Karol Nawrocki wyznał nagle ws. posła Litewki. “Zakaz kontaktowania się z…”
Łukasz Litewka potrafił w swoje akcje zaangażował tłumy. Jego podejście do spraw związanych z krzywdą zwierząt, które działy się w patoschroniskach spowodowało, że doszło do spotkania pary prezydenckiej z osobami najbardziej zaangażowanymi w sprawę. Prezydent chciał współpracować z posłem, ale trafił na mur partyjny.
Działalność Łukasza Litewki na rzecz zwierząt
Łukasz Litewka był znany przede wszystkim z działalności społecznej i charytatywnej. Jego fundacja TeamLitewka pomagała chorym dzieciom, wspierała ratowanie zwierząt oraz organizowała zbiórki dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej.
Poseł Łukasz Litewka był jednym z głównych zwolenników wprowadzenia zakazu trzymania psów na łańcuchach. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała wprowadzić ten zakaz. Mimo różnicy zdań w tej sprawie między prezydentem a posłem, w uznaniu jego zasług w walce o prawa zwierząt, prezydent odznaczył działacza Lewicy Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Spotkanie w Pałacu Prezydenckim
Medialne doniesienia o dramatycznych warunkach, w jakich przebywają zwierzęta w schroniskach w Bytomiu i Sobolewie były pretekstem do spotkania Prezydenta RP Karola Nawrockiego oraz Pierwszej Damy Marty Nawrockiej z piosenkarką Dorotą Rabczewską, dziennikarzem Krzysztofem Stanowskim oraz posłem Łukaszem Litewką.
To tutaj pierwszy raz panowie mieli szansę ze sobą porozmawiać.
Czy Łukasz Litewka miał zakaz kontaktów z prezydentem?
Prezydent Karol Nawrocki przyznał, że chciał zaprosić zmarłego posła Łukasza Litewkę do swojej rady. Jak podkreślił, współpracę uniemożliwiła jednak “pragmatyka partyjna”. Prezydent wspominał posła Lewicy jako osobę będącą ponad politycznymi podziałami, zaangażowaną przede wszystkim w pomoc innym. Wyznał, że Łukasz Litewka:
Mimo, że dostawał zakaz kontaktowania się z prezydentem, szukał porozumienia.
Karol Nawrocki w wywiadzie wspomniał, że zmarły poseł Łukasz Litewka miał otrzymywać zakazy kontaktowania się z głową państwa. Prezydent zasugerował, że parlamentarzysta nie mógł swobodnie współpracować z Pałacem Prezydenckim. Karol Nawrocki stwierdził, że poseł miał otrzymywać instrukcje ograniczające jego relacje z głową państwa.
To właśnie to był taki poseł, który mimo tego, iż dostawał zakaz kontaktowania się z prezydentem, to jednak szukał porozumień wokół spraw bardzo ważnych dla niego, a ważnych też dla mnie.
Z relacji prezydenta wynika także, że planowało oficjalne włączenie Łukasza Litewki w prace doradcze przy prezydencie. Wsparcie Pałacu miało być dla posła korzystne w realizacji jego celów społecznych.





Marność nad marnościami – inaczej nie można nazwać żerowania na tragedii ludzkiej,dla korzyści partyjnych. Ale czego się spodziewać po ” obstawie” Kaczyńskiego na chocholim tańcu smoleńskim 😭😭😭