Gwiazda w stylu na bezdomną (FOTO)

elizabeth-olsen-R1 elizabeth-olsen-R1

Jej siostry z takiego “looku” zrobiły swego czas znak firmowy. Dziś Elizabeth Olsen idzie w ich ślady. Niedbały strój, byle jak spięte włosy. New York Look!

Na czerwonych dywanach Elizabeth zawsze występuje w pełnej gali – wybiera suknie od znanych projektantów, pięknie się maluje i poddaje woli stylistów fryzur.

Na ulicy pokazuje swą nieco zbuntowaną naturę – w letni dzień spotkacie ją w szarych skarpetach i stylizowanych na zniszczone półbutach. Elizabeth założy spódnicą ciętą “na żywca”, nie podszytą, lecz postrzępioną.

Podoba się Wam taki styl?

Gwiazda w stylu na bezdomną (FOTO)

Gwiazda w stylu na bezdomną (FOTO)

Gwiazda w stylu na bezdomną (FOTO)

Gwiazda w stylu na bezdomną (FOTO)

FOTO: © Fame/Flynet

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

14 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

hahaha! Czytelnicy są lepiej poinformowani od redaktorów Kozaczka… Wstyd!To zdjęcia z planu filmowgo!

“pokazuje swą nieco zbuntowaną naturę”?…a mi się wydaje że po prostu założyła pierwsze ciuchy które wypadły jej z szafy, bo nie chciało jej się myśleć nad stylizacją kiedy szła po bułki.

gość, 10-07-12, 21:16 napisał(a):MA TO PO SIOSTRACHco ma slonko? to, ze na planie filmu nosi takie ciuchy, jakie jej tam dobiora, bo na tym polega jej praca?

Zanim weszlam, wiedzialam na 100% że to jakaś olsenka.Tylko jeszcze nie wiedzialam ktora 🙂

mnie się podoba taki styl 😀

to zdjecia z planu filmu “Very Good Girls”…

przecież to look do filmu z Dakotą Fanning

MA TO PO SIOSTRACH

gość, 10-07-12, 10:02 napisał(a):wygląda tandetnie, ale ciuchy kosztowały pewnie więcej niż moja pensja :Pdokładnie..

“Gwiazda w stylu na bezdomną”gdzie ty mieszkasz, ze takich bezdomnych widujesz?

“występuje w pełnej gali”do szkoly…

przecież ona kręci film, takie ubrania nosi jej postać

wygląda tandetnie, ale ciuchy kosztowały pewnie więcej niż moja pensja 😛

Fuuuu! Rzygam tęczą!!