Jakub Rzeźniczak walczy o życie syna!
Jakub Rzeźniczak w lipcu po raz drugi został ojcem. Doczekał się syna Oliwiera z partnerką Magdą Stępień, ale niestety piłkarz porzucił partnerkę na miesiąc przed porodem. Wówczas głośno było o ich rozstaniu, bo Magda nie zamierzała milczeć o swojej trudnej sytuacji.
Jakub Rzeźniczak pokazał nową partnerkę na Instagramie!
Jakub Rzeźniczak wspiera syna w chorobie
Magda Stępień mówiła w mediach, że sama wychowuje syna i nie ma wsparcia od ojca dziecka. Jakiś czas temu zapytaliśmy nawet Magdę, czy Jakub Rzeźniczak nie ma problemu z częstymi wyjazdami Oliwiera za granicę.
Kuba nie ma z niczym problemu, na wszystko się zgadza – odpowiedziała nam wówczas Stępień.
Co na to Jakub Rzeźniczak, że jego syn często wyjeżdża z Polski? Magda Stępień nam odpowiada
Teraz okazało się, że malutki synek Magdy Stępień i Jakuba Rzeźniczaka ma nowotwór: “Dziś usłyszałam straszną wiadomość, diagnozę – nowotwór – bardzo rzadko występujący guz wątroby” – czytamy na profilu Magdy.
Co na to piłkarz?

Rzeźniczak poinformować internautów, że jest przy dziecku i wspiera byłą partnerkę. Opublikowała zdjęcie ze szpitala, na którym trzyma Oliwiera:
Pokonamy tę straszną chorobę razem 🙏🏻 Przesyłajcie dużo dobrej energii – napisał na Instagramie.

Pod poprzednim postem Rzeźniczaka na Instagramie, jedna z fanem poprosiła go, aby pomógł dziecku w chorobie i nie zwracał uwagi na relacje z byłą partnerką:
Przykro mi z powodu syna… ale pytanie jest zasadnicze pomożesz im? Jesteś ojcem masz wiele możliwości będą piłkarzem i znaną osobą…nie zawracaj uwagi na relacje z mamą Oliwiera walcz o niego i pomóż jej i synkowi… nie bądź obojętny – czytamy.
Piłkarz odpowiedział na komentarz:
Codziennie jestem w szpitalu i wszystko wiem.
Magda Stępień usłyszała straszną diagnozę. Oliwier ma NOWOTWÓR!



Choroba każdego zbliża a dopiero dzieciątka musicie być dobrej myśli ludzie patrzcie na swoje życie wszyscy tacy święci
Stres !!!!!Szczepionka!! tak mysle
Obudzilam sie o 4 w nocy plakalam i modlilam sie o waszego synka!!!Dlaczego????tak musi cierpiec .Mieszkam w holandii.
walczyć o życie to będą lekarze-specjaliści. on niech będzie obecny i wspiera, to wystarczy.
Biedny chłopczyk! Oby szybko wyzdrowiał
Biedny maluszek. Powinni się jako rodzice wspierać w tej walce i pomagać, a przy najmiej być obecnym w życiu tego szkraba. Współczuję im jako matka…
Zdrowia dla maluszka. Jak można zostawić takie cudo.
Ja mu nie wierze. Tacy jak on nie zmieniaja sie. Zrobi kilka fotek na insta jaki to “troskliwy” tatus, a za tydzien sie znudzi I przestanie przychodzic