Jacek Rozenek jest aktorem oraz byłym mężem Małgorzaty Rozenek-Majdan. Cztery lata temu przeszedł udar, który całkowicie odmienił jego poukładane życie – mężczyzna zasłabł wówczas za kierownicą i cudem uniknął wypadku samochodowego ostatkiem sił zjeżdżając na pobocze. W szpitalu zdiagnozowano mu udar niedokrwienny mózgu, w wyniku którego doznał paraliżu prawej ręki oraz upośledzenia czynności prawej strony ciała.

Po wypadku w jednym z wywiadów Rozenek wyznał, że zdawał sobie sprawę, że nie jest w najlepszej kondycji zdrowotnej, jednak nigdy nie przypuszczał, że mógłby paść ofiarą udaru. Chociaż Jacek po wypadku ze wszystkich sił walczył o powrót do zdrowia i robił ogromne postępy w trakcie rehabilitacji, jak sam wyznał zmagał się wówczas z ogromną depresją, ponieważ choroba zrujnowała mu karierę i stabilizację życiową.

Na szczęście dziś Jacek Rozenek powoli wraca do zdrowia. Po rehabilitacji wrócił na plan serialu „Barwy szczęścia” oraz zdecydował się napisać książkę „Padnij, powstań – życie po udarze”, w której opisał wyjście z choroby.

Jacek Rozenek znów zakochany! Pokazał nową partnerkę (ZDJĘCIE)

Jacek Rozenek o powrocie do zdrowia po udarze

Teraz aktor pojawił się w programie Małgorzaty Ohme „Lajf Noł Makeup”, gdzie opowiedział o swojej ciężkiej walce, którą stoczył, by wrócić do zdrowia. Choć dziś jest już na „finiszu” i osiągnął ogromny sukces, był czas, gdy lekarze i eksperci nie dawali mu prawie żadnych szans:

Czuje się bardzo dobrze, jeszcze jestem na etapie dojścia do sprawności. Dzisiaj czeka mnie trening crossfitowy, trening jogi, trening funkcjonalny ciała, jeszcze jakieś 3-4 godziny treningu. (…) Minęło 4,5 roku od mojego udaru podwójnego… sukces? Bez wątpienia jest to sukces, że mi się udało, jest to bardzo nawet dla mnie takie dojmujące uczucie, że jednak się udało, ponieważ właściwie wszyscy zawodowcy wokół mnie mówili, że to się nie uda. Byli nawet przekonani, że ciężko będzie żebym przeżył następny miesiąc, ale jakoś się udało.

Gdy prowadząca zapytała Jacka, czy jest dumny ze swoich dokonań i czy „czuje się niepokonany”, aktor gorąco zaprzeczył:

Ładne słowa, bardzo ładne słowa, ale one mnie nie dotyczą, naprawdę. Co prawda można by tak myśleć o tym, że ja jestem sprawczy i „władny” zrobić pewne rzeczy. Ale ja nie miałem wyjścia.

W trakcie rozmowy podkreślił, że najtrudniejszą rzeczą było dla niego podjęcie aktywności fizycznej i rehabilitacji. Rozenek potrafił spędzić nawet 6-7 godzin w ciągu dnia na ćwiczeniach. Dziś patrząc z perspektywy jest pod wrażeniem  i trudno mu zrozumieć skąd brał siły i motywację:

Gdybym nie podjął takiej walki, wbrew sobie, wbrew braku jakiegokolwiek bodźca, który by mnie kierował w stronę ćwiczeń, a mimo to ćwiczyłem i to bardzo dużo, naprawdę bardzo dużo. Ja to ćwiczyłem 6-7 godzin dziennie, teraz mi się to wydaje niemożliwe, ja nie wiem jak to ćwiczyłem.

Mimo to, na koniec stwierdził, że wciąż zarzuca sobie, że zrobił za mało:

Mi się wydaje, że to co ja zrobiłem dochodząc do swojej sprawności to jest tylko ułamek tego, co można zrobić. Ja mam wątpliwości dotyczące siebie samego, że ja ćwiczyłem za mało. (…)

Jacek Rozenek szczerze o życiu przed udarem: „Zarabiałem 100 TYSIĘCY miesięcznie lekką ręką”. Choroba wszystko zniszczyła!

pasekkozak