Jak Carmen Electra urozmaica swe życie erotyczne
Carmen Electra jest osobą wyjątkowo bezpruderyjną. Zresztą, co tu dużo mówić – dla Carmen seks to sens jej kariery, nie dziwi zatem, że od czasu do czasu musi trochę poświntuszyć.
Ostatnio zebrało się jej na zwierzenia na temat życia erotycznego w związku. Electra oznajmiła, że doznania lubi wzmacniać za pomocą… wieszaków na ubrania. Nie wdawała się w szczegóły, powiedziała jedynie:
– Trochę przyjemności, trochę bólu. Chodzi o dobrą zabawę.
Partnerka wyznała również, że bardzo lubi kolekcjonować gadżety z sex shopów. Pochwaliła się imponującym zbiorem niegrzecznej bielizny i fantastycznych kajdanek.
– Niesamowicie mnie to kręci – wyznała.
i wy wierzycie we wszystkie te plotki…;/
hahhaha dobre:)
bez “to” *******
“Dane Alessio made it with the hot-dog!”
I pomyslec, ze ja ją kiedys lubilem niesamowicie pusta kobieta, nie majaca nic do zaoferowania światu, oprocz swoich sesji w Playboyu i opowiadaniu o swoim zyciu erotycznym, uroda (po operacjach) to nie wystarcza, zeby byc kims
Nie jestem jedyna ! <3
Dziwna trochę kobieta. Lecz jakoś mało mnie ona i jej życie erotyczne interesuje^^’’.
a ja nie rozumiem co ona robi z tym wieszakiem?/
dobrze,że nie tłuczkiem ;P
aha no no ciekawe…;[
Z wieszakiem? No to nie jestem jedyna ;D
bym ja chetnie przeleciał i sie z nia pobawił:D
to już choroba…
sztuczna jak jej nazwisko
bluuehh !! ;/
Tak a ludzie nie maja co robic tylko o tym słuchac co ona wyprawia z wieszakami.
Może i jest ładna, ale klasy to ona nie ma wcale:/
i oczywiście nie omieszkała nas o tym poinformować ;]
że co? wieszak? … omg.
Po prostu cytat miesiąca.
ona jest przykra /
Wieszak? O Boże ;/
jaka ona jest tepa…;/…i brzydka…naprawde warz ma jak transwestyta;/
Ojej…. Zawsze myślałam, że jest dziwna…
Heheheh… nie pomyślałbym… że wieszakiem…. LOL:D