło 19 lat.
Od tragicznej śmierci Lady Diany mija dzisiaj 19 lat. “Królowa ludzkich serc” miałaby dzisiaj 55 lat.
Media na potęgę wspominają dzisiaj matkę księcia Williama i Harry’ego.
Życie Diany było niezwykle interesujące i tragiczne. Jedni będą dzisiaj przedstawiać ją jako nieszczęśliwą arystokratkę, której serce było czyste jak łza, inni wyciągną na wierzch jej wszystkie romanse, a jak się okazuje, tych było niemało.
W dzieciństwie nie byłam aniołkiem. Moi bliscy nieraz mogli się przekonać, że rogata ze mnie dusza. Jednak zawsze umiałam się zachować. Od najmłodszych lat świetnie wyczuwałam, kiedy można poszaleć, a kiedy należy trzymać buzię na kłódkę – mówiła księżna.
W wielkim skrócie, Diana poznała księcia Karola, gdy miała 16 lat. Już wtedy miała delikatne problemy ze sobą, mianowicie nigdy nie pogodziła się z rozwodem swoich rodziców. Kochała bale, nienawidziła edukacji, traciła głowę dla mody.
Karol umawiał się wcześniej z jej siostrą, Sarą, która była zakochana w innym mężczyźnie. W pewnym momencie 32-książę czuł presję, by stanąć na ślubnym kobiercu. Nigdy nie kochał Diany, ona wydawała się bezpiecznym wyjściem – Camilla Parker Bowles była zajęta, Anna Wallace nim nie zainteresowana, a Diana była dziewicą i wydawała się być idealną kandydatką na żonę. Była też bulimiczką i miała ze sobą problemy, ale kto by na to zwracał wtedy uwagę?
W 1982 księżna urodziła Williama, dwa lata później na świat przyszedł Harry. Na przestrzeni tych lat Karol kilkakrotnie wysyłał żonę do ośrodka, który leczył dopiero co nazwaną wówczas chorobę – bulimię.
Diana była nieszczęśliwa, do wszystkich jej problemów dołączyła depresja poporodowa. Chciała podzielić się ze światem swoim bólem, życiem, które oceniała jako koszmarne – stąd tyle wywiadów i autobiografii spisanych przez “przyjaciół”.
W tym małżeństwie wierny nie był ani on, ani ona. Zresztą analizując życie członków rodziny królewskiej czy Spencerów, nie trudno wyciągnąć jeden wniosek – wszyscy posiadali gen rozwiązłości, który pchał ich w stronę romansów. Licznych romansów.
Diana wspominała o tym, jak żyło jej się w “trójkącie z Camillą Parker-Bowles”, z którą Karol nigdy nie przestał romansować. Pomijając fakt, że kilka dni przed ślubem z Dianą wysłał kochance drogą bransoletę, przez okres miesiąca miodowego nie przestawał do niej dzwonić.
Księżna zaczęła mieć obsesje na punkcie kochanki męża, dzwoniła do niej w nocy i odkładała słuchawkę.
Problemy w małżeństwie wywołały u Diany nawrót choroby. Jadła i wymiotowała, i tak w kółko. Książę Karol nie był wyrozumiały, przy wspólnych posiłkach miał zwyczaj mawiać, że marnuje jedzenie karmiąc żonę, która “wszystko zwróci”.
Diana cierpiała. Gdy była w trzecim miesiącu w drugiej ciąży, rzuciła się ze schodów. Dziecko przeżyło, a ona skończyła z siniakami na brzuchu.
“Ty histeryczko. Nie ma sensu cię słuchać, mówisz ciągle to samo. Idę pojeździć konno” – oto najczulsze słowa, na które było stać Karola.
Księżna nie radziła sobie z otaczającą jej rzeczywistością. Zaczęła się ciąć:
“Później pocięłam sobie piersi i uda nożykiem do papieru, a jeszcze później nożem do cytryn. Zawsze po kłótniach z Karolem” – wyznała.
Karol i Diana rozwiedli się w 1996 roku. Księżna została pozbawiona tytułu “Jej Wysokości”, a wzbogaciła się o 17 milionów funtów. Stała się wolna. Wolność oznaczała dla niej romanse, krótkie sukienki i czerwone paznokcie.
Wśród wielu jej kochanków na większą uwagę zasługuje jeden – Hasan Khan, pakistański kardiochirurg, który był zainteresowany byłą księżną, ale w chwilowej perspektywie. Bardziej zaangażowany był w leczenie serc swoich pacjentów, niż zdobywanie uczuć Diany. Zerwał z nią w Hyde Parku. Romantycznie, bo w środku nocy.
Księżna (jeszcze w czasie związku z lekarzem) zaangażowała się w pozyskiwanie funduszy na otworzenie szpitala dla dzieci w Pakistanie. I tu pojawia się swoisty dysonans, bo Diana robiła to, by zaimponować Khanowi, a opinia publiczna rozpływała się nad dobrocią jej serca. Niestety, wiele ruchów księżnej podyktowane było desperackimi aktami, które miały zapewnić JEJ szczęście w miłości, a nie wpłynąć na dobro ogółu.
Po rozstaniu z Khanem, Diana poleciała do Saint-Tropez, do willi Mohameda al-Fayeda, gdzie poznała jego syna, Dodiego, celebrytę kochającego zabawę (też kobietami). Związała się z nim. Z Sain-Tropez polecieli do Paryża, gdzie 31 sierpnia po kolacji w Ritzu wracali do apartamentu Dodiego i ulegli tragicznemu wypadkowi samochodowemu. Nie przeżyło żadne z nich. Diana zmarła w wieku 36 lat.