Jak Britney Spears kocha swego pieska

p787 p787

Jej piesek London to oczko w głowie. Patrząc na zachowanie Britney Spears można nawet pokusić się o stwierdzenie, że o zwierzaka troszczy się bardziej, niż o swoje dzieci.

Przykłady? Proszę bardzo: Brit dostaje szału, kiedy nie chcą jej wpuścić z psem do restauracji.

– Bardziej zależy jej na tym psie, niż na chłopcach – mówi informator magazynu OK!. – Prestona i Jaydena da na ręce każdemu, ale żeby dotknąć Londona, trzeba naprawdę zdobyć jej zaufanie. Jeśli jeden z chłopców płacze, a pies akurat szczeka, wybierze psa, a niania musi uspokoić dziecko.

 
16 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Przynajmniej o psa dba.

Jak to Jej przyjaciel to dobrze ze dba o niego:)

…….i dobrze że go kocha, znowu nie było o czym napisać news’a?

Brit, szacuneczek ==’….

tak to jest gdy sie wybirze źle ojcadla dzieci, nienawidzi sie go i odgrywa na dzieciach. a do tego jst sie za głupim na bycie matką….

hahaha dooober ciekawe z kąd to wiecie

no ten…moża niania ma większe podejście do dzieci?;P

taaa jasne i ciekawe co jeszcze ale wymyslacie;/ Brit kocha swoje dzieci i nwogle jest the best a zwlaczka GIMME MORE

taaa jasne i ciekawe co jeszcze ale wymyslacie;/

ja tam nie lubie ani psów ani dzieci. dlatego też ich nie posiadam ;P

dajcie jej już święty spokuj….

psy to na niej ludzie i media wieszają !!!…. dali by jej święty spokój a nie takie pierdoły zasrane brukowce wymyślają… boshe

eee tam takie gadanie… nie ma o czym pisać to sie wymyśla byle co…

przynajmniej dobrze ze sie chociaz pieskiem opiekuje i ma jakies zajecie to juz zawsze cos…

Poniekąd ją rozumiem, ja tez wole psy niz dzieci 🙂

no to gruuubo!