Jarosław Bieniuk zdradza, jak SZYDZILI z niego koledzy w szatni, kiedy związał się z Anną Przybylską

Jarosław Bieniuk przez długi czas unikał wywiadów, można się tylko domyślać, że nie chciał rozdmuchiwać te wszystkie afery wokół siebie. W ostatnim roku udzielił tylko jednego wywiadu z córką Oliwią Bieniuk w magazynie “Viva!”. Teraz zrobił wyjątek i pojawił się w podcaście “W cieniu sportu” Łukasza Kadziewicza.

Jarosław Bieniuk z córką w VIVIE!: „Popełniłem błąd i zamiast zatrzymać wtedy Jasia w domu”

Jarosław Bieniuk o karierze i córce Oliwii Bieniuk

Prowadzący wywiad na wstępie zapytał Jarosława Bieniuka, czy denerwuje go stwierdzenie “celebryta”. Zaprzeczył, ale podkreślił, że w pierwszej kolejności jest piłkarzem. Podkreślił też, że nie jeździ do Warszawy i nie chodzi po ściankach:

Bardzo rzadko chodzę po ściankach, nie jeżdżę do Warszawy. Właściwie nigdy nie jeździłem, bardzo rzadko byliśmy, tylko, kiedy Ania miała imprezy typu rozdanie nagród, ale na jakieś pokazy mody, imprezy okolicznościowe, jak nas zapraszali, to raczej nie jeździliśmy. Dalej nie jeżdżę, chyba że jak tutaj w Trójmieście coś się wydarzy, gdzieś coś pod nosem – tłumaczy.

Związek Anny Przybylskiej z piłkarzem Legii Gdańsk był niemałą sensacją w mediach. Para wzbudzała ogromne zainteresowanie, dlatego też byli pod ciągłą obserwacją paparazzi. Okazuje się, że na początku związku Bieniuk musiał znosić wszelkie docinki kolegów z szatni:

Na pewno różne były “szyderki”, sam wiesz, że w sporcie trzeba być odpornym na “szyderkę”. Na początku nie była związana z celebryctwem, tylko wołali: “Marylka”, “Przybylski” – takie gdzieś tam wrzutki dostawałem. Teraz koledzy, znajomi gdzieś tam się ze mnie śmieją i mówią “ej celebryta przyjdziesz, czy nie, uraczysz nas swoim towarzystwem” – zdradza były mąż Anny Przybylskiej.

Potem temat zszedł na dzieci, czy namawia ich do sportu. Tłumaczy, że nie, tylko, gdyby widział, że sport to ich pasja: “Teraz, jak widzę po moich dzieciach, myślę, że nie ma sensu.” – mówi Jarosław.

Czyli talenty odziedziczone po mamie? – zapytał Łukasz Kadziewicz.

Jarosław Bieniuk będzie miał kolejne dziecko?!

Piłkarz zaprzecza, ale zauważa, że Oliwia nigdy nie miała takiego zacięcie, jak on w młodości:

Nie, nie, chociaż Oliwka chodzi na lekkoatletykę, trochę tenisa, bawiła się w ten sport, ale nigdy nie miała takiej ambicji, żeby poprawić wynik, skoczyć wyżej, czy pobiec szybciej – ocenia.

Natomiast od półtora roku Oliwia Bieniuk ma zajawkę na siłownię i piłkarz zastanawia się, czy gdyby aktorstwo nie wyszło, to zajmie się fitnessem:

Natomiast teraz chodzi codziennie na siłownię, lubi to, więc jestem w szoku, jakie ma zacięcie, więc ja nie wiem, czy ona nie pójdzie w kierunku fitnessowym. Widzę, że po prostu nie może bez tego żyć i jakieś zacięcie ma po tacie – tłumaczy Bieniuk.

Jarosław Bieniuk pokazał fotkę z dziećmi! Fani: „Chłopcy cała Ania”

Trzeba przyznać, że od pewnego czasu figura Oliwii Bieniuk bardzo się zmieniła, wyrzeźbiła i wysmukliła. Trzymamy kciuki!

YouTube Video

 

Zuzanna Pactwa, Jarosław Bieniuk, fot. Podlewski/AKPA
Oliwia Bieniuk, Jarosław Bieniuk, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA
Anna Przybylska, Jarosław Bieniuk,
Anna Przybylska, Jarosław Bieniuk, fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA
 
8 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

W kierunku fitnesowym ;-)))
Chce dobrze wyglądać na Insta :-)))))

Fajna była z nich para. Faktycznie teraz wychodzi o niej film pod koniec roku. Lubiłam ją bardzo jako aktorkę. Była zdolna, piękna i taka naturalna. Do kina wybiorę się na pewno.

Były mąż????
A kiedy się rozwiedli????

Co za fajfusik….fuj

Ciekawa historia, pewnie więcej dowiemy się z filmu. Mają opublikować materiały, których nikt nigdy nie widział. Czekam do października!

On mówi o sobie, jakby był piłkarzem co najmniej Lewandowskim