Kanye West nie chce być przy porodzie
Kanye West zgrywa twardziela, choć tak naprawdę strasznie delikatna i wrażliwa z niego osoba.
Raper, który już za kilka miesięcy zostanie tatą, nie zamierza towarzyszyć swojej ukochanej Kim Kardashian przy porodzie. Podobno na samą myśl robi mu się słabo, a na widok krwi mdleje.
Przyjaciel pary tłumaczy Westa: Kanye podczas ciąży bardzo wspiera Kim i chciałby to robić do końca, ale chyba mu się to nie uda. Kanye zawsze mdleje na widok krwi. Powiedział, że robi mu się słabo na samą myśl o porodzie i bardziej się go boi niż Kim.
West obiecuje, że będzie stał tuż pod drzwiami porodówki i czekał na maluszka. Kim jednak to nie wystarcza i teraz żartobliwie nazywa go mięczakiem.
Jedno jest pewne, gdy Kanye nie pomoże, siostrzyczki i mamusia na pewno dadzą radę!

Mój był, bo chciał. A może wiedział ze ja tego chce. 🙂
Penie nie chce widziec jej cipki
Moj tez Mowil ze nie chce a byl I dal rade! Choc boi sie strzykawki jak male dziecko byl caly czas I patrzyl na to wszystko a na koniec nawet sie poplakal- slodki niezapomniany widok 😉
Gowno prawda mój narzeczony chce być przy porodzie i nie ma dla niego słowa nie ;))
Zacznijmy od tego jaki facet chce byc przy porodzie ??? Żadnego to nie kręci, zostają tylko dlatego że zony ich proszę eh,
Moj maz nie zgadza sie abym sama rodzila, mowi ze musi byc przy narodzinach swojego dziecka i wspierac mnie… Nie wyobraza sobie, ze mogloby go przy tym zabraknac.
Moj byl i pilnowal i pytal lekarzy czy oby napewno wiedza co robia. A potem przy wyciaganiu lozyska upewnial sie czy to nie moja watroba hehehe
Trzeba było dziecka nie robić :-)))))))))))) Facet chyba nie wie, jak używać prezeratywy 🙂
gość, 02-02-13, 10:43 napisał(a):Mój mąż był także przy porodzie a namiętność jeszcze większa miedzy nami i fakt to zbliża i daje poczucie wspólnoty , przechodzimy coś razem. On małego zaraz po porodzie kapal i ubieral z położna . Rozsmieszyl mnie ten komentarz tylko ze wzgeldu na dodane na koncu” z położną” 😛 zainteresowalabym sie na Twoim miejscu dlaczego akurat z POŁOZNĄ 😀
Mój mąż nie był przy porodzie i chyba bym go zabiła, jakby się uparł żeby tak być;) Dla mnie było to okropne przeżycie, NIGDY nie chciałabym zobaczyć czegoś takiego z boku
jak ta dupa sie przy porodzie otworzy to jak puszka pandory jak krater etny jak pieklo wiec sie kolesiowi nie dziwie
gość, 02-02-13, 10:43 napisał(a):Mój mąż był także przy porodzie a namiętność jeszcze większa miedzy nami i fakt to zbliża i daje poczucie wspólnoty , przechodzimy coś razem. On małego zaraz po porodzie kapal i ubieral z położna . jak to skomentował mój partner, równie dobrze możesz sobie wmawiać, że namiętność wzrośnie między wami, jak będziecie patrzeć na wzajemną walkę z ciężkim zaparciem.
Oj taam, niewiele straci. Obejrzy sobie po wszystkim, w telewizji 😉
gość, 02-02-13, 05:45 napisał(a):Dodam jeszcze ze więź miedzy mężem a synkiem jest niesamowita. Mąż codziennie patrząc na naszego brzdaca mówi ze nigdy nie zapomni jego narodzin bo było to tak wspaniale przeżycie zobaczyć jęk po dziewięciu miesiącach wreszcie przychodzi na świat i ze mógł go wtedy na nim przywitać…Musi mieć małego dydka, skoro jęczałaś dopiero po 9 miesiącach.
Może być do ostatniej fazy porodu, dopiero tam pojawia sie krew! Burak jeden
Co innego krew, a co innego rozrywane krocze.
A przy robieniu dziecka był? Same powinny pod przymusem patrzeć na ten horror, kobitka raczej wyboru nie ma 🙁
spoko i tak zobaczy w telewizji potem
całe wieki temu facetów nie było przy porodzie, to teraz od paru lat dobrych jest na to tzw. moda nawet to fajne, ale to też wybór faceta, jak też kobiety 🙂
Mój mąż był także przy porodzie a namiętność jeszcze większa miedzy nami i fakt to zbliża i daje poczucie wspólnoty , przechodzimy coś razem. On małego zaraz po porodzie kapal i ubieral z położna .
Kim K. The Best!!!!!!!!!!!
I tak ja zostawi.
No nie wiem , u mnie mąż był przy porodzie naszego synka i dawał mi tak ogromne wsparcie ze bez niego nie wiem czy dałabym radę . Jeżeli chodzi o sprawy łózkowe to nic sie na gorsze absolutnie nie zmieniło , a do tego łączy nas dodatkowa więź , razem przeżyliśmy cud narodzin naszego Maluszka.
Dodam jeszcze ze więź miedzy mężem a synkiem jest niesamowita. Mąż codziennie patrząc na naszego brzdaca mówi ze nigdy nie zapomni jego narodzin bo było to tak wspaniale przeżycie zobaczyć jęk po dziewięciu miesiącach wreszcie przychodzi na świat i ze mógł go wtedy na nim przywitać…
Ja tam nie widze zadnego problemu
I bardzo słusznie. Obecność mężczyzny przy porodzie to wymysł ostatnich dziesięcioleci, bardziej niebezpieczny, niż by się można spodziewać. Mężczyzna nie powinien patrzeć na kobietę, której ma pożądać, gdy poci się, jęczy i “pęka” na dole. Lekarze mówią, że to zabija namiętność w związku, często mężczyzna nie może sobie z tym poradzić. Jest to zbyt intymna i fizjologiczna sprawa, żeby ktokolwiek miał na to patrzyć, oprócz lekarza.Ponadto ponoć przez obecność partnera, kobieta nie może całkowicie dać ponieść się instynktom, bo mąż ją zagaduje i blokuje naturalne reakcje typu utrata kontroli nad mimiką i wydawanymi odgłosami w celu “otwarcia się”. Ponoć często się zdarza, że po wielu godzinach mąk, dziecko przychodzi na świat w momencie, gdy partner wychodzi na chwilę z sali.
gość, 02-02-13, 03:36 napisał(a):I bardzo słusznie. Obecność mężczyzny przy porodzie to wymysł ostatnich dziesięcioleci, bardziej niebezpieczny, niż by się można spodziewać. Mężczyzna nie powinien patrzeć na kobietę, której ma pożądać, gdy poci się, jęczy i “pęka” na dole. Lekarze mówią, że to zabija namiętność w związku, często mężczyzna nie może sobie z tym poradzić. Jest to zbyt intymna i fizjologiczna sprawa, żeby ktokolwiek miał na to patrzyć, oprócz lekarza.Ponadto ponoć przez obecność partnera, kobieta nie może całkowicie dać ponieść się instynktom, bo mąż ją zagaduje i blokuje naturalne reakcje typu utrata kontroli nad mimiką i wydawanymi odgłosami w celu “otwarcia się”. Ponoć często się zdarza, że po wielu godzinach mąk, dziecko przychodzi na świat w momencie, gdy partner wychodzi na chwilę z sali. warto o takich rzeczach mówić. Szkoda, ze dziś promuje się jako właściwy tylko jedno rozwiaznie: mężczyzna przy porodzie, a jak wiadomo nie każdemu to pasuje.Szkoda,ze w wielu kwestiach nie ma głębszego zastanowienia za nim zacznie (“specjaliści”, politycy, dziennikarze) się coś promować w mediach.
Przy mbie byl mój facet przy porodzie, przecial pępowinę i przez to czuje sie jeszcze bliższy naszemu małżeństwu. Skoro był przy poczeciu to powinien być te przy porodzie