Krótko po urodzeniu córki Natalia Siwiec i jej mąż, Mariusz Raduszewski, zdecydowali, że pokażą w mediach społecznościowych twarz dziecka. Od tamtej pory Natalia chętnie i często dzieli się z fanami filmami i zdjęciami, na których jest Mia. Ostatnio miał o to do niej pretensje jeden z internautów.

WOW stylizacja wielkanocna córki Natalii Siwiec powala na kolana

Dajcie temu dziecku spokój i dajcie jej przeżyć normalne dzieciństwo, bo tego już nie odzyska za żadne pieniądze – napisał śledzący profil Siwiec internauta.

Modelka zareagowała:

O to ciekawe? A co ma nienormalnego w tym dzieciństwie? – zapytała.

Dla Was na pewno wszystko jest normalne – odparł internauta.

Wtedy Natalia napisała:

Chętnie dowiedziałabym się co mogę ulepszyć 🙂 nie nagrywać by nie miało pamiątki? Nie zabierać wszędzie? Nie robić zdjęć? Bardzo bym chciała wiedzieć, naprawdę!

Natalia Siwiec wydała oświadczenie ws. zatrzymania Jarosława B. Stoję i zawsze będę stała murem za kobietami

Co innego nagrywać dla pamiątki, a co innego nagrywać i sprzedawać na instagramie… – odpisał fan.

Natalia drążyła temat:

Pan najwyraźniej dyskutować nie potrafi. Nie zostało tu wciąż wytłumaczone co zabiera Mii ( nie temu dziecku) dzieciństwo?!? Pieniędzy za pokazanie nie biorę, wiec nie wiem skąd stwierdzenie sprzedawać???? Ktoś za to gdzieś płaci? Coś mnie ominęło? Dodatkowo bardzo chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób zabiera coś małej dzieciństwo? Dzieciństwo zabrać może jedynie to, że dziecko nie ma rodziców lub zabiera mu się w jakikolwiek to co jest jego kwintesencja czyli czas beztroskiej zabawy (zmuszaniem do pracy czy ograniczaniem zabawy). Wesołych Świąt Pani/Panie nie mogącym darować sobie wchodzenia buciorami w życie innych ludzi 🤪 – napisała.

Wkrótce doczekała się odpowiedzi:

Najważniejsze, że Pani potrafi, co nie raz udowodnila przy okazji komentarzy dla plotkarskich redakcji 😉 nie uważa Pani, że zmuszanie do zdjęć, które później sprzedaje w mediach społecznościowych (nie uwierzę, że nie bierze Pani za to pieniędzy) to jest praca? Na zdjęciu, które Pani wrzuciła widać było, że to dziecko nie interesuje robienie zdjęć. I jeszcze jedno tak dba Pani o swój wygląd, a co z zębami Pani dziecka i tym smokiem w buzi? Ale rozumiem, że ciągłe wrzucanie zdjęć na insta powoduje, że nie ma Pani czasu na oduczenie dziecka tego złego nawyku – napisał internauta.

Natalia Siwiec w końcu odpowiedziała, CZYM naciąga twarz. Ta odpowiedź jest zdumiewająca

Po czym dodał:

Sama powoduje Pani, że inni wchodzą, jak to Pani ujęła, z buciorami w Pani życie. Bo po cóż innego relacjonować wszystko w sieci…

Co na to Siwiec?

O! To bardzo ciekawe. Proszę mi dać namiar na tego kto za takie coś płaci. Proszę zejść na ziemię i zacząć przestać żyć plotkami czy domniemaniami. To na pewno jest lepsze od nieświadomości🤪 przestać interesować się życiem innych i mówić im jak maja żyć. Każdy wychowuje swoje dziecko tak jak chce i żyje tak jak ma na to ochotę. Treść posta nie dała nic do myślenia? Życzę tego by uwolniła się Pani/Pan od zastanawiania się nad życiem innych, a zaczęła żyć swoim cudownym i szczęśliwym życiem w którym nie ma na to czasu ♥️ PS. I wierze na słowo że swojemu dziecku nie będzie Pani robić zdjęć 😂 😂😂😂

Natalia Siwiec maluje paznokcie 1,5-rocznej córce – przesada czy norma?

„Żyć plotkami” droga Pani, proszę wybaczyć, ale dzięki tym plotkom Pani w ogóle istnieje 😂 no chyba, że czymś innym Pani zasłynęła – uciął internauta.

W końcu Natalia napisała:

Dziękuję zatem za tak duże zainteresowanie moją osobą👌🏼 chyba powinno mi to schlebiać. Nadal będę jednak żyć tak jak chcę, a nie tak jak tobie się podoba. Zapraszam oczywiście do dalszej obserwacji naszych poczynań 👌🏼😂 nadal wątek z zabieraniem dzieciństwa nie został rozwinięty🤷🏽‍♀️dlaczego?

Do rozmowy między modelką a internautą włączyło się mnóstwo innych osób. Większość wspierała Natalię i wskazywała, że Natalia nie nakręca reality show, za które dostaje pieniądze, tylko utrwala piękne momenty z życia rodziny na swoim Instagramie i innych mediach społecznościowych.

Co myślicie o tej dyskusji? Lepiej nie pokazywać twarzy dziecka (jak robią to Anna i RObert Lewandowscy) i narażać się na ataki sugerujące, że wstydzą się córki, czy lepiej pokazywać i czytać takie komentarze, jak te wyżej?

Natalia Siwiec
Natalia Siwiec
Natalia Siwiec
Natalia Siwiec