Kanye West to wielki BUC (VIDEO)

kim-kardashian-R1 kim-kardashian-R1

Kim Kardashian była w siódmym niebie, gdy Kanye West wysłał do Grecji prywatny odrzutowiec, by zabrać ją do Paryża na zakupy. Raper czekał już w stolicy mody (nie, nie przyjechał po ukochaną), a gdy Kim dotarła na miejsce, zabrał ją na zakupy.

Na tym kurtuazja się kończy, bo podczas rundy po najbardziej ekskluzywnych butikach zachowanie Kanye było dalekie od dżentelmeńskiegio.

Jego ukochana, która jest w szóstym miesiącu ciąży, sama wysiadała z samochodu. West nie otworzył jej drzwi, nawet nie podał ręki, gdy usiłowała wygramolić się z tylnego siedzenia jego czarnego porsche.
Może uważał, że samo jego towarzystwo jest już wyraźnym przywilejem?
Zobaczcie filmik:

Kanye West to wielki BUC (VIDEO)

 
187 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

oprócz paparazzi to nikt na nich w tym Paryżu uwagi nie zwraca. Dwa czarne buce pasujące do tego miasta jak kwiatek do kożucha. Paryż nie jest dla takich kiczowatych tandetnych gwiazdek .

jak wybrala czarna malpe to teraz ma

oboje siebie warci

A czy “gwiazdka porno” zasługie na dżentelmena?. W jakim w świecie żyjecie ?!. Przecież każdy wie na czym zrobiła kariere. Żaden mądry facet nie potraktuje jej i jej rodzinki poważnie. Nie zasługuje na nic dobrego z jego strony czy jakiejkolwiek. Inna sprawa to dziecko, które na świat się nie prosiło ale które potrzebuje ojca bo matki napewno nie będzie mieć w osobie Kim. A to jest najbardziej przykre w tej całej historii.

W koncu ubrała płaskie buty. Nie wróże tej parze długiego związku a dziecku dobrej matki. Pewnie niedługo po porodzie bedzie latała po sklepach za ciuchami a dzieckiem bedzie zajmowała sie niania

wcale jest mi jej nie żal przecież wiedziała czym pachnie

Kim ma termin na czerwiec wiec zaczyna 8 miesiac a nie wciaz jest w 6 juz od paru miesiecy!

nie lubie jej ale jego jeszcze bardziej, jakos mnie nie zdziwiło jego zachowanie bo nigdy nie był specjalnie kulturalny.

gość, 03-05-13, 00:04 napisał(a):Matko, co za referaty wy piszecie!!!!To tylko Kozaczek!!! WYLUZUJCIE Az mi sie czytac tych wypocin nie chce!!!Przyganiał kocioł garnkowi ;]

A czego wy oczekujecie po dzikiej malpie

gość, 02-05-13, 22:34 napisał(a):gość, 02-05-13, 21:58 napisał(a):gość, 02-05-13, 20:50 napisał(a):gość, 02-05-13, 19:18 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:59 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:33 napisał(a):a ja tam jako kobieta mam w d… rownouprawnienie i naprawde nie wiem o co te feministki sie tak piekla? Ja padam z wrazenia jak widze prawdziwego dzentelmena. I zajmowanie sie dziecmi i ogniskiem domowym, przy godnym zarobku meza tez wcale mi nie przeszkadza. Byleby nie sprowadzalo sie jej zycie tylko do tego i facet nie traktowal baby jak kure domowa. Wystarczy sie nawzajem szanowac, ot tyle. No widzę, że lubisz być na czyimś utrzymaniu. Ja wolę mieć swoje pieniądze, a nie być zdana na łaskę pana i władcy. No ale jak widać, niektóre kobiety są bez ambicji. Mnie nikt nie musi przepuszczać przed sobą, jak ktoś jest niewychowany to nie mój problem. Dzięki sufrażystkom możemy głosować, uczyć się, pracować. A Ty jak wolisz żeby facet Cię utrzymywał, to sobie znajdź takiego jelenia. Pozdrawiam.

gość, 03-05-13, 11:19 napisał(a):gość, 02-05-13, 22:34 napisał(a):gość, 02-05-13, 21:58 napisał(a):gość, 02-05-13, 20:50 napisał(a):gość, 02-05-13, 19:18 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:59 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:33 napisał(a):a ja tam jako kobieta mam w d… rownouprawnienie i naprawde nie wiem o co te feministki sie tak piekla? Ja padam z wrazenia jak widze prawdziwego dzentelmena. I zajmowanie sie dziecmi i ogniskiem domowym, przy godnym zarobku meza tez wcale mi nie przeszkadza. Byleby nie sprowadzalo sie jej zycie tylko do tego i facet nie traktowal baby jak kure domowa. Wystarczy sie nawzajem szanowac, ot tyle. No widzę, że lubisz być na czyimś utrzymaniu. Ja wolę mieć swoje pieniądze, a nie być zdana na łaskę pana i władcy. No ale jak widać, niektóre kobiety są bez ambicji. Mnie nikt nie musi przepuszczać przed sobą, jak ktoś jest niewychowany to nie mój problem. Dzięki sufrażystkom możemy głosować, uczyć się, pracować. A Ty jak wolisz żeby facet Cię utrzymywał, to sobie znajdź takiego jelenia. Pozdrawiam.a ja cie nie pozdrawiam, bo jestes przepelniona jadem i niezrozumiala dla mnie zawiscia. nie napisalam ze fajnie jest byc utrzymanka, kobieta wedle swoich mozliwosci powinna pracowac, ale jesli sytuacja wymaga od niej, aby na chwile poswiecila swoja “kariere” na rzecz zajecia sie dziecmi, to wielkie oburzanie sie o to, jest dla mnie niezrozumiale. A ty przypominasz mi te wulgarne baby ktore ostatnio oblaly jakiegos ksiedza woda. Wyskocz na golasa na ulice i maniferstuj swoje jakze madre poglady,a nie obrazasz mnie, bo mam inne zdanie. I jeszcze ten tekst o braku ambicji – wspolczuje Ci… moze ci czegos brakuje… moze faceta? hm?

Gorylisko nie wie co to dobre wychowanke:)

Ksieciem z bajki nie jest to po co mialby zaczac udawac? Maniery sraniery. Ladnie o nim swiadczy ze siedzi w paryzewie zamiast wrocic do domu i byc w poblizu zaplodnionej?

A wy Polaczki to kurwa gentelmeni jestescie nie z tej ziemi

ej szczerze nie widzę w tym nic dziwnego. normalnie się zachowuje. normalne że łatwiej samej wyjść niż jakby cię ktoś ciągnął za ręke, tym bardziej z takim ciężarem to nie wygodne i nie czulabym się stabilnie jakby mnie ktoś ciągnął, mógłby mnie przewrócić czy coś, no ale widac niektórzy nie znają praw fizyki i nie maja wyobraźni

Matko, co za referaty wy piszecie!!!!To tylko Kozaczek!!! WYLUZUJCIE Az mi sie czytac tych wypocin nie chce!!!

Traktuje ja jak malpa zdobycz, I dobrze zasluzyla!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Myslala ze boga za nogi zlapala bo zrobil jej dziecko ktos slawny!!!!!!!!!!!

gość, 02-05-13, 09:19 napisał(a):a ja ustępuję miejsca ciężarnym, nie byłam nigdy w ciąży i nie wiem jak to jest, ale podejrzewam że czują się gożej niż ja, i chyba bezpieczniej jest dla nich i dziecka podróżować w tramwaju/autobusie siedząc niż stojąc; tak samo w kolejkach, jak bardzo mi się nie spieszy to ustępuję miejsca. Jak dla mnie to normalne zachowanie, liczę że jak ja kiedyś będę w ciąży to inni też będą pomocni…dokladnie.

Kim wygląda na bardzo skrępowaną obecnością paparazzi

gość, 02-05-13, 22:40 napisał(a):gość, 02-05-13, 09:19 napisał(a):a ja ustępuję miejsca ciężarnym, nie byłam nigdy w ciąży i nie wiem jak to jest, ale podejrzewam że czują się gożej niż ja, i chyba bezpieczniej jest dla nich i dziecka podróżować w tramwaju/autobusie siedząc niż stojąc; tak samo w kolejkach, jak bardzo mi się nie spieszy to ustępuję miejsca. Jak dla mnie to normalne zachowanie, liczę że jak ja kiedyś będę w ciąży to inni też będą pomocni…dokladnie.to uwazaj bo sie przeliczysz,ja tez zawsze ustepowalam miejsca starszym i ciezarnym itd,a jak sama bylam w ciazy(zagrozonej od 7 tyg) to jak juz pozwolili mi wstac z szpitalnego lozka i musialam pojsc do sklepu bo male zakupy pomimo ze stalam przy kasie dla ciezarnych nikt nie ustepowal miejsca, malo tego w 32 tyg poszlam do rodzinnego bo mialam silny kaszel i powodowal on skurcze, wiec musialam go jak najsybciej wyleczyc w recepcji powiedziano mi e lekarz mnie przyjmie bez kolejki poszlam powiedzialam na poczekalni jak sie ma sprawa to dziadek okolo 60m zaczall sie wyklocac ze on tylko na chwile ze on ma tylko wniki,ze on nie ma czasu to wtedy moj maz sie wkurzyl i zjebal dziadka ze niby my nie mamy manier,a on jaki daje przyklad itd, weszlam do lekarza razem z tym dziadkiem no i lekarz zawstydzil staruszka mowiac ze moze ta chwilke poczekac dluzej .Takich sytuacji byla cala masa i nie spotkalam zadnej osoby ktora sama z siebie ustpila mi miejsca itd

gość, 02-05-13, 17:20 napisał(a):gość, 02-05-13, 16:44 napisał(a): lubię swoją kobiecość, to, że mężczyzna pierwszy mi się kłania, przytrzymuje drzwi.. drobiazgi, nie swiadczące o tym, że jestem “upośledzona”, ale że nalezy mi się szacunekA mężczyźnie szacunek się nie należy? Dlaczego tylko on ma się Tobie kłaniać i otwierać drzwi, a nie odwrotnie? Nie mówię tu o pomocy przy wrzuceniu walizki na górną półkę, gdzie przydaje się męska siła (choć taka Anita Włodarczyk poradziłaby sobie sama) i to faktycznie można tłumaczyć naturalnymi, biologicznymi różnicami.widze grochem o ściane skoro nie rozumiesz pewnych zależności to nie ma o czym gadać. na siłę próbujesz udowodnić jakieś chore racje, a argumenty masz śmieszne. tak naprawdę chodzi o zwykły savoir vivre, który widać jest ci chyba obcy

gość, 02-05-13, 22:33 napisał(a):gość, 02-05-13, 22:29 napisał(a):gość, 02-05-13, 22:25 napisał(a):gość, 02-05-13, 17:20 napisał(a):gość, 02-05-13, 16:44 napisał(a): lubię swoją kobiecość, to, że mężczyzna pierwszy mi się kłania, przytrzymuje drzwi.. drobiazgi, nie swiadczące o tym, że jestem “upośledzona”, ale że nalezy mi się szacunekA mężczyźnie szacunek się nie należy? Dlaczego tylko on ma się Tobie kłaniać i otwierać drzwi, a nie odwrotnie? Nie mówię tu o pomocy przy wrzuceniu walizki na górną półkę, gdzie przydaje się męska siła (choć taka Anita Włodarczyk poradziłaby sobie sama) i to faktycznie można tłumaczyć naturalnymi, biologicznymi różnicami.widze grochem o ściane skoro nie rozumiesz pewnych zależności to nie ma o czym gadać. na siłę próbujesz udowodnić jakieś chore racje, a argumenty masz śmieszne. tak naprawdę chodzi o zwykły savoir vivre, który widać jest ci chyba obcyA jakie są Twoje argumenty? Że lubisz, kiedy mężczyźni Ci usługują, bo czujesz się wtedy kobieco? Że ktoś kiedyś wymyślił sobie zasady savoir-vivre i teraz trzeba być im posłusznym? Najłatwiej zakończyć dyskusję “ty nic nie rozumiesz, więc nie będę z tobą gadać”.nie, po prostu nie będę dyskutowała z kimś kto mnoży to co ja napisałam przez 3 i z przepuszczenia w drzwiach robi się nagle usługiwanie haha. weź się kobieto opanuj. pozdrawiam ;)Nie muszę się opanowywać, bo nie jestem zdenerwowana. Chciałabym jednak wiedzieć, z jakiego powodu mężczyzna musi przepuszczać w drzwiach kobietę i kłaniać się jako pierwszy. Bo kindersztuba? OK, ale dlaczego wymyślono akurat taką zasadę? Zgodnie z zasadami savoir-vivre nie wolno mi pójść do ubikacji, dopóki mężczyzna nie odsunie mi krzesła, jakoś nie daje mi to miłego poczucia kobiecości, raczej mi uwłacza.

ja jestem w ósmym miesiacu i mi mąż też nie pomaga sie wygramolić, po prostu łątweij jest wysiaść samej niż jakby ktoś miał mnie ciągnąć

To rapper (chyba). Oni maja wysr.a.ne na jakieś savoir vivry i raczej nie szanują kobiet z definicji, albo ich nie szanują ich kolesie. A Kim K. nie pasuje do tego, ona chce byc uwielbiana i żeby jej nadskakiwac. Poza tym czego lata po sklepach jak jest taka niedolezna?

gość, 02-05-13, 21:58 napisał(a):gość, 02-05-13, 20:50 napisał(a):gość, 02-05-13, 19:18 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:59 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:33 napisał(a):a ja tam jako kobieta mam w d… rownouprawnienie i naprawde nie wiem o co te feministki sie tak piekla? Ja padam z wrazenia jak widze prawdziwego dzentelmena. I zajmowanie sie dziecmi i ogniskiem domowym, przy godnym zarobku meza tez wcale mi nie przeszkadza. Byleby nie sprowadzalo sie jej zycie tylko do tego i facet nie traktowal baby jak kure domowa. Wystarczy sie nawzajem szanowac, ot tyle. No widzę, że lubisz być na czyimś utrzymaniu. Ja wolę mieć swoje pieniądze, a nie być zdana na łaskę pana i władcy. No ale jak widać, niektóre kobiety są bez ambicji. Mnie nikt nie musi przepuszczać przed sobą, jak ktoś jest niewychowany to nie mój problem. Dzięki sufrażystkom możemy głosować, uczyć się, pracować. A Ty jak wolisz żeby facet Cię utrzymywał, to sobie znajdź takiego jelenia. Pozdrawiam.I co czujesz się dzięki temu lepsza? Sama jestem za tym żeby kobieta pracowała i taki model realizuję ale nie czuję się lepsza od kobiet które zajmują się domem i dziećmi. To też nie lada wyzwanie.dokladnie…wkurwia mnie robienie bohaterek z bab siedzących z dziecmi w domu, bohaterkami są takie które pracują i ogarniają cały dom jednocześnie. bez pomocy nianiek rzecz jasna.No ale co Cię tak irytuje? Znam babkę pracującą w poważnej firmie, która specjalnie uciekła z domu do pracy bo tam było zawsze coś do zrobienia a w biurze ma święty spokój. Porządne zajęcie się domem i wychowaniem dzieci jest niesamowicie męczące. Często łatwiej jest iść do pracy a dzieciaka podrzucić dziadkom albo dać na 11 godz do żłobka.

no bez przesady tylko ona wyglada dosc obficie i trudno jej sie wygramolic z samochodu chyba nalezy jej pomoc a nie stac jak debil i do tego nie jest nikim obcym wrecz przeciwnie a on stanal jak ochroniarz porazka

ale tego ,że trzymali się za ręce i prosił żeby nie zadawali pytań juz NIE NAPISZECIE !!

gość, 02-05-13, 22:25 napisał(a):gość, 02-05-13, 17:20 napisał(a):gość, 02-05-13, 16:44 napisał(a): lubię swoją kobiecość, to, że mężczyzna pierwszy mi się kłania, przytrzymuje drzwi.. drobiazgi, nie swiadczące o tym, że jestem “upośledzona”, ale że nalezy mi się szacunekA mężczyźnie szacunek się nie należy? Dlaczego tylko on ma się Tobie kłaniać i otwierać drzwi, a nie odwrotnie? Nie mówię tu o pomocy przy wrzuceniu walizki na górną półkę, gdzie przydaje się męska siła (choć taka Anita Włodarczyk poradziłaby sobie sama) i to faktycznie można tłumaczyć naturalnymi, biologicznymi różnicami.widze grochem o ściane skoro nie rozumiesz pewnych zależności to nie ma o czym gadać. na siłę próbujesz udowodnić jakieś chore racje, a argumenty masz śmieszne. tak naprawdę chodzi o zwykły savoir vivre, który widać jest ci chyba obcyps. wcale nie jestem zwolenniczką przesadnej galanterii, ale kobieta zachowująca się jak facet i traktująca jako ujme fakt, że ktoś przepuścił ją w drzwiach jest śmieszne. a jeśli widze, że sąsiad (mężczyzna) targa siaty to też przytrzymuje mu drzwi, bo tego wymaga kultura. tak samo jak kim miała problem wygramolić się z auta to kanye powinien jej pomóc. nie wiem po co tłumaczyć takie oczywiste oczywistości. wy nie jesteście feministkami, jesteście po prostu niekulturalne i brak wam kindersztuby

gość, 02-05-13, 22:29 napisał(a):gość, 02-05-13, 22:25 napisał(a):gość, 02-05-13, 17:20 napisał(a):gość, 02-05-13, 16:44 napisał(a): lubię swoją kobiecość, to, że mężczyzna pierwszy mi się kłania, przytrzymuje drzwi.. drobiazgi, nie swiadczące o tym, że jestem “upośledzona”, ale że nalezy mi się szacunekA mężczyźnie szacunek się nie należy? Dlaczego tylko on ma się Tobie kłaniać i otwierać drzwi, a nie odwrotnie? Nie mówię tu o pomocy przy wrzuceniu walizki na górną półkę, gdzie przydaje się męska siła (choć taka Anita Włodarczyk poradziłaby sobie sama) i to faktycznie można tłumaczyć naturalnymi, biologicznymi różnicami.widze grochem o ściane skoro nie rozumiesz pewnych zależności to nie ma o czym gadać. na siłę próbujesz udowodnić jakieś chore racje, a argumenty masz śmieszne. tak naprawdę chodzi o zwykły savoir vivre, który widać jest ci chyba obcyA jakie są Twoje argumenty? Że lubisz, kiedy mężczyźni Ci usługują, bo czujesz się wtedy kobieco? Że ktoś kiedyś wymyślił sobie zasady savoir-vivre i teraz trzeba być im posłusznym? Najłatwiej zakończyć dyskusję “ty nic nie rozumiesz, więc nie będę z tobą gadać”.nie, po prostu nie będę dyskutowała z kimś kto mnoży to co ja napisałam przez 3 i z przepuszczenia w drzwiach robi się nagle usługiwanie haha. weź się kobieto opanuj. pozdrawiam 😉

gość, 02-05-13, 22:25 napisał(a):gość, 02-05-13, 17:20 napisał(a):gość, 02-05-13, 16:44 napisał(a): lubię swoją kobiecość, to, że mężczyzna pierwszy mi się kłania, przytrzymuje drzwi.. drobiazgi, nie swiadczące o tym, że jestem “upośledzona”, ale że nalezy mi się szacunekA mężczyźnie szacunek się nie należy? Dlaczego tylko on ma się Tobie kłaniać i otwierać drzwi, a nie odwrotnie? Nie mówię tu o pomocy przy wrzuceniu walizki na górną półkę, gdzie przydaje się męska siła (choć taka Anita Włodarczyk poradziłaby sobie sama) i to faktycznie można tłumaczyć naturalnymi, biologicznymi różnicami.widze grochem o ściane skoro nie rozumiesz pewnych zależności to nie ma o czym gadać. na siłę próbujesz udowodnić jakieś chore racje, a argumenty masz śmieszne. tak naprawdę chodzi o zwykły savoir vivre, który widać jest ci chyba obcyA jakie są Twoje argumenty? Że lubisz, kiedy mężczyźni Ci usługują, bo czujesz się wtedy kobieco? Że ktoś kiedyś wymyślił sobie zasady savoir-vivre i teraz trzeba być im posłusznym? Najłatwiej zakończyć dyskusję “ty nic nie rozumiesz, więc nie będę z tobą gadać”.

podejrzewam , że czegoś szukała w torebce , albo coś zostawiła w samochodzie dlatego od razu nie wyszła . 😉

gość, 02-05-13, 20:50 napisał(a):gość, 02-05-13, 19:18 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:59 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:33 napisał(a):a ja tam jako kobieta mam w d… rownouprawnienie i naprawde nie wiem o co te feministki sie tak piekla? Ja padam z wrazenia jak widze prawdziwego dzentelmena. I zajmowanie sie dziecmi i ogniskiem domowym, przy godnym zarobku meza tez wcale mi nie przeszkadza. Byleby nie sprowadzalo sie jej zycie tylko do tego i facet nie traktowal baby jak kure domowa. Wystarczy sie nawzajem szanowac, ot tyle. No widzę, że lubisz być na czyimś utrzymaniu. Ja wolę mieć swoje pieniądze, a nie być zdana na łaskę pana i władcy. No ale jak widać, niektóre kobiety są bez ambicji. Mnie nikt nie musi przepuszczać przed sobą, jak ktoś jest niewychowany to nie mój problem. Dzięki sufrażystkom możemy głosować, uczyć się, pracować. A Ty jak wolisz żeby facet Cię utrzymywał, to sobie znajdź takiego jelenia. Pozdrawiam.I co czujesz się dzięki temu lepsza? Sama jestem za tym żeby kobieta pracowała i taki model realizuję ale nie czuję się lepsza od kobiet które zajmują się domem i dziećmi. To też nie lada wyzwanie.dokladnie…wkurwia mnie robienie bohaterek z bab siedzących z dziecmi w domu, bohaterkami są takie które pracują i ogarniają cały dom jednocześnie. bez pomocy nianiek rzecz jasna.

pierdzie**nie o Szopenie ! Jeden na 100 otwiera drzwi i trzyma za reke, przeciez ona nie jest ciezko chora, tylko w ciazy. Juz kozaku sie nie zachowuj jakby West jej kazal sobie te drzwi otwierac i jeszcze za nim kilogramowe pudla i siatki na zakupach nosic, bez przesady

Ale wieśniak. Bogaty przyglup.

Na noszach mial ja wynosic????Nie widze nic obrazliwego, normalna para.

gość, 02-05-13, 21:38 napisał(a):gość, 02-05-13, 21:28 napisał(a):gość, 02-05-13, 20:50 napisał(a):gość, 02-05-13, 19:18 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:59 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:33 napisał(a):a ja tam jako kobieta mam w d… rownouprawnienie i naprawde nie wiem o co te feministki sie tak piekla? Ja padam z wrazenia jak widze prawdziwego dzentelmena. I zajmowanie sie dziecmi i ogniskiem domowym, przy godnym zarobku meza tez wcale mi nie przeszkadza. Byleby nie sprowadzalo sie jej zycie tylko do tego i facet nie traktowal baby jak kure domowa. Wystarczy sie nawzajem szanowac, ot tyle. Wystarczy, że Twój luby padnie na zawalik albo inne świństwo i cały misternie ułożony plan na życie legnie w gruzach. Tudzież bardziej prozaicznie, zmieni wybrankę serca i po dżentelmeńsku, z pełnym szacunkiem położy pięć stów na stole, ukłoni się i wyjdzie do swojego nowego życia. Tak myślę że to jest OK.Jak luby padnie na zawalik albo odejdzie to innej to nie ważne czy kobieta pracuje czy nie to jej życie legnie w gruzach. Nagle może się okazać, że jedna pensja nie wystarcza na utrzymanie a poziom życia bardzo spadnie. Jeżeli się nie pracowało to zawsze można starać się o alimenty z powodu życia w niedostatku.chyba jaja sobie robisz, alimenty hahaha dobre na pewno są bardzo wysokie, nie starczą nawet na jedzenie a co dopiero na rachunki i godne życie, kobieta powinna być zabezpieczona finansowo na takie okoliczności nie liczyć tylko na fagasa jak dziecko we mgle.

Boze ten facet ma mine jak kot srajacy na kuwecie wiecznie usrany niezadolony ten pysk przeraza

gość, 02-05-13, 21:28 napisał(a):gość, 02-05-13, 20:50 napisał(a):gość, 02-05-13, 19:18 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:59 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:33 napisał(a):a ja tam jako kobieta mam w d… rownouprawnienie i naprawde nie wiem o co te feministki sie tak piekla? Ja padam z wrazenia jak widze prawdziwego dzentelmena. I zajmowanie sie dziecmi i ogniskiem domowym, przy godnym zarobku meza tez wcale mi nie przeszkadza. Byleby nie sprowadzalo sie jej zycie tylko do tego i facet nie traktowal baby jak kure domowa. Wystarczy sie nawzajem szanowac, ot tyle. Wystarczy, że Twój luby padnie na zawalik albo inne świństwo i cały misternie ułożony plan na życie legnie w gruzach. Tudzież bardziej prozaicznie, zmieni wybrankę serca i po dżentelmeńsku, z pełnym szacunkiem położy pięć stów na stole, ukłoni się i wyjdzie do swojego nowego życia. Tak myślę że to jest OK.Jak luby padnie na zawalik albo odejdzie to innej to nie ważne czy kobieta pracuje czy nie to jej życie legnie w gruzach. Nagle może się okazać, że jedna pensja nie wystarcza na utrzymanie a poziom życia bardzo spadnie. Jeżeli się nie pracowało to zawsze można starać się o alimenty z powodu życia w niedostatku.

tipical nigger shit

szkoda mi jej…

gość, 02-05-13, 19:18 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:59 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:33 napisał(a):a ja tam jako kobieta mam w d… rownouprawnienie i naprawde nie wiem o co te feministki sie tak piekla? Ja padam z wrazenia jak widze prawdziwego dzentelmena. I zajmowanie sie dziecmi i ogniskiem domowym, przy godnym zarobku meza tez wcale mi nie przeszkadza. Byleby nie sprowadzalo sie jej zycie tylko do tego i facet nie traktowal baby jak kure domowa. Wystarczy sie nawzajem szanowac, ot tyle. No widzę, że lubisz być na czyimś utrzymaniu. Ja wolę mieć swoje pieniądze, a nie być zdana na łaskę pana i władcy. No ale jak widać, niektóre kobiety są bez ambicji. Mnie nikt nie musi przepuszczać przed sobą, jak ktoś jest niewychowany to nie mój problem. Dzięki sufrażystkom możemy głosować, uczyć się, pracować. A Ty jak wolisz żeby facet Cię utrzymywał, to sobie znajdź takiego jelenia. Pozdrawiam.I co czujesz się dzięki temu lepsza? Sama jestem za tym żeby kobieta pracowała i taki model realizuję ale nie czuję się lepsza od kobiet które zajmują się domem i dziećmi. To też nie lada wyzwanie.dokladnie…

witamy we wspolczesnej ameryce…. z reszata nie wiem czego sie wszyscy spodziewaja… cham i prostytutka

szkoda mi jej jest jaka jest ale szkoda po minie widzę że nie jest specjalnie zachywocna

on jest bucem a ona kur.wą dobrali się

gość, 02-05-13, 20:50 napisał(a):gość, 02-05-13, 19:18 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:59 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:33 napisał(a):a ja tam jako kobieta mam w d… rownouprawnienie i naprawde nie wiem o co te feministki sie tak piekla? Ja padam z wrazenia jak widze prawdziwego dzentelmena. I zajmowanie sie dziecmi i ogniskiem domowym, przy godnym zarobku meza tez wcale mi nie przeszkadza. Byleby nie sprowadzalo sie jej zycie tylko do tego i facet nie traktowal baby jak kure domowa. Wystarczy sie nawzajem szanowac, ot tyle. Wystarczy, że Twój luby padnie na zawalik albo inne świństwo i cały misternie ułożony plan na życie legnie w gruzach. Tudzież bardziej prozaicznie, zmieni wybrankę serca i po dżentelmeńsku, z pełnym szacunkiem położy pięć stów na stole, ukłoni się i wyjdzie do swojego nowego życia. Tak myślę że to jest OK.

gość, 02-05-13, 19:19 napisał(a):gość, 02-05-13, 19:01 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:54 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:50 napisał(a):gównouprawnienie -dzięki postępowym pomysłom na rolę i miejsce kobiety musicie teraz zachrzaniac za marne grosze, wypłaty waszych mężów tez spadły, bo muszą dzielić się pracą i wypłatą z kobietą, która też przecież musi byc zatrudniona. dzięki gównouprawnieniu po pracy zarobkowej tyracie jeszcze w domu a wasze dzieci wychowuje instytucja. ile godzin spędzacie z najbliższymi ? warto było durnie szczekać? Spierdalaj! Tyle mam Ci do powiedzeniahehe, nic nie masz do powiedzenia, słoma z butów wyszła i tyle:)Chociaż jestem kobietą i pracuję w wielkiej korporacji to się zgadzam. Wolałabym mieć wybór czy iść do pracy, czy zostać w domu z dziećmi, a w dzisiejszych czasach niestety mężczyzna nie jest wstanie utrzymać kobiety sam…dziękuję feministką!!! Chyba sprzątasz w tej korporacji. Feministkom skarbie, nie “feministką”. To liczba mnoga jest!

Ludzie, dowiedzcie się najpierw, co to znaczy feminizm, a dopiero potem wieszajcie na nim psy. Społeczeństwo ignorantów!

ale sensacja.. no naprawde

gość, 02-05-13, 19:01 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:54 napisał(a):gość, 02-05-13, 18:50 napisał(a):gównouprawnienie -dzięki postępowym pomysłom na rolę i miejsce kobiety musicie teraz zachrzaniac za marne grosze, wypłaty waszych mężów tez spadły, bo muszą dzielić się pracą i wypłatą z kobietą, która też przecież musi byc zatrudniona. dzięki gównouprawnieniu po pracy zarobkowej tyracie jeszcze w domu a wasze dzieci wychowuje instytucja. ile godzin spędzacie z najbliższymi ? warto było durnie szczekać? Spierdalaj! Tyle mam Ci do powiedzeniahehe, nic nie masz do powiedzenia, słoma z butów wyszła i tyle:)Chociaż jestem kobietą i pracuję w wielkiej korporacji to się zgadzam. Wolałabym mieć wybór czy iść do pracy, czy zostać w domu z dziećmi, a w dzisiejszych czasach niestety mężczyzna nie jest wstanie utrzymać kobiety sam…dziękuję feministką!!!